Listy
Listy od czytelników

Drodzy Czytelnicy!
Apeluję o cierpliwość i wyrozumiałość. Dziennie dostaję od kilkunastu do kilkudziesięciu listów, nie licząc telefonów.

UWAGA:
Z przykrością informuję, że nie interpretuję indywidualnych kinów narodzin, jak również osobistych wydarzeń. Udzielenie odpowiedzi na kilkaset listów miesięcznie jest po prostu niemożliwe. Wszystkich Zawiedzionych zachęcam do wymiany doświadczeń z osobami szukającymi kontaktu.

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
   następne 8 »

» wyświetl same pytania
[4.01.2013] APEL „NŚ” – W OBRONIE HOMEOPATII


W ślad za naszym mailem z 21 grudnia wysłanym do licznych adresatów – naszych Przyjaciół, współpracowników pisma i najbliższych nam Czytelników, apelującym o podpisywanie petycji na www.petycje.pl/9151 w sprawie objęcia leczenia homeopatycznego finansowaniem Narodowego Funduszu Zdrowia – co stanowiło reakcję na petycję prof. Andrzeja Gregosiewicza i związanych z nim osób domagających się de facto delegalizacji homeopatii – przekazujemy następującą informację:


Pod redakcyjnym apelem – mimo że nie zdążyliśmy jeszcze wydrukować go w miesięczniku – w ciągu zaledwie kilkunastu dni podpisało się ponad 250 osób. Jednocześnie jednak ruszyli z kontrakcją zażarci wrogowie homeopatii, którzy na ww. stronie nie ograniczają się do oddawania głosów przeciwko naszej petycji, lecz również w niewybredny sposób atakują pismo i jego redaktora naczelnego, wylewając na nich kubły pomyj w wypróbowanym stylu, jaki upowszechnia od lat prof. A. Gregosiewicz (zbiór cytatów z jego publikacji można znaleźć na naszej stronie internetowej www.nieznanyswiat.pl „Pomyje – prof. dr hab. Andrzej Gregosiewicz: cytaty z dzieł zebranych”, nr 3/2012). Niektóre komentarze, o jakich mowa, obrażają nie tylko lekarzy stosujących homeopatię z pożytkiem dla chorych, lecz również ludzi, którzy dzięki niej się wyleczyli.

Nie zamierzamy na takim poziomie dyskutować, gdyż autorzy wspomnianych wypowiedzi sami sobie wystawiają świadectwo. W zaistniałej sytuacji zwracamy się natomiast nie tylko o masowe podpisywanie naszej petycji na www.petycje.pl/9151, lecz również o głosowanie przeciw petycji A. Gregosiewicza i innych na www.petycje.pl/petycja/8847/protest_przeciwko_prawu_zezwalajscemu_na_legalizacje_homeopatii.html oraz zamieszczanie własnych komentarzy.

Nie pozwólmy się mentalnie i prawnie terroryzować ludziom, których – jak wynika z ich internetowych wpisów - poza niedostatkiem wiedzy, cechuje brak elementarnej kultury osobistej. Szerzej o sprawie piszemy w lutowym numerze „Nieznanego Świata”.
(...)
Wprowadzeniem do problemu jest krótki artykuł doktora Janusza Kołodziejczyka, który również ukaże się w lutowym numerze miesięcznika i który także załączamy, gdyż pozwala zorientować się w okolicznościach, jakie poprzedziły materializację tej inicjatywy. Zdajemy sobie sprawę, że nie ma ona większych szans na realizację, jest natomiast zdecydowaną reakcją na bezczelną, arogancką petycję prof. Gregosiewicza oraz członków tzw. Klubu Sceptyków Polskich, którzy w swojej własnej petycji zamieszczonej przed kilkoma miesiącami w internecie, jaką podpisało dotychczas zaledwie niespełna 100 osób (sic!), domagają się od ministra zdrowia wydania zakazu leczenia homeopatią, traktując ją z tą samą, co zawsze, pogardą i zajadłą obsesją jako oszustwo, ku czemu brak jakichkolwiek podstaw. W istocie rzeczy petycja "Nieznanego Świata" jest więc kontrą wobec wspomnianego wystąpienia i obroną homeopatii jako legalnej metody terapii.

Prosimy, by upowszechnić nasz dokument wśród wszystkich Waszych rodzin i znajomych, którzy są nim zainteresowani wraz z prośbą o wsparcie go w internecie własnym podpisem. Raz jeszcze przypominamy, że, aby podpisać petycję "Nieznanego Świata", trzeba wejść na: www.petycje.pl/9151
Serdecznie pozdrawiam
Marek Rymuszko
Redaktor naczelny


Przyłączam się do apelu red. nacz. Marka Rymuszko, podpisałam petycję i zwracam się do Was, abyście również ją podpisali. Czas położyć kres dominacji koncernów i promocji toksycznych leków. Każdy człowiek musi mieć prawo wyboru metody leczenia.

Hanna Kotwicka

Dnia 4 stycznia 2013 r.



ODLICZANIE TZOLKIN

● POWRÓT ZAGUBIONYCH POKOLEŃ ● List od Krzysztofa: jaki jest sens...



Tzolkin będzie oddziaływał dopóty, dopóki nie skorygujemy ostatnich światów iluzji epoki, której w sferze duchowej już nie ma. Odliczanie TZOLKIN będzie można zakończyć dopiero wtedy, kiedy w świadomości ludzkiej przebudzi się pierwotna pamięć. Nastąpi to około 2040 roku. Przełom musi się dokonać zbiorowo, ponieważ w nadchodzących czasach nie będzie możliwe, by jednostka uważała się za lepszą od innej jednostki. Teraz jesteśmy świadkami epoki, która bezpowrotnie przemija. Wielka transformacja materii, zapowiedziana na koniec czasów przez wszystkie wielkie kultury, nie tylko Majów, to transformacja świadomie myślącej materii, czyli świadomości istoty ludzkiej. Transformacja to proces, a nie rewolucja. (H. Kotwicka „2012. Początek końca czy radość początku?”, PULSAR 2010)

Tzolkin będzie nas prowadzić dotąd, póki ostani czlowiek nie podciągnie poziomu swojej świadomości do częstotliwości piątego świata, którego mottem przewodnim, energią nośną, jest

„Szacunek–Braterstwo–Harmonia z Rytmem Natury”.

Święty Kalendarz Majów, Tzolkin, liczy 260 jednostek nazywanych kin. Nie jest on kalendarzem w powszechnym rozumieniu, lecz bankiem informacji. Zapisane są w nim wszystkie wzorce ewolucyjne, programy Czasu (CZAS to TREŚĆ), cały dorobek ludzkości – nasza historia, nasze kolektywne wzloty i upadki, jak również życie pojedynczego człowieka (tzn. osobisty drogowskaz na 52 lata, zalety, wady, zadania, wyzwania, cel wg daty urodzenia).

