Listy
Listy od czytelników

Drodzy Czytelnicy!
Apeluję o cierpliwość i wyrozumiałość. Dziennie dostaję od kilkunastu do kilkudziesięciu listów, nie licząc telefonów.

UWAGA:
Z przykrością informuję, że nie interpretuję indywidualnych kinów narodzin, jak również osobistych wydarzeń. Udzielenie odpowiedzi na kilkaset listów miesięcznie jest po prostu niemożliwe. Wszystkich Zawiedzionych zachęcam do wymiany doświadczeń z osobami szukającymi kontaktu.

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
   następne 8 »

» wyświetl same pytania
CZŁOWIEK i ŻYWIOŁY
● Halny na Podhalu

● Geotermia Podhalańska ● Czy Natura powiedziała NIE...
● "Warszawa" powinna się wstydzić!


W tym roku w Małopolsce spokój świąt zburzył halny wiejący z huraganową prędkością dochodzącą do 188 km/h. Zamiast radości ze spotkań rodzinnych miały miejsce dramatyczne wydarzenia. Wichura szalała przez dwa dni. Powalone drzewa, zerwane dachy i linie wysokiego napięcia, uszkodzone budynki, zniszczone samochody, tor biathlonowy, życie bez ogrzewania i prądu to skutki dwudniowej wichury, która uderzyła w nocy z 24/25 grudnia około godziny 3.30 nad ranem. Przestały działać terminale do płatności kartami, niektóre stacje benzynowe, przejściowo internet, nie można było naładować telefonów komórkowych. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych, byli za to ranni.
Halny dotkliwie spustoszył lasy w Tatrzańskim Parku Narodowym, gdzie zostało powalonych co najmniej kilkadziesiąt tysięcy metrów sześciennych drzew, głównie świerków.

Takiego halnego pod Giewontem nie było od ponad 45 lat! 6 maja 1968 r. [kin 38, 12 Etznab/Zwierciadło] prędkość wiatru dochodziła do 288 km/h, czyli 86 m/s . Wilgotność powietrza spadła wówczas do poziomu 23%, czyli takiego, którego nie notuje się nawet na Saharze.


To, co powinno dać wszystkim do myślenia, to postawa górali i ich pokora wobec SIŁ NATURY. Nie było narzekania i łez, jak to zwykle bywa przy tego rozmiaru zniszczeniach, lecz radość, że nikt nie stracił życia. Mieszkańcy Podtatrza podkreślali, że w trudnych chwilach nie zawiodła rodzina i sąsiedzi - to się najbardziej liczy. Ludzie odchodzili od świątecznych stołów, pomagali sobie nawzajem, przygarniali do domów tych, którzy stracili dach nad głową. Nie zapomnieli też o podziękowaniu dla strażaków i pracowników służb energetycznych, którzy pracowali non stop, by jak najszybciej przywrócić prąd i drożność dróg. Niebawem w Zakopanem przy oczku wodnym w miejsce połamanej przez wichurę choinki stanie nowe drzewko.

Turyści zaczęli masowo wyjeżdżać z pensjonatów twierdząc, że w takich warunkach nie da się odpoczywać. – Wystarczyło zaledwie kilka godzin bez prądu i ciepłej wody... W środę, 25 grudnia, z powodu wichury przejściowe problemy miała bowiem ogrzewająca m.in. Zakopane Geotermia Podhalańska – pierwsza i największa w Polsce firma wykorzystująca wody geotermalne do ogrzewania domów, ale jeszcze tego samego dnia udało się przywrócić ciepło.




Enegia dnia założenia spółki wskazywała, że podjęte ryzyko może przynieść sukces, jeśli firma będzie trzymać się planu. Oprócz przyjaznej dla środowiska technologii gwarantowało to bezpieczeństwo energetyczne dla regionu. Ton 2 symbolizuje wyzwanie, Imix/Smok - region, macierz, przewodnik Ben - wolność, bezpieczeństwo, Fala Słońca/Ahau - świadomość celu, przyjazną dla środowiska technologię.