TZOLKIN ma podwójne znaczenie, można go wykorzystać jako Dużą Rachubę, w której zakodowane są wielkie cykle ewolucji, np. 104 000, 26 000 czy 5200 lat, albo jako Małą Rachubę, w której zakodowane jest 260 dni, przy czym oba kalendarze - Mała i Duża Rachuba - są ze sobą ściśle powiązane, ponieważ 260 dni i np. 26 000 lat niesie identyczna fala energii. 1 kin może więc oznaczać 1 dzień, 400, lat, 100 lat, 20 lat itd.
21 grudnia 2012 roku zakończył się umownie Wielki Cykl, w tym jego ostatni podcykl 5200 lat (5125 lat wg long count), i rozpoczął się nowy Wielki Cykl. Natomiast Mała Rachuba i kalendarz słoneczny Haab biegną nieprzerwanie dalej swoim naturalnym, codziennym rytmem.

Ten, kto chce pojąć mądrość Kalendarza Majów, musi wyeliminować trójwymiarową logikę. Wiedzę zapisaną w Tzolkin można rozumieć jako dział psychologii i socjologii. Jednak w codziennej pracy z Kalendarzem Majów każdy jest sam dla siebie psychologiem, bo tu liczą się nie tylko wypowiadane głośno słowa, ale przede wszystkim myśli. Wszystkie dane aktualizują się na bieżąco, każdy dzień jest zatem diagnozą osobistą o aktualnym poziomie świadomości i stopniu dojrzałości osoby.

W wymiarze czwartym (bezczasowość), skąd pochodzi Tzolkin, nie istnieje czas linearny od–do. 260 kinów jest obecnych w każdej chwili. Starożytni Majowie umiejscowili Tzolkin jako miarę czasu w codziennym biegu czasu, aby nie stracić orientacji w czasie i przestrzeni. Każdy dzień oprócz daty miał również kin (liczbę i glif - cel, przesłanie). Przyporządkowanie daty gregoriańskiej do kinu, czyli kalibracja, to dzieło człowieka.

Dr Jose Argüelles, odkrywca klucza do Tzolkin (1987 r.), dokonując kalibracji Świętego Kalendarza z rytmem Słońca /kalendarzem gregoriańskim, udostępnił nam praktyczny przelicznik – „Kalendarz 13 Księżyców” (inaczej Dreamspell). W Dreamspell nie ma roku przestepnego. Majowie, chcąc wyrównać pozostające co roku 6 godzin, co 52 lata dodawali 13 dni do kalendarza. Nowy rok Dreamspell rozpoczyna sie 26 lipca, kalendarz dzieli się na 13 księżyców po 28 dni; ostatni dzień roku nazywany jest Zielonym Dniem (25 lipca). Dzięki temu wiemy, że 26 lipca 2013 roku, w dniu «Żółtego Galaktycznego Ziarna» (kin 164, «Kan 8»), wejdziemy w nową epoką zsynchronizowani z naturalnym rytmem Słońca.

Nową księgę historii zaczniemy pisać od «Roku 8 Ziarna» (2013/2014), ale jednocześnie wciąż będziemy zobligowani do porządkowania sfery emocjonalno-mentalnej po Starej Epoce.

Na marginesie: Starożytni Majowie wierzyli, że pochodzą z Plejad, a ich Święty Kalendarz jest kalendarzem plejadiańskim. To stamtąd mieli przynieść ze sobą swoją wiedzę i systemy rachuby czasu. Klucz do tej wiedzy zakodowali w Tzolkin, a my mieliśmy go odkryć we właściwym czasie po to, by rozwijać tę wiedzę dalej.

Droga do piątego świata

Wypływająca z mądrości indiańskiej wskazówka o przejściu ludzkości do piątego świata, dziś jeszcze mało zrozumiała przez ogół, bazuje na powszechnie znanej prawidłowości astronomicznej. Rok platoński, definiując ramy precesji, opisuje ruch wahadłowy Ziemi (tam i z powrotem) względem Słońca. Cały cykl domyka się w ciągu 26 000 lat, po czym Ziemia zaczyna swoją wędrówkę od nowa.

Według kosmologii Majów gatunek Homo sapiens przebył już cztery pełne cykle po 26 000 lat (21 grudnia 2012 roku domknął się czwarty cykl). Z przekazów indiańskich jasno wynika, że koniec czwartego świata (cyklu) przybliżył nas do piątego. Jeden świat trwa 26 000 lat, co z punktu widzenia astronomii jest bardzo logiczne.

W czwartym świecie wydarzyło się coś znamiennego, mianowicie wielki upadek ludzkości. Przed 6600 laty program ewolucji został nagle przestawiony na inną częstotliwość zawężając pole świadomości. W następstwie tego doszło do manifestacji wydarzeń, określanych przez nas historią. 13 baktunów (long count) Kalendarza Tzolkin opisuje program korekty, zainicjowany przed 5125 laty na poziomie głębszych warstw świadomości. Jednak dopiero w ciągu ostatnich 26 lat, tzn. w okresie od 1987 do 2012 roku, korekta ta stała się faktycznie możliwa.

Faktyczne przejście do piątego świata na poziomie mentalnym otworzy się 26 lipca 2013, tzn. po zakończeniu fazy synchronizacji. W tej chwili zatrzymaliśmy się na progu, czekamy na wszystkich maruderów, ale nie będziemy czekać w nieskończoność. Ci, którzy do lipca 2013 nie skorygują swoich egocentrycznych poglądów, zostaną w tyle. W procesie odnowy nie wolno jednak pominąć odpowiedzialności gatunku Homo sapiens za własne czyny i postępki operatywnego ego, dlatego nadal będzie dochodzić do eksplozji potężnych pól napięć.

Piąty świat oferuje ludziom możliwość życia w nowej, wysoko jakościowej świadomości, gdzie każdy człowiek uzmysłowi sobie swoją moc stwórczą w życiu codziennym, a co za tym idzie - nauczy się utrzymywać pod kontrolą operatywne ego, jak również okazywać bezwarunkowy respekt wobec wszelkich form życia na planecie. Życie w harmonii ze wszystkimi ziemskimi królestwami umożliwi ludziom spokojny byt i rozkoszowanie się owocami własnej kreatywności.

Właśnie to wyraża myśl o skoku kwantowym. Nasza świadomość musi porzucić stary poziom zakodowany w liczbach «12:60», aby impuls odnowy (kod «13:20») mógł dokonać zmian w nadchodzących latach. Nie zapominajmy, że program zastępczy «12:60» powołał do życia niezwykle zawężone światy iluzji. Ten program wciąż jeszcze wytwarza energie, prowadzące w kierunku załamania. Na zewnątrz zaznacza się to w sposób dość dramatyczny lub przypomina rozpadanie się domku z kart. Chcąc zażegnać wielu katastrofom życiowym, musi dojść do gwałtownej eliminacji światów iluzji z pomocą siły oświecenia. Zatem albo oświecenie, albo zrządzenia losu i katastrofy życiowe. Taka "huśtawka" może się utrzymywać do około 2020 roku. Teraz każdy ma wybór.


Otwarcie Siedmiu Pieczęci
(z. „Karmicze fraktale”, PULSAR 2007)

Od roku 1993 do 2000 postępował cykl tzw. siedmiu lat przepowiedni (Proroctwo Pacala Votana - TELEKTONON), określany jako przejście biosfery w noossferę (sfera umysłu). Otwarcie Siedmiu Pieczęci - jako usunięcie blokady wibracji - było najważniejszym procesem energetycznym lat 90. Kiny od 194 do 200 reprezentują energię Siedmiu Pieczęci i określane są jako „zagubione pokolenia” lub inaczej "zatracone jakości":

kin 194 - 12 IX /Biały Mag – praworządność /stąd dzisiejsza nieuczciwość
kin 195 - 13 MEN /Niebieski Orzeł – odpowiedzialność /uzależnienia
kin 196 - 1 CIB /Żółty Wojownik – inteligencja intuicyjna /zimna kalkulacja
kin 197 - 2 CABAN /Czerwona Ziemia – respekt dla życia /fanatyzm
kin 198 - 3 ETZNAB /Białe Zwierciadło – prawda /zakłamanie
kin 199 - 4 CAUAC /Niebieski Wicher – odnowa /stagnacja
kin 200 - 5 AHAU /Żółte Słońce – bezinteresowność /kochanie za coś.


Według "Kalendarza 13 Księżyców", w latach od 1993/94 do 1999/2000 dokonała się wstępna faza usuwania blokady Siedmiu Pieczęci. Druga faza inicjacji przebiegała od 2004/2005 do 2010/11. W tym okresie została ponownie reaktywowana siła z okresu od 1993/94 do 1999/2000. Po raz trzeci impuls inicjujący pełne już otwarcie pieczęci powrócił na przestrzeni siedmiu księżyców, tzn. od 30 maja do 12 grudnia 2012.

13 grudnia 2012 pojawił się tzw. „księżyc poza czasem”, czyli rytmiczny księżyc (od 13 grudnia 2012 do 9 stycznia 2013). W tym przedziale mieścił się 21 grudnia 2012, czyli koniec long count – tu nastąpiło domknięcie cyklu trzynastu baktunów. Kolejne siedem księżyców – od 10 stycznia do 24 lipca 2013 – będzie synchronizować ludzkie umysły z częstotliwością siedmiu jakości przypisanych do siedmiu kinów Tzolkin. Tak więc 25 lipca 2013 – Zielony Dzień (kin «Noc 7») – będzie nie tylko punktem przejściowym do «Roku Galaktycznego Ziarna» (kin 164), ale jednocześnie dniem wyrównania biegu kalendarza DREAMSPELL.


Czwartek, 27.12: List od Krzysztofa R.

Jaki jest sens prowadzić tą stronę i mieszać ludziom w głowach, kiedy kalendarz w obu wersjach się zakończył?

Krzysztofie, właśnie takim jak Ty dedykuję powyższy artykuł. Możesz nigdy więcej nie odwiedzać już tej strony - to Twój suwerenny wybór, ale TERAZ przynajmniej coś wiesz... In lak’ech


[27.12.2012 /kin 213 - 5 Ben]




UBÓJ RYTUALNY W POLSCE
Kto w Sejmie RP stanie w obronie praw zwierząt?



27 listopada (1 Akbal/Noc) Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ubój rytualny z pełną świadomością zwierząt jest niezgodny z Konstytucją RP. Zaraz po tym branżowy portal argentyńskich handlarzy mięsem umieścił serię wyjątkowo oszczerczych tekstów pod adresem Polski i Polaków: Te szumowiny udają, że przejmują się cholernymi zwierzętami..., Polscy kolaboranci zakazują koszernego jedzenia... itd. Polskie MSZ zażądało sprostowania i przeprosin. Bezskutecznie.

W środę, 28 listopada (2 Kan/Ziarno), były minister rolnictwa ze stoickim spokojem oświadczył w radio ZET, że kwestia prawna jest taka, że ubój rytualny będzie dopuszczalny od 1 stycznia 2013 roku zgodnie z rozporządzeniem Unii Europejskiej. Co tam cierpienie zwierząt, liczy się ekonomia (dochód 1,2 mld zł rocznie). Na koniec dodał: Dzisiaj nie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć do końca, czy ubój z ogłuszeniem jest bardziej humanitarny niż ubój bez ogłuszenia. Każdy ubój jest niehumanitarny, jest to zabijanie zwierząt i nie da się zmierzyć cierpienia.
Panie Sawicki, zapewne nie słyszał pan o KARMIE i hormonie strachu (ACTH), więc pan nie wie, jakie nieszczęścia ściągacie na Polskę i ludzi, forsując ubój rytualny. Zwierzę to istota, która tak samo jak człowiek odczuwa ból, jest jednak w gorszej sytuacji od człowieka – nie może wezwać pomocy.

Zakaz uboju rytualnego w niczym nie narusza praw mniejszości wyznaniowych w Polsce. Spożycie mięsa koszernego jest u nas znikome, można je bez problemu sprowadzić z zagranicy.

Wdrażając postanowienia Brukseli, nasi „zunifikowani” decydenci próbują zasłaniać się nadrzędnością prawa unijnego nad prawem krajowym - ale nie nad Konstytucją RP (!). Jedni mogą, inni nie. Niemcy nie raz pokazali Brukseli, że prawo niemieckie ma wyższość nad prawem wspólnotowym i nie tylko w kwestii GMO, ochrony naturalnych pasz czy nasion, ale nawet obrzędów religijnych (zakaz obrzezania dzieci). We Francji ustawowo zabroniono uczennicom noszenia chust na głowach i symboli religijnych.

Ubój rytualny test to największy akt barbarzyństwa. Zwierzę krztusi się krwią i treścią żołądka, która wlewa mu się do przeciętej tchawicy; jest przytomne nawet dwie minuty. W polskich rzeźniach, które mają certyfikat uboju rytualnego, dla krów stosuje się obrotowe klatki ubojowe. Zwierzę przed podcięciem gardła obracane jest do góry nogami, co ułatwia pracę rzeźnikowi. Jak wynika z badań - powoduje to skrajny stres i cierpienie.

Organizacje pozarządowe apelują do posłów i rządu, by ubój rytualny nie był w Polsce legalizowany. TOK FM ujawniło, że posłowie PSL zbierają w Sejmie podpisy pod projektem ustawy. Do 31 grudnia br. Polska musi zawiadomić Unię o stanowisku w sprawie uboju. Rząd jeszcze przed końcem roku zamierza uruchomić szybką ścieżkę legislacyjną, by zalegalizować ubój rytualny. Podczas głosowania ma obowiązywać dyscyplina partyjna. Tym samym sumienie posłów PO-PSL zostanie zagłuszone, a oni sami zredukowani do poziomu bezwolnych kreatur. Standardowo kara za złamanie dyscypliny partyjnej to 1000 zł.
To SKANDAL.