MISJA GEOTERMII PODHALAŃSKIEJ –
Warszawa powinna się wstydzić!


Geotermia Podhalańska powstała 30 grudnia 1993 roku [kin 41, 2 Imix / Smok, Fala Słońca] z inicjatywy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Misją Spółki jest wykorzystanie odnawialnych źródeł energii zawartych w wodach geotermalnych do celów centralnego ogrzewania, przygotowywania ciepłej wody użytkowej, klimatyzacji, turystyki, rekreacji, balneologii.

Według danych Geotermii Podhalańskiej, dzięki dotychczasowej działalności i ekologicznej energii spółka osiągnęła znaczący efekt ekologiczny. Pomiędzy latami 1999 a 2011 znacząco zmniejszyła się emisja CO2 do atmosfery. Została również zredukowana emisja tlenku siarki oraz zmniejszył się, widoczny zwłaszcza w zimie nad Zakopanem, pył zawieszony – tzw. smog.

Tymczasem decyzją warszawskiej centrali MFOŚiGW firma ma zostać sprywatyzowana. NFOŚiGW posiada 88 procent akcji w Geotermii, pozostałe 12 mają samorządy i inni akcjonariusze. Drugim największym akcjonariuszem jest miasto Zakopane (7%), pozostali to: gmina Szaflary (dwa odwierty geotermalne i trzeci w budowie) Biały Dunajec, Poronin, Nowy Targ, Kościelisko i Bukowina Tatrzańska.

Informacja o planach sprzedaży akcji Geotermii spadła na gminy jak grom z jasnego nieba. Decyzja sprzedaży jest tym bardziej niezrozumiała, że firma rozwija się i wciąż inwestuje. W listopadzie br. Geotermia rozpoczęła budowę nowego, trzeciego odwiertu geotermalnego w miejscowości Bańska Niżna (pow. nowotarski). Na realizację inwestycji przedsiębiorstwo uzyskało pożyczkę w wysokości 20 mln zł. Z nowego odwiertu o głębokości 3,5 km ma popłynąć woda o temperaturze 89 st. C, dzięki czemu zwiększy się moc produkcyjna o około 60 procent. Rocznie do sieci geotermalnej na Podhalu podłączanych jest około 100 budynków. Obecnie energia geotermalna pokrywa około 35 proc. zapotrzebowania na ciepło w samym Zakopanem. Co więcej, Geotermia Podhalańska to nowoczesne laboratorium, na którym wzorują się inne tego typu firmy w Polsce.

Rzecznik prasowy NFOŚiGW oświadczył, że decyzja Funduszu podyktowana jest faktem, że Geotermia jest już firmą rentowną i do jej funkcjonowania NFOŚiGW nie musi dopłacać, dlatego to dobry moment na prywatyzację przedsiębiorstwa. Podkreślił, że „zakładany przy powoływaniu spółki efekt ekologiczny został przez Geotermię osiągnięty, stąd decyzja, że spółkę można sprzedać”.

Burmistrz Zakopanego nie krył zaskoczenia planami NFOŚiGW. „Przez wiele lat byliśmy podtrzymywani w przekonaniu, że dojdzie do komunalizacji Geotermii Podhalańskiej i że gminy, proporcjonalnie do swoich udziałów, przejmą przedsiębiorstwo" – powiedział.


Dlaczego wszystko, co dobrze funkcjonuje i ma perspektywy rozwoju, trzeba w Polsce sprzedać? – pytają gminy. Prywatni odbiorcy energii geotermalnej obawiają się, że jeżeli dojdzie do prywatyzacji, znacznie mogą wzrosnąć ceny za dostarczane do domów ciepło. Każdy prywatny inwestor chce szybko odzyskać zainwestowane środki, a najłatwiej jest podnieść ceny. (Tak stało się w Warszawie po prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej - SPEC, rentownego przedsiębiorstwa spółki skarbu państwa. Nie pomogły protesty mieszkańców – petycję z podpisami Ratusz wrzucił do niszczarki.)