Źródło: “METRO”, środa, 28 listopada 2012



[07.12.2012 /11 Ben]



J. ŁOPATA i SIR J. ROSE O KULISACH UNIJNEGO LOBBINGU


Na łamach numeru 12/2012 „NŚ” o kulisach funkcjonowania unijnego lobbingu opowiadają Jadwiga Łopata i Sir Julian Rose z fundacji ICPPC i Koalicji „Polska Wolna od GMO”. W artykule czytamy m.in.:

Żywność to towar strategiczny. Kto kontroluje żywność, ten w rzeczywistości kontroluje świat!... Na każdym kroku politykę rolną kontrolują korporacje... uzyskując nadzór nad nasionami... Już 68% znajduje się w rękach pięciu, może sześciu korporacji... Tworzy się różnorodne dziwne przepisy, które ograniczają dostęp do lokalnych, tradycyjnych roślin. Stąd tzw. katalogi nasion... Żeby trafić do takiego katalogu, trzeba uiścić olbrzymie opłaty... [Korporacje] promują rolnictwo wielkoobszarowe oraz organizmy modyfikowane genetycznie... Technokraci i biurokraci w Brukseli przeważnie nie znają się na uprawie ziemi. Kiedy przychodzą do nich samozwańczy eksperci związani z lobby handlowym, zamiast sprawdzić ich intencje, najczęściej ufają im w ciemno... Jeśli ci „eksperci” uznają jakieś rozwiązanie za niekorzystne (a do tego mają wystarczający PR oraz dużo pieniędzy), urzędnicy bez szemrania akceptują ich wnioski i wprowadzają odpowiednie regulacje... To właśnie dlatego w Polsce... rząd wprowadza regulacje, które są korzystne dla dużych i bardzo dużych. (...) Sporo znanych polskich marek zostało przejętych przez wielkie koncerny i teraz pod dobrze znaną nazwą ukrywa się często produkt, który nie ma nic wspólnego z pierwowzorem.

Kiedy Jadwiga Łopata i Julian Rose spotkali się w Brukseli z ludźmi, którzy decydują o sprawach rolnictwa w całej Unii, doznali prawdziwego szoku:
Osiem osób przy stole. Ani jednego reprezentanta Polski. Gospodarze zdziwieni i trochę źli, że zawracamy im głowę... że martwimy się o polskich rolników... Kiedy skończyłem... jedna z urzędniczek wyznała: „Wydaje nam się, że pan nie rozumie, jak działa wspólna polityka rolna”... Dla tej pani wniosek był prosty: około miliona rolników musi „zniknąć” z polskiej wsi... Tak dzieje się m.in. w Hiszpanii i Portugalii...

Jadwiga i Julian są przekonani, że większość polskich polityków w ogóle nie zauważa problemu [GMO], a rząd i parlament mają już w tej sprawie niewiele do powiedzenia, gdyż całą realną władzę w tej kwestii oddały korporacjom. I dodają: Przegraliśmy batalię w Sejmie i Senacie o zakaz stosowania pasz GMO... (...) Polska została całkowicie uzależniona od dostaw GMO.... Utraciliśmy naszą niezależność żywieniową.

Dziś narażenie się korporacjom oznacza upadek rządu.

Każdy powinien przeczytać ten artykuł w całości!



[05.12.2012]



"KALENDARZ MAJÓW ŹLE ODCZYTANY - KOŃCA ŚWIATA NIE BĘDZIE"

„Odnaleziono najstarszy kalendarz Majów, według archeologów końca świata 2012 nie będzie”.

Amerykańscy archeolodzy odkryli w północnej części Gwatemali pozostałości domu z epoki Majów. Na jego ścianach zostały namalowane najwcześniejsze znane nam tablice astronomicznie, opisując rok słoneczny i księżycowy, jak również długoterminowe cykle ruchu Wenus i Marsa. Informacje na ten temat zostały opublikowane w czasopiśmie Science.

Nie jest to kalendarz, jako taki, ale tablice astronomiczne Majów określające przedziały miesięcy księżycowych. Zawierają też całą serię skomplikowanych obliczeń matematycznych związanych z astronomią. Jest to znalezisko porównywane z „Kodeksem drezdeńskim” uważanym do tej pory za najważniejszy zabytek po cywilizacji Majów.

Odkrycia dokonała grupa archeologów z Boston University pod przewodnictwem Billa Saturno. Wykopaliska trwały od 2001 roku i były prowadzone w prowincji Peten, w północnej Gwatemali.

Znaleziska dokonano dokładnie w Xultún, które jest uważane za najbogatsze stanowisko archeologiczne z okresu Majów. Współpracownicy Saturno trafili na odkrycie przypadkiem, bo szybsi od nich byli szabrownicy, których nie brakuje w ruinach tego 40 tysięcznego miasta Majów

Ściany domu, prawdopodobnie z IX wieku naszej ery, pokryte są glifami, rysunkami i liczbami. Naukowcy przyznają, że nigdy czegoś takiego nie widzieli. Wiele z tych obliczeń może być związana z kalendarzami Majów. Jest 260-dniowy kalendarz ceremonialny, 365-dniowy solarny, 584-dniowy wenusjański oraz 780-dniowy marsjański.

Być może budynek ten był rodzajem dysku twardego Majów. Po prostu w ten sposób utrwalano wiedzę i niektórzy skrybowie mieli za zadanie konserwowanie tej wiedzy i utrzymywanie jej. Prawdopodobnie z takich matryc przepisywano kodeksy jak ten drezdeński.

Według naukowców z trzech ścian można bez wątpienia wyczytać, że starożytni Majowie przewidywali, że świat będzie istniał nawet 7000 lat poza nimi... Naukowiec dodaje, że w tabelach nigdzie nie ma adnotacji do roku 2012, więc można powiedzieć, że z punktu widzenia wiedzy Majów nic nam w tym roku nie grozi. Nie ma tam adnotacji o możliwym końcu świata.

Najistotniejsze w tym znalezisku jest też to, że wiemy, iż kalendarz w zaawansowanej formie istniał wcześniej niż do tej pory uważała nauka. Teraz będzie trzeba myśleć nad tym, kiedy powstały pierwowzory tych tablic, albo skąd pochodzi tak zaawansowana wiedza.[Koniec]


Źródło:
zmianynaziemi.pl/wiadomosc/odnaleziono-najstarszy-kalendarz-majow-wedlug-archeologow-konca-swiata-2012-nie-bedzie?quicktabs_1=1

Zob. Gazeta Wyborcza, dn. 11.05.2012, artykuł "Kalendarz Majów żle odczytany. Końca świata nie będzie"
wyborcza.pl/1,75476,11700673,Kalendarz_Majow_zle_odczytany_Konca_swiata_nie_bedzie.html



PRZYMUSOWE SZCZEPIENIA
Pomyłka lub sabotaż może zabić mialiardy ludzi
Mówimy NIE! Dość! planom UE-Tusk-Kopacz
Skrzyżowanie Kafki z Mrożkiem


EURO’2012 minęło, wraca proza życia.

Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość, Michael Ellner

Siła wizji z poziomu «13 Men»

W trzynastym księżycu uniwersalnego ruchu, czyli w okresie pomiędzy 27 czerwca a 24 lipca br., dokonuje się pełne udrożnienie częstotliwości «13 Men» (kin 195). To oznacza, że świadomość ludzka zacznie widzieć więcej, wykraczać ponad zaściankowe horyzonty myślenia, ogarniać coraz większe perspektywy. Mocarzom świata, rządom, przywódcom, liderom będzie coraz trudniej ukrywać mroczne plany, intencje, zamiary.
EURO'2012 było idealnym momentem na forsowanie kontrowersyjnych ustaw, w tym ustawy o przymusowych szczepieniach dla dorosłych, także obcokrajowców przebywających na terenie kraju. "Lud miał igrzyska", a władza czas na wdrażanie "planów Bestii" - z dala od mikrofonów wścibskich dziennikarzy i oczu opinii publicznej.
Jeśli ustawa wejdzie w życie, tylko patrzeć jak WHO ogłosi nową pandemię. Otwartym pozostaje pytanie, czy aby na pewno dostaniemy szczepionkę odpornościową...
Fakty:
■ Pismo premiera do marszałek sejmu w sprawie zmiany ustawy z 5.12.2008 (kin 31, «5 Chuen» /«Fala Manik» (!) zostało wysłane 29.03.2012 - kin 200, «5 Ahau» /«Fala Cib»,
(świadomość «1 Cib» to trzecia z Siedmiu Pieczęci Majów, jej otwarcie rozpocznie się 26 lipca br.).
□ Pierwsze głosowanie w sejmie odbyło się 15.06.2012 - kin 18, «5 Etznab» /«Fala Ix»,
(30.05.-26.06.2012 - powrót świadomości «12 Ix», pierwsza z Siedmiu Pieczęci Majów).
■ Senacka Komisja Zdrowia zajmie się rozpatrzeniem ustawy 4.07.2012 - «11 Caban» /«Fala Manik»; brak informacji na oficjalnej stronie Senatu.
■ 8.11.2011 - kin 59, «7 Cauac» !!!/«Fala Ben» - podczas otwarcia VIII kadencji Senatu RP marszałek senior Kazimierz Kutz zwrócił się do senatorów z przestrogą: Jeśli senatorowie sami nie zadbają o odbudowę autorytetu, to ta kadencja może okazać się ostatnią... Nadzieją dla Senatu byłoby przekształcenie go w „instytucję kreatywnej państwowości”, w dobrze zorganizowany „zakład hodowli państwowców”.

Dziś nie wystarczy tylko wiedzieć, widzieć, słyszeć, lecz trzeba reagować natychmiast - przejąć bardzo świadomą odpowiedzialność za naszą przyszłość, prawo wyboru, życie, zdrowie. Moc jest w nas: potrafiliśmy zjednoczyć się w bólu po katastrofie smoleńskiej, w radości - podczas mistrzostw, to tym bardziej powinniśmy to zrobić w obronie naszego zdrowia i życia.

«Niebieski Men» wciąż przestrzega i apeluje:

Kiedy brakuje wam WIZJI, wtedy gonicie za ILUZJĄ. Brak wizji uwidocznia się w popadaniu w coraz większą zależność od innych, aż w końcu, stając się pożywką „silniejszych”, tracicie swoją suwerenność. (...) Siła Niebieskiego Orła wynosi świadomość celu na plan pierwszy. MEN jest kopalnią wiedzy spirytualnej, wybiegającej daleko w przyszłość. Orzeł otwiera kanały postrzegania, przez które świadomość człowieka dojrzałego kontaktuje się z wyższymi wymiarami. (wg H.K. „Klucz do kalendarza”)


Listy nadesłane 2.07.2012,
w dniu «9 Men» /siła naprowadzenia:

O USTAWIE

"Tym razem rząd ani minister zdrowia nie będą mieli nic do powiedzenia. Będą MUSIELI kupić szczepionki, a wszyscy Polacy będą PRZYMUSZENI do ich wstrzyknięcia. I to nie jest teoria spiskowa. Właśnie teraz przez sejm (z tylko jednym głosem przeciwnym) przepychana jest zmiana Ustawy o zapobieganiu epidemiom oraz Ustawy o inspekcji sanitarnej.
Zmiany polegają między innymi na rozszerzeniu obowiązku szczepień na wszystkich Polaków (nie tylko jak dotąd dzieci), zmianie definicji choroby zakaźnej (teraz to będzie po prostu każda choroba wywołana przez biologiczny czynnik chorobotwórczy), rozszerzenie uprawnień inspekcji sanitarnej o nadzór nad wykonywaniem obowiązku szczepień (dotąd był to tylko ogólny nadzór nad szczepieniami), oraz zmiany w zasadach stosowania przymusu bezpośredniego (czyli siły fizycznej) przy aplikowaniu procedur medycznych. Teraz będzie to wyłącznie pod nadzorem lekarza i pracowników medycznych, nie trzeba już ani policji ani wyroku sądu, wystarczy decyzja lekarza.
Dotąd polski minister zdrowia decydował o ogłoszeniu epidemii, teraz będzie „decydował” główny inspektor sanitarny na polecenie unijnych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem epidemicznym. Minister zdrowia zostaje kompletnie pominięty, jego rola zostaje zredukowana do płatnika rachunków za szczepionki. Utajnione zostają tez dane dotyczące zachorowań (planowany płatny dostęp do danych, tylko dla podmiotów mających umowę z systemem Sentinel, których jedynym właścicielem będzie sanepid). Projekt eliminuje też wszelką kontrolę społeczną i rządową nad działaniami sanepidu.
Znosi się rejestrację i przechowywanie danych o zachorowaniach w szpitalach, przychodniach i laboratoriach – wszystko wyłącznie w sanepidowskim komputerowym systemie Sentinel. Zmiany ustawy likwidują też finansowanie zgłaszania niepożądanych odczynów poszczepiennych. Uprawnienia sanepidu podczas prowadzenia dochodzenia epidemicznego będą większe niż wojska, policji, prokuratury i sądów i będą prowadzone bez możliwości żadnej kontroli. Sanepid będzie miał prawo wglądu do wszystkich kontaktów (również telefonicznych i elektronicznych) osób podejrzanych lub zagrożonych chorobami zakaźnymi (czyli według nowej definicji – wszystkimi chorobami), do wejścia do mieszkania, zastosowania siły wobec każdego obywatela – i to wszystko bez konieczności uzyskania pozwolenia sądu, bez kontroli policji. Inspekcja sanitarna będzie miała uprawnienia większe niż służby specjalne, a minister zdrowia traci prawo wydawania rozporządzeń regulujących jej prace i stosowane procedury wewnętrzne.
Ta zmiana Ustaw jest już po pierwszym głosowaniu w sejmie (odbyło się 15.06.2012, posiedzenie nr 16, głosowanie nr 15) i została poparta przez wszystkie partie i kluby parlamentarne. Nikt się nie wstrzymał, jeden głos przeciw.
(Od autorów: Proszę o kopiowanie i rozpowszechnianie tego tekstu w dowolnych mediach i miejscach pod warunkiem niedokonywania w nim żadnych zmian). [Koniec]




Więcej informacji - tekst ustawy, która wejdzie w życie po 30 dniach:
orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/7BEE578C6AAB0E76C12579DD004EA0D4/%24File/293.pdf

Nowa ustawa o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, która weszła w życie w trybie ekspresowym 30.06.2012 (prezydent podpisał ustawę 27.06.2012), przekształciła sanepid w ponadpaństwowy twór na wzór PZPNu.

PIS w MSW

W ustawie czytamy również:
„W Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej, BOR, jednostkach organizacyjnych podległych i nadzorowanych przez ministra do spraw wewnętrznych, podmiotach leczniczych tworzonych przez ministra do spraw wewnętrznych, urzędzie obsługującym ministra do spraw wewnętrznych oraz w jednostkach organizacyjnych ABW, Agencji Wywiadu i CBA, zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej wykonuje Państwowa Inspekcja Sanitarna Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, finansowana z budżetu państwa”.