Jeśli dojdzie do prywatyzacji Geotermii Podhalańskiej, będzie to kolejna kontrowersyjna sprzedaż dochodowego przedsiębiorstwa na Podhalu. Mimo protestów samorządów prywatyzowany jest Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica; planowana jest także sprzedaż Polskich Kolei Linowych.


EKOLOGIA

Sukcesywne przyłączanie nowych odbiorców ciepła do sieci ciepłowniczej Geotermii Podhalańskiej skutkuje znacznym ograniczeniem emisji gazów, pochodzących ze spalania węgla, koksu, ropy naftowej i gazu ziemnego w przydomowych kotłowniach. Ograniczenie emisji pyłów i gazów towarzyszących spalaniu paliw kopalnych, takich jak dwutlenek węgla, dwutlenek siarki, pył zawieszony, ma szczególne znaczenie na Podhalu, jednym z najbardziej uczęszczanych regionów turystycznych w Polsce, na terenie, którego znajdują się cztery parki narodowe.

Dwutlenek siarki (SO2) jest gazem, który łączy się z parą wodną znajdującą się w atmosferze, co prowadzi do powstania kwaśnych deszczów powodujących niszczenie szaty roślinnej oraz degradację gleby. Zbyt duże stężenia SO2 w powietrzu zagrażają zdrowiu człowieka, zwłaszcza w przypadku tych, którzy cierpią na astmę i chroniczne choroby płuc.

Obecnie główne problemy z dwutlenkiem siarki (SO2) występują tam, gdzie ciągle powszechnie wykorzystuje się węgiel do celów grzewczych w gospodarstwach domowych, w przemyśle i w elektrowniach. Średnioroczne stężenie SO2 w latach 1994-1998 (przed rozpoczęciem projektu geotermalnego) wynosiło 32,6 g/m3. W kolejnych latach dzięki podłączaniu nowych odbiorców do sieci ciepłowniczej stan powietrza ulegał poprawie. W latach 2004-2010 średnioroczne stężenie SO2 wahało się w granicach 8-13 g/m3, co oznaczało poprawę w stosunku do okresu przed rozpoczęciem projektu geotermalnego o około 68%.

Źródło:krakow.gazeta.pl i geotermia.pl


Czy wiesz, że:

25 lat temu, tj. 28.12.1988 r., temperatury w Polsce były analogiczne jak dzisiaj. Jak to się ma do teorii o ocieplaniu klimatu...



[28.12.2013 /7 Cauac]



TO, CO NAS ŁĄCZY
● Papież FRANCISZEK – niekwestionowany lider duchowy
● Akcje dobroczynne ● Narodowe sukcesy ● Energia ŚWIĄT



Na planie fizycznym grudzień to czas świątecznych porządków, spotkań rodzinnych, podarunków, budzenia empatii, szlachetnych akcji dobroczynnych.
Na planie energetycznym druga połowa grudnia to spektrum rytmicznego księżyca (13.12.2013–9.01.2014) – przestrzeń samorefleksji, pojednania, wyrównywania tempa – przyspieszania lub spowalniania kroku, usuwania ze sceny ego albo też przestrzeń ego-dominacji, balansowania nad przepaścią, zacietrzewienia, negacji.

W tym roku szósty księżyc sprawił nam niespodziankę – zaakcentował swoją MOC od strony mądrości Światła – ożywił na nowo wiarę, rozświetlił materialną rzeczywistość budującymi przykładami. Poniżej kilka z nich:


I. ● Papież Franciszek – niekwestionowany lider duchowy
17.12.2013, kin 48 – 9 Lamat /Żółta Gwiazda,
siła naprowadzania ku spełnieniu zamiarów

Stary papież, który stając się rzecznikiem innego, sprawiedliwego i przyzwoitego społeczeństwa, winien dla nas młodych, uzbrojonych w słowa o gniewie i rewolucji, stać się wzorem, jak bez przemocy buduje się lepszy świat. Prawdziwa rewolucja dokonuje się w sferze ducha. Już samo to daje do myślenia.
Franciszek dowodzi, że zmiana, której on sam jest symbolem, budząc uznanie także tych, którzy nie podzielają jego wiary, może przyjść nawet z tak anachronicznej instytucji, jaką jest dziś Kościół rzymskokatolicki. To jasny znak także dla polityków, jak świat długi i szeroki, którzy nauczyli się mówić, że „nic się nie da zrobić”. Otóż da się zrobić i to dużo. Potrzebna jest tylko nadzieja, konsekwencja i determinacja. Gdyby to rodzime tygodniki katolickie ogłaszały swojego Człowieka Roku 2013, wówczas papież Franciszek byłby bez szans.
[wg Polityka.pl]


17 grudnia (kin 48, 9 Lamat/Gwiazda), w dniu 77. urodzin papieża, „The Advocate”, amerykańskie pismo dla osób LGTB, uznało Franciszka za Człowieka Roku 2013. Na okładce grudniowego numeru pojawiło się zdjęcie papieża z cytatem z jego wypowiedzi: „Jeśli ktoś jest gejem i szuka Boga i ma dobrą wolę, kim jestem, by go sądzić?”. Redakcja wspomniała też, że Franciszek nie jest progejowski, sprzeciwia się małżeństwom jednopłciowym i adopcji dzieci przez te pary, uznając to za zamach na plan Boży i formę dyskryminacji dzieci.

Kiedyś Franciszek zapytany w prowokacyjny sposób przez dziennikarkę jezuickiego pisma o to, czy aprobuje homoseksualizm, odpowiedział pytaniem: „Powiedz mi: czy Bóg, kiedy spogląda na osobę homoseksualną, aprobuje jej egzystencję z miłością, czy też odrzuca ją i potępia? Zawsze należy uszanować osobę”.

Może najwyższy czas, aby Kościół – zamiast odwiecznego wyczekiwania na zapowiadany przez proroków powrót Chrystusa jako triumfatora nad złem pod koniec dziejów – ogłosił, że na oczach świata PARUZJA stała się już faktem – że Świadomość Chrystusowa zstąpiła poprzez pontyfikat papieża Franciszka. Duch objawił tę nowinę podczas konklawe poprzez 7 znaków (z. Przeszłość i Przyszłość w Teraźniejszości, s. 59).
Aby uniknąć pułapki mentalnej prowadzącej w ślepy zaułek, podkreślam, że NIE chodzi tu o okrzyknięcie papieża Franciszka Nowym Mesjaszem, lecz o jego Świadomość, Prawdę, Nauki oraz Impulsy, jakie wysyła w świat z siebie i na własnym przykładzie. Franciszek nie jest „moralnym atletą” – nie naciska, nie żąda, lecz odwołuje się do dobra w człowieku, skłania do zastanowienia, prosi.

Jest to ważne dla przetrwania Kościoła rzymskokatolickiego – jako Kościoła wypełniającego misję duszpasterską. Ludzie potrzebują wiary, bez wiary nie ma przyszłości. Nie bez powodu Watykan rozesłał biskupom z całego świata listę z 38 pytaniami dotyczącymi nauczania o rodzinie w czasach „problemów i wyzwań”. Idąc tym śladem TNS przełożył pytania na język socjologii i przeprowadził analogiczny sondaż, z którego wynika, że:

● 81% Polaków wierzy w Boga, ale tylko 48% w śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu i 47% w Jego zmartwychwstanie,
● 39% wierzy w nieśmiertelność duszy i sprawiedliwy sąd po śmierci,
● 38% wierzy w niebo, 31% w piekło, 30% w czyściec, 28% w diabła,
● 46% chodzi na mszę św.,
● 11% ocenia swoje uczynki według zasad religii,
● 56% Polaków wierzy, że papieżowi uda się pogłębić wiarę katolików,
● 54% – ograniczyć przepych wśród księży, 50% – ukrócić skandale,
● 50% – zatrzymać laicyzację Europy.