Dlaczego nie Państwowa Inspekcja Sanitarna (PIS, potocznie sanepid), lecz „drugi, odrębny sanepid” przy MSW? Czy są lepsi i gorsi? A może będą lepsze i gorsze szczepionki jak w przypadku ptasiej grypy? Dlatego za „swoich” będzie płacić państwo, a za zwykłych obywateli koszt szczepień będą pokrywać wojewodowie (ciekawe, z jakich środków?).

Czy wiesz, że

w Sejmie obecnej, VII kadencji na 460 posłów jest tylko 17 prawników. Standardy demokracji wymagają co najmniej 50 prawników.


List od Marzeny:

To wygląda na skrzyżowanie Kafki z Mrożkiem. Jedynym uzasadnieniem dla takich porządków prawnych może być wojna biologiczna w toku. Rzeczywista władza w krajach, które to wdrożą, przejdzie w ręce ponadnarodowych koncernów farmaceutycznych, bo to one wytwarzają szczepionki na masową skalę. Nadzór nad medykamentami wypuszczanymi na rynek praktycznie nie funkcjonuje, bo zbyt ostre wymogi formalne (tylko kilka koncernów i być może 2 lub 3 rządy są w stanie im sprostać) połączono z przyjmowaniem na wiarę sprawozdań z badań opłaconych i zorganizowanych przez producentów.
Obecny sposób produkowania szczepionek powinien być zakazany lub uzupełniony o chemicznie sformułowane wymogi co do ich czystości (wyeliminowanie obcych białek, które nie uodporniają na docelowe choroby, a pobudzają do reakcji układy odpornościowe pacjentów). Nie znamy nawet przybliżonej liczby ludzi, którzy umierają po otrzymaniu szczepionek lub surowic. Za czasów Pasteura produkowano je w krwioobiegach żywych ssaków, obecnie w bakteriach i wyciągach z kurzych jaj. Przeniesione stamtąd białka powodują u ludzi wstrząs anafilaktyczny, a ich usunięcie nie jest twardym wymogiem prawnym, lecz gestem dobrej woli producentów. Pomyłka lub sabotaż laboranta albo niedbałość czy chciwość zwierzchnika może zabić miliardy ludzi.
Rozpowszechnienie szczepionek spowoduje miliony lub miliardy zachorowań i tysiące lub miliony zgonów.
Obecny sposób produkcji szczepionek wynika z wymagań reakcji na wojnę bakteriologiczną, których technologia ta nie spełnia. Nie da się w ciągu kilku dni wyprodukować miliardów dawek szczepionek na nieznanego dotąd wirusa. "Przyszłościowym" sposobem produkcji szczepionek ma być wytwarzanie ich przez genetycznie zmodyfikowane bakterie, co może skrócić czas reakcji służby zdrowia na nową epidemię z miesięcy do tygodni. Niezbywalną częścią tej technologii jest transfer do bakterii dodatkowego genu, który uodparnia ją na antybiotyk, którym następnie zabija się resztę hodowli bakterii. Gen ten może się przedostawać do drobnoustrojów chorobotwórczych, co potencjalnie może doprowadzić do utraty przez medycynę jej głównego narzędzia w walce z chorobami. Bakterie nie uodporniają się na jeden antybiotyk, lecz na ich rodzinę albo serię. A zarobią na tym koszmarze koncerny farmaceutyczne.
Dla wyjaśnienia: nie mam nic przeciw przeniesieniu władzy sanitarnej z rąk polityków do fachowców i stworzenie w Europie organizacji sanitarnej wyjętej spod władzy lokalnych rządów. Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach: zwierzchników sanitarnych mianują politycy, a do nich trudno mieć zaufanie. [Koniec]


PRZYKŁADOWY LIST DO SENATORÓW

"Szanowni Państwo,

4 lipca Senacka Komisja Zdrowia zajmie się rozpatrzeniem ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (druk senacki nr 141, druki sejmowe nr 293 i 416). Projekt ten godzi w prawa człowieka i pacjenta znacznie poszerzając uprawnienia inspekcji sanitarnej, mimo zapowiedzi medialnych nie znosi przymusu szczepienia dzieci, nadal w wielu miastach są nakładane grzywny przymuszające do szczepienia i poprzez znaczne rozszerzenie uprawnień daje inspekcji sanitarnej możliwość nałożenia go również na osoby dorosłe.
Ponadto zwracam uwagę na inne istotne i kontrowersyjne zmiany proponowane w projekcie:
1. ● Zmiana definicji choroby zakaźnej, co budzi obawy rozszerzenia przymusu szczepień o kolejne szczepionki i daje możliwość ogłoszenia epidemii z błahych powodów, a co z tym się wiąże nałożenie przymusu szczepień na wszystkich obywateli (art.2 ust 2).
2. ● Określenie obowiązku szczepień ochronnych w art.5 w sposób ogólny, przenosząc go na wszystkich obywateli, a nie tylko dzieci. Intencją tej zmiany jest połączenie przepisów dotyczących stanu epidemii z przepisami ogólnym (art.5 ust.1)
3. ● Rezygnacja z refundacji kosztów zgłoszenia niepożądanych odczynów poszczepiennych przez lekarzy (uchylenie art. 21 ust. 9)
4. ● Próba zmonopolizowania i ograniczenia dostępu do informacji o zakażeniach, chorobach zakaźnych i niepożądanych odczynach poszczepiennych przez ograniczenie ich rejestracji wyłącznie do systemu sentinel oraz projektowany płatny dostęp do tego systemu, wyłącznie dla niektórych instytucji i po wcześniejszym podpisaniu umowy. Jednak nawet płatny dostęp może być ograniczony gdyż GIS przewiduje rozpatrzenie podania z możliwością odmowy, której przyczyny nie są w projekcie ustawy w żaden sposób określone (art.29a)
5. ● Kontrowersyjny temat przymusu bezpośredniego wykonywanego przez pracowników medycznych pod nadzorem lekarza (art.36 ust.2).

Stanowczo protestuję przeciwko wprowadzaniu projektu nowelizacji ustawy, które łamie podstawowe prawa człowieka i pacjenta szczególnie w państwie gdzie nikt nie ponosi odpowiedzialność za powikłania, które wystąpiły po przymusowych szczepieniach.
......." / podpis
”Działaj teraz! Pisz do senatorów”