II. ● Polski grafen – rewolucyjny materiał XXI wieku
18.12.2013, kin 49, 10 Muluc /Czerwony Biały Księżyc /Fala Słońca, siła przełamania stagnacji

GRAFEN to supernowoczesny materiał o strukturze plastra miodu, który wykazuje niespotykane możliwości. Jest sto razy bardziej wytrzymały od stali, elastyczny i rozciągliwy, odpycha cząsteczki wody, ma właściwości bakteriobójcze, jest przezroczysty, przewodzi elektryczność lepiej niż miedź czy srebro, transferuje elektrony sto razy szybciej niż krzem.
Uruchomienie oficjalnej produkcji i komercyjnej sprzedaży polskiego grafenu to efekt sprzężenia potęgi wynalazku, energii finansistów i pomocy państwa. Grafen jest wynalazkiem brytyjsko-rosyjskich naukowców, za który otrzymali Nagrodą Nobla w 2010 roku. Natomiast najwydajniejszą metodę jego produkcji wynaleźli nasi naukowcy z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych oraz Wydziału Fizyki UW, na co uzyskali zagraniczne patenty.
Grafen nadaje się do wytwarzania przejrzystych, zwijanych w rolkę wyświetlaczy dotykowych, do produkcji energii odnawialnej z baterii słonecznych i magazynowania jej w akumulatorach i superkondensatorach, czujniki z grafenu potrafią zarejestrować obecność pojedynczej cząsteczki szkodliwej substancji, znaleźć zastosowanie w monitoringu i ochronie środowiska. Polska stawia na czysty grafen do zastosowań biomedycznych.


III. ● Dar Fundacji Radia ZET – Sala hybrydowa w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie
19.12.2013, kin 50 P, 11 Oc /Biały Pies, siła serca

Sala powstała dzięki wsparciu Fundacji Radia Zet, która przekazała na ten cel 5 mln zł. Cała kwota pochodziła z 1-procentowego odpisu podatkowego, gromadzonego przez kilka lat. Brakujące 340 tys. zł potrzebne do sfinalizowania inwestycji dołożyło Ministerstwo Zdrowia.

Sala hybrydowa to pierwsza w Europie sala operacyjna z kosmiczną wręcz technologią, pozwalającą na wykonywanie najtrudniejszych operacji kardiochirurgicznych u dzieci, przeprowadzanie skomplikowanych zabiegów neurochirurgicznych, ortopedycznych i chirurgii ogólnej. Jest ona wyposażona w dwupłaszczyznowy angiograf współpracujący ze stołem operacyjnym, dzięki czemu lekarze mają szybszą i bardziej precyzyjną ocenę serca i naczyń krwionośnych oraz nieograniczone możliwości działań śródoperacyjnych. Główne zalety sali hybrydowej to: możliwość przeprowadzenia jednej operacji zamiast kilku, krótszy czas hospitalizacji, szybszy powrót do domu, zwiększenie szans powodzenia leczenia.


IV. ● Program „Sprawa dla reportera”
19.12.2013, kin 50 P, 11 Oc /Biały Pies, siła serca

W czwartek, w programie „Sprawa dla reportera” pokazano dwa przykłady spontanicznej reakcji społeczeństwa na ludzkie tragedie i dramaty. W pierwszym, młoda kobieta, matka samotnie wychowująca czwórkę dzieci (w tym jedno wymagające stałej opieki) otrzymała w darze samochód od emerytowanego Polaka z Kanady, by w przypadku nagłego ataku móc błyskawicznie dowieść syna do szpitala. Co więcej, bank anulował jej 84 tys. zł pożyczki zaczerpniętej na remont walącego się domu, którą przestała spłacać po utracie pracy. Remont i wszelkie prace budowlane kobieta wykonuje sama.
W drugim przykładzie, rodzinie pogorzelców ze wsi, z dwójką dzieci – jedno na wózku inwalidzkim, w ciągu 8 miesięcy gmina i sąsiedzi pomogli odbudować dom, a jeden z gości programu ubezpieczył go od pożaru.

Od 27 lat program „Sprawa dla reportera” prowadzi Elżbieta Jaworowicz, nazywana „polską Oprah Winfrey”. Dziennikarka angażuje się w trudne sprawy lokalnych społeczności i osobiste dramaty pojedynczych ludzi, pojawia się „w terenie”, nagrywa reportaże, potem zaprasza do studia pokrzywdzonych bohaterów i stronę przeciwną (z reguły odmowa udziału), przedstawicieli władz, różnego szczebla urzędników, ekspertów. Eksperci często pomagają za darmo bohaterom. Jaworowicz daje ludziom nadzieję, ale jednocześnie spotyka się z ostrymi zarzutami, że podważa wiarę w obowiązujące prawo, kwestionuje autorytet państwa i urzędów administracji państwowej.

Dziś, patrząc z energetycznej perspektywy, można chyba powiedzieć, że „Sprawa dla reportera” jest programem misyjnym. Program przynosi wiele dobrego, bo nie tylko wspiera na duchu osoby dotknięte przez los, ale przemawia do ludzkich uczuć, podtrzymuje wiarę w bezinteresowność, mobilizuje do działania, jednoczy społeczeństwo. Ogląda go średnio 3 mln osób.


V. ● Sukcesy polskich skoczków narciarskich w Pucharze Świata
– Kamila Stocha, Jana Ziobry i innych.


VI. ● Wigilia dla Osób Bezdomnych i Potrzebujących na Rynku Głównym w Krakowie
– największa w Europie; wydano ponad 100 tysięcy pierogów z kapustą i kilka tysięcy litrów barszczu i zupy grzybowej oraz paczki żywnościowe. Wigilię dla Potrzebujących od 17 lat organizuje Jan Kościuszko, krakowski restaurator.


ENERGIA ŚWIĄT

Tegoroczne święta przypadają w Fali Wędrowca, dlatego przesyci je aura uwolnienia.

● Wigilia w znaku 3 Men /Niebieskiego Orła to idealny czas na szczere pojednanie, pożegnanie ponurych wspomnień, żalu, rodzinnych niechęci, zaborczości. Men jest symbolem opiekuna rodziny, ale nie syndromem opiekuna. Wyzwaniem tego dnia będzie szczerość intencji.

● Pierwszy dzień Bożego Narodzenia to przestrzeń suwerenności 4 Cib /Żółtego Wojownika. Energia dnia przypieczętuje akt pojednania, jeśli jej na to pozwolimy. Wyzwaniem tego dnia będzie wojownicze ego, dlatego należy unikać prowokacji i nie prowokować.

● Drugi dzień świąt to przestrzeń szacunku i godności 5 Caban /Czerwonej Ziemi, strażnika ogniska domowego. Energia dnia spoi więzi rodzinne, wniesie pokój dla domu - pod warunkiem, że pozostaniemy otwarci, okażemy wzajemny respekt.

● W zależności od tego, jak upłyną nam święta, jak szczere okażą się nasze życzenia, jakie myśli pojawią się w głowach po świętach, takie będzie nasze samopoczucie w gregoriański Nowy Rok. Przypada on w jedenastym dniu Fali Wędrowca, w znaku 11 Akbal /Niebieskiej Nocy (szczegóły przybliża krzyż powiązań).


Może w tym roku składając bliskim życzenia, zrezygnujmy ze schematów typu „zdrowych i spokojnych świąt”, a powiedzmy lub napiszmy im coś od siebie, prosto z serca, coś, co sami chcielibyśmy poczuć i usłyszeć.


Niech nasze serca przepełni miłość.
Niech boskie Światło oświeca nasze umysły.
Niech impuls zgody i pokoju zawita do naszych domów.

Energia nie zna czasu i granic.
To, czego życzymy innym – wraca zwielokrotnione.
Niech te słowa dotrą do świadomości wielu, wielu ludzi.
Niech nadzieja krzepi błądzących, cierpiących,
spragnionych miłości i bliskości drugiego człowieka.
Niech Jasność rozświetla drogę przyjaciołom i wrogom,
mistrzom i ich uczniom oraz każdemu i wszystkim
teraz i w przyszłości.