LISTA SENATORÓW DO PROGRAMU POCZTOWEGO:

biuro@abgarowicz.info; biuro@MieczyslawAugustyn.pl; biuro@blaszczyk.senat.pl;
biuro@ryszardbonislawski.pl; biuro@grzegorzbierecki.pl; biuro@b-borusewicz.pl;
biuro@biurosenatorskie.pl; biuro@chroscikowski.senat.pl; biuro@henrykcioch.pl;
senator@czarnobaj.senat.pl; biuro@grzegorzczelej.pl; biuro@senatorczudowska.pl;
biuro@dobkowski.senat.pl; senator@dowhan.pl; jaroslaw@duda.org.pl; biuro@stanislawgogacz.pl;
biuro@ryszardgorecki.pl; biuro@piotrgruszczynski.pl; senator@andrzejgrzyb.pl; biuro@iwan.senat.pl;
jmj@jmjackowski.pl; kazimierz.jaworski@polskichleb.pl; biuro@klich.pl; biuro@maciejklima.pl;
ryszard@knosala.com; dyrektor@stanislawkogut.pl; biuro@kraska.home.pl;
biuro@misiolek.senat.pl; biuro@obrycki.senat.pl; dyrektor@pajakandrzej.pl;
sekretariat@panczyk.senat.pl; andrzej@andrzejperson.eu; pek.biuro@gmail.com;
senator@leszekpiechota.pl; biuro@jadwigarotnicka.pl; janusz@sepiol.pl; biuro@skurkiewicz.pl;
a@szewinski.senat.pl; biuro.senatorskie@kazimierzwiatr.pl; biuro@wittbrodt.pl;
biurorawa@interia.pl; biuro@wojtczak.info; jan.wyrowinski@gazeta.pl; szajac@wp.pl;
biuro@zdzieblo.pl, biuro@zientarski.pl; biuro@slawomirpreiss.pl; biuro@ortyl.senat.pl;
senator@bohdanpaszkowski.pl; zbigniewmeres@o2.pl; biurosenatora@janmichalski.eu;
antoni@motyczka.pl; senator@mozdzanowska.pl; biuro@kazimierzkleina.pl; senatorhatka@wp.pl;
poczta@stanislawgorczyca.pl; biuro.senatorskie@hotmail.com; biuro@cimoszewicz.eu;
stanislaw.lamczyk@sejm.pl; senator@jozefzajac.pl; biurosenatorskie@witoldsitarz.pl
krzysztof@krzysztof-slon.pl; senator@sztark.senat.pl; biuro@smigielski.org; biuro@piotrwach.org.pl;
jozef.pinior@ue.wroc.pl; biuro@aleksanderpociej.pl; sagatowska@stalowa-wola.com.pl;
senator@sewerynski.pl biuro@andrzejowczarek.pl
jwl@jaroslawlasecki.pl; robert.mam@interia.pl; biuro@andrzejmatusiewicz.eu;
biuro@rafalmuchacki.pl; biuro@niewiarowski.pl; biuro.kilian@wp.pl; andrzej@kobiak.pl;
biuro@marek-konopka.pl; kopect@neostrada.pl; senator.gorski@neostrada.pl;
hodorowi@chemia.uj.edu.pl; biuro@kazimierzkutz.pl; biuro@chybicka.senat.pl;
biuro@bienkowska.senat.pl , biuroposelskie@borowski.pl; anna.aksamit@op.pl;
s.karczewskibiuro@wp.pl; marek@rocki.pl; rulewski@janrulewski.pl; biuro@grubskimaciej.pl

Możecie też pisać do senatorów z Komisji Zdrowia:
www.senat.gov.pl/prace/komisje-senackie/sklad,16,komisja-zdrowia.html
Kancelaria Senatu – Dział Petycji i Korespondencji:
00-902 Warszawa ul. Wiejska 6
tel. (22) 694-95-12, fax (22) 694-93-06



[03.07.2012 /10 Cib, Fala Manik]




OBJAŚNIENIA do "KSIĘGI TRONU"


W odpowiedzi na wasze pytania:

Dzięki wspaniałej redakcji "Księgę" czyta się płynnie. Pewne trudności może sprawiać zupełnie nowe słownictwo, ale podobnie bywało też z lekturą naszych publikacji. Natomiast stosunkowo nieliczne błędy, w większości techniczne, zdarzają się we wszystkich książkach. Nie umniejsza to w niczym jakości i całości przekazu. Bądźmy wdzięczni Losowi za to, że podarował nam tę Wielką Wiedzę i okażmy prawdziwy szacunek Osobom, dzięki którym dziś trzymamy "Księgę" w swoich dłoniach.

A teraz nanieście poprawki i temat uznajemy za zamknięty.

ERRATA do tomu 1:

Str. 31, akapit 4, wiersz 7:
jest: 162 Kin
powinno być: 164. Kin,

Str. 34, akapit 2, wiersz 3:
jest: „Następnego dnia, w roku Nadtonowego Czarodzieja..."
powinno być: „Następnego dnia, w dniu Nadtonowego Czarodzieja...”,

Str. 34, akapit 3, wiersz 3-4 od dołu:
jest: „52 dni wcześniej, w roku Nadtonowego Czarodzieja...”
powinno być: „52 dni wcześniej, w dniu Nadtonowego Wiatru...”,

str. 88, wiersz 1-2:
jest: „tworzy 365-dniowy cykl solarny, mniej niż Dzień Poza Czasem”,
tu chodzi o 365-dniowy cykl solarny włącznie z Dniem Poza Czasem”, tzn. 13x28 +1=364+1=365,

str. 102, wiersz 4:
jest: 200-2004
powinno być: 2000-2004

str. 124, akapit 3, wiersz 5:
jest: Popol Duh
powinno być: Popol Vuh

str. 404, akapit 2, wiersz 2-3:
jest: Jeśli weźmiesz liczbę 13 i podniesiesz do kwadratu jej cyfry, otrzymasz liczbę 91”,
tu: chodzi chyba o sumę liczb od 1-13, czyli: 1+2+3+4+5+6+7+8+9+10+11+12+13=91,

str. 450, akapit 4, wiersz 3:
jest: 12:20,
powinno być: 13:20.

UWAGI do tomu 1:





[14-11-2011] NOWY ZAWÓD: HAKER PAŃSTWOWY


Ponownie zaczniemy od fragmentu z książki „2012. Początek końca czy radość początku”, str. 61:

"Tę machinę należy w porę powstrzymać, zanim umocni się Święte Oficjum Nowej Inkwizycji. Decydująca jest tutaj determinacja, niezależność, samodzielne myślenie. Elitarni kontrolerzy najchętniej uczyniliby z nas podrzędne, posłuszne stado"...

Określenie „społeczeństwo nadzorowane” przyjęło się już dość powszechnie jako definicja stanu „permanentnego i powszechnego nadzoru”, jakiemu podlegamy i dobrowolnie się poddajemy. W coraz większym stopniu nasze życie codzienne jest poddawane ciągłemu nadzorowi i kontroli przy użyciu nowoczesnych technologii. Coraz łatwiej przechodzimy też nad tym do porządku dziennego, akceptując gromadzenie i przetwarzanie danych jako niezbędny element „współczesnego modelu życia”. Jednak zasady działania społeczeństwa nadzorowanego nie są wcale łatwe do zauważenia i rozszyfrowania. Jeszcze mniej intuicyjne okazuje się identyfikowanie specyficznych zagrożeń związanych z jego funkcjonowaniem. Ciągłe i niewidoczne ograniczanie swobód jednostki, zarówno poprzez kontrolę, jak i przez zarządzanie nami i kształtowanie nas dzięki zdobytej wiedzy, to także fakt, że coraz więcej grup obywateli zostaje wykluczonych z życia społecznego, gdyż definiuje się je jako grupy ryzyka, Fundacja Panoptykon.


„WIELKI BRAT W INTERNECIE”

Według artykułu Ewy Siedleckiej:
Źródło: Gazeta Wyborcza

MSWiA złożyło do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, w ramach konkursu „Bezpieczeństwo i obronność państwa” zlecenie na stworzenie „Autonomicznych narzędzi wspomagających zwalczanie przestępczości”. W „celach szczegółowych”, jakie realizować ma to narzędzie, wymieniło m.in.