In lak’ech


[22.12.2013 /1 Ben]



Sobowtóry: DWIE OSOBY – DWA IDENTYCZNE KINY. Jak to rozumieć?


Niedawno poznałem kobietę... Przed bliższym poznaniem jej nastąpiły dziwne sytuacje w moim życiu, np. przekazanie sobie informacji za pomocą telepatii sugestywnej... Ona zajmuje się masażem kalifornijskim, ja wspomagam ją w sposób energetyczny... Daty urodzenia: Valery – 10 maj 1966 r., ja – 16 marca 1961 r... Proszę sprawdzić wg kalendarza Majów – tylko proszę, abyście dobrze usiedli, bo ja widząc dwie identyczne metryki, prawie upadłem z wrażenia. Jest to bardzo, bardzo ciekawe... Mamy takie same upodobania prawie we wszystkim: muzyka, sztuka, ezoteryka etc. Andrzej


Takie spotkania Kinów Planetarnych zdarzają się coraz częściej i oby zdarzały się jak najczęściej. W mojej kilkunastoletniej już pracy zawodowej z Majami dopiero w ostatnich dwóch latach spotkałam czterech sobowtórów z moim kinem 233, 12 Ben/Wędrowiec/Fala Wiatru – dwóch na kursach z Kalendarza, dwóch podczas sesji konsultacyjnej, jeden z mich mieszka w Irlandii. Najbardziej interesujące było to, że mieliśmy niemal identyczne wyzwania, doświadczenia, wzloty, porażki, sukcesy, potyczki życiowe – każdy w swojej przestrzeni, rodzinie, otoczeniu. Zadaniem 12 Wędrowca jest budowanie mostów karmicznego pojednania w każdy możliwy sposób, ALE zachowując własną wolność i nie ograniczając wolności innych.

Spotkanie dwóch osób z identycznym kinem narodzin jest w gruncie rzeczy spotkaniem z „samym sobą” – „drugim sobą”, tzn. z inkarnowanym w drugiej osobie ziemskim fraktalem „własnej duszy” (Wyższe Ja) lub grupy duchowej (Wspólnota Dusz). Opisałam to w skrypcie Materialna rzeczywistość i potencjał inkarnacyjny - zachęcam do prześledzenia przedstawionych tam rysunków.

Wyższe Ja Duszy to pole świadomości albo inaczej jednostka świadomości grupy zindywidualizowanych fraktali (liczbowo nie do zdefiniowania)... Grupa duchowa to wspólny związek jednostek świadomości fraktali (potocznie „dusz”), umożliwiający doskonałą komunikację pomiędzy sobą. Oznacza to, że żadna pojedyncza dusza ani żaden pojedynczy fraktal duszy nie mogą działać w całkowitym wyizolowaniu od innych, ale jednocześnie nie ma żadnego rygorystycznego przyporządkowania czy podporządkowania. Fraktale duszy mogą komunikować się telepatycznie lub inaczej tworzyć sieć z fraktalami innych dusz albo też przyłączyć się do innej duszy... (z. Materialna rzeczywistość...)


Andrzej i Valery są tego przykładem. Urodzili się w znaku 1 Eb/Człowiek (kin 92), on w Polsce, ona we Francji, a mimo to ich drogi się zbiegły. Teraz, łącząc potencjały, mogą bardzo efektywnie wypełniać wspólne zadania inkarnacyjne dla dobra innych. Jako sobowtóry 1 Eb są tutaj po to, aby oświecać i uświadamiać ludzi, dzielić się mądrością, z którą już przybyli na Ziemię, oraz doświadczeniem życiowym, które zdobyli w trakcie obecnej inkarnacji. Muszą się jednak pilnować, aby nie zdominowało ich ego, bo w ich „inkarnacyjnym plecaku Eb” po stronie mądrości cienia wciąż drzemie zdolność do manipulacji ludźmi i jednocześnie sami są podatni na manipulacje z zewnątrz. Dla nich wolna wola jest święta.