● opracowanie narzędzi do identyfikacji tożsamości osób popełniających przestępstwa w sieci,
● kamuflujących swoją tożsamość przy użyciu serwera Proxy i sieci TOR;
● opracowanie narzędzi umożliwiających niejawne i zdalne uzyskiwanie dostępu do zapisu na informatycznym nośniku danych, treści przekazów nadawanych i odbieranych oraz ich utrwalanie;
● opracowanie narzędzi do dynamicznego blokowania treści niezgodnych z obowiązujących prawem, publikowanych w sieciach teleinformatycznych.

MSWiA i ABW naruszyło zatem prawo:

□ „Cele szczegółowe” zlecenia MSWiA, czyli:
Art. 269 b k.k., który mówi: „Kto wytwarza, pozyskuje, zbywa lub udostępnia innym osobom urządzenia lub programy komputerowe przystosowane do popełnienia przestępstwa”...

□ „Zdalne uzyskiwanie dostępu” do komputera, treści przesyłanych w internecie, przełamywanie zabezpieczeń Proksy i TOR, czyli:
Art. 267 par. 3 kk., który mówi: „Kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się (...) urządzeniem lub oprogramowaniem”...

□ „Blokowania” treści, czyli:
Art. 269 a k.k., który mówi: „Kto, nie będąc do tego uprawnionym, przez transmisję, zniszczenie, usunięcie, uszkodzenie, utrudnienie dostępu lub zmianę danych informatycznych, w istotnym stopniu zakłóca pracę systemu komputerowego lub sieci teleinformatycznej”...


MSWiA samo oceniło, że nie ma uprawnień do realizacji przynajmniej części „celów szczegółowych”. Przygotowało nowelizację ustawy o policji, która daje takie uprawnienia...
W projekcie nowelizacji uzasadnia: „Zauważono rosnące zainteresowanie grup przestępczych lub terrorystycznych ogólnie dostępnymi technologiami informatycznymi umożliwiającymi szyfrowanie kanałów łączności pomiędzy komputerami lub przestrzeni dyskowej tych komputerów. (...) Jedyną skuteczną metodą przełamania tego typu barier jest uzyskanie przez Policję i inne służby niejawnego dostępu do treści rozmów i danych przed ich zaszyfrowaniem, co jest możliwe tylko na komputerze, którym posługuje się ewentualny przestępca. Dostęp taki można uzyskać dzięki instalacji na komputerze osoby będącej w zainteresowaniu służb specjalnego oprogramowania, które w sposób niejawny będzie monitorowało wszelkie czynności wykonywane na nim, a rezultat tego monitoringu będzie przekazywany poprzez sieć internet do zainteresowanych służb. Niestety, w chwili obecnej stosowanie tego rodzaju narzędzi w Polsce nie jest prawnie usankcjonowane, z czego świat przestępczy doskonale zdaje sobie sprawę”.
(...)
Czy mamy na to pozwolić?

Nie powinniśmy się zgodzić na kontrolę całej komunikacji w sieci. Szczególnie tej, którą chronimy przed dostępem osób trzecich: e-maili, czatów, gadu-gadu, skypa. Nie możemy się zgodzić na „włamywanie się do komputera” bez zgody sądu, uważa prof. Wróbel z UJ.
(...)
Kilkanaście lat temu, pewien dziennikarz przeprowadzał ze mną wywiad na temat cenzury internetu w Chinach. Traktowaliśmy temat w kategoriach smutnej ciekawostki, z pozycji ludzi, którzy żyją w kraju demokratycznym, mówi Krzysztof Młynarski, informatyk, specjalista od bezpieczeństwa systemów operacyjnych. Któż wówczas mógł przypuszczać, że kilkanaście lat później będzie to temat aktualny w ponoć wolnej Polsce, czy w Europie?
(...)
Rząd USA, pod hasłem ochrony praw autorskich, naciska na Unię Europejską, by przyjąć porozumienie ACTA, które – jak alarmują organizacje broniące wolności w internecie – wymusi skonstruowanie narzędzi zdolnych skontrolować każdy przesyłany plik.
(...)
Ile by to miało kosztować? Nie wiadomo, bo na razie trwa konkurs dla ewentualnych wykonawców zlecenia MSWiA... Na 32 projekty (w tym także projekt MSWiA)... przeznaczono 170 mln złotych.

Całość na: wyborcza.pl/1,75478,10599376,Wielki_Brat_w_internecie.html#ixzz1dV2SipeH


„GW”: Ewa Siedlecka: „HAKER PAŃSTWOWY”
(fragmenty)

(...) MSWiA chciałoby np. przełamywać zabezpieczenia szyfrujące sieci Tor i systemu Proxy używane m.in. przez banki do ochrony przelewów internetowych. Albo blokować treści w sieci – do czego nie ma uprawnień nikt oprócz operatorów internetowych. A także móc „niejawnie i zdalnie uzyskiwać dostęp do zapisu na informatycznym nośniku danych, do treści przekazów nadawanych i odbieranych oraz je utrwalać” – czyli włamywać się do komputerów i podglądać ich zawartość bez wiedzy właścicieli.

Stowarzyszenie Blogmedia24 skierowało 31 października br. [kin 51 P, «12 Chuen» /«Fala Ahau», przyp.] doniesienie do prokuratury w sprawie popełnienia przez MSWiA przestępstwa. Z kodeksu karnego (art. 269b) wynika bowiem, że ani policja, ani służby specjalne nie mają prawa zlecać tworzenia narzędzi hakerskich.

(...) Na jakiej więc podstawie prawnej zamierza zdobyć te hakerskie narzędzia? Resort odpowiada, że „badania naukowe lub prace rozwojowe na rzecz obronności i bezpieczeństwa państwa” są zgodne z ustawą o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. – Nie ma nic dziwnego w budowaniu narzędzi, które będą legalizowane dopiero po stworzeniu. Najpierw powstał samochód, potem stworzono przepisy ruchu drogowego – tłumaczy... dyrektor departamentu bezpieczeństwa publicznego w MSWiA.

Tylko że blokowanie treści w internecie czy włamywanie się do komputerów bez zgody sądu jest już zakazane. Skoro zaś włamywać się bez zgody sądu do komputerów nie wolno, to może chodzi o sposób omijania zgody sądu – jak to się dzieje w przypadku kontrolowania naszych billingów i innych danych teleinformatycznych?

(...) Prof. Wróbel przypomina natomiast zalecenie Parlamentu Europejskiego z 2009 r. Wzywa ono członków UE do gwarancji, by zdalne przeszukiwanie komputerów i internetu - o ile dopuszcza je prawo krajowe – dozwolone było tylko za zgodą sądu. Inne rozwiązania europarlament ocenia jako naruszające zasadę państwa prawa i prawo do prywatności...

Źródło: Gazeta Wyborcza
Całość na: wyborcza.pl/1,75478,10599922,Haker_panstwowy.html#ixzz1dOYap2fN


» wyświetl same pytania

Twoje pytanie...
Imię i nazwisko:
E-mail:
Temat: *
Treść pytania: *
 

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
   następne 8 »