To, co różnicuje ich zadania w 52-letnim cyklu, to osobiste kiny roku: obecnie u Andrzeja jest to kin 32, 6 Eb/Człowiek (16.03.2013), czyli wyrównywanie drogi i równoważenie tempa, u Valery – kin 87, 9 Manik/Ręka (10.05.2013), czyli rok ważnych decyzji, naprowadzenia, porządkowania starych spraw, uzdrawiania relacji.


Sobowtóry mogą się wspaniale rozumieć albo w ogóle nie zgadzać – przynajmniej początkowo. Czasami proces wzajemnego „docierania” może ciągnąć się wiele lat i przebiegać boleśnie, czasami jeden z nich za „zgodą Duszy” postanawia się wycofać albo zostaje odwołany. Nikogo nie można „uszczęśliwiać na siłę.

Pracy inkarnacyjnej człowieka nie da się zdefiniować z pomocą rozumu i logiki. Dlatego należy być ostrożnym z oceną innych ludzi.

In lak'ech

[14.12.2012 /6 Chicchan]

WASZE OPINIE

...Moi rodzice, którzy są bardzo szczęśliwym małżeństwem, są bliźniaczymi kinami 57 – Wiodącą Ziemią... Pozdrawiam serdecznie. In lak'ech. Luiza



KWESTIE KALIBRACJI TZOLKIN
z kalendarzem gregoriańskim



Mam pytanie odnośnie kinów i ich poprawności. Na waszej stronie wychodzi mi, że jestem Ziarnem, natomiast na wielu zagranicznych stronach wychodzi coś innego – Pies, Małpa. Oczywiście niektóre pokrywają się z Waszymi wynikami... Z czego wynikać może różnica i ewentualnie kto ma rację?
Koleżanka wysłała mi link do kalendarza Majów... Kiny są zupełnie inaczej liczone. Skąd ta rozbieżność?
● Dlaczego wprowadzacie ludzi w błąd, skoro na stronie (tu link) jest inaczej... Skąd macie pewność, że wasza interpretacja jest prawdziwa?... Itp.



Od pewnego czasu znów napływa fala pytań o poprawność kalibracji Tzolkin z kalendarzem gregoriańskim. – To oznacza, że w przestrzeni pojawił się kolejny impuls przebudzenia. To bardzo dobry znak – ludzie podświadomie go odebrali, zaczynają się zastanawiać, szukać, dociekać...

Odkrywcą klucza do kalendarza Tzolkin jest dr Jose Argüelles. Kod do wiedzy zapisanej w Świętym Kalendarzu Argüelles znalazł w 1987 roku – po 33 latach studiów nad kulturą, religią i systemami kalendarzowymi starożytnych Majów. Połowę tego okresu spędził on wśród ruin Jukatanu. Drogę swoich poszukiwań i efekty odkryć opublikował w kwietniu 1987 roku w epokowym dziele Faktor Majów. Mimo to przeliczanie dat Tzolkin możliwe było tylko dla znawców tematyki. Dlatego Argüelles prowadził badania dalej, aż znalazł wspólny algorytm i zsynchronizował 260-dniowy Tzolkin z 365-dniowym kalendarzem gregoriańskim, umożliwiając tym samym każdemu człowiekowi bezpośredni dostęp do uniwersalnej wiedzy Mistrzów. To narzędzie nazwał Kalendarzem 13 Księżyców (Dreamspell). Natomiast samodzielne, proste przeliczanie dat umożliwia tabela wartości kinów. Dzięki Argüellesowi mamy więc bezpośredni dostęp do sieci wewnętrznych powiązań w Tzolkin i naszych osobistych w niej wątków rozpisanych na 52 lata życia, rodziny solarnej, fali narodzin, partnerów krzyża powiązań, grup harmonii itd. Te informacje zapisane są w metryce galaktycznej za pomocą symboli Tzolkin. Jak je odczytywać, wyjaśniają podręczniki: Przewodnik i Klucz do Kalendarza.



Energia dnia 8.10.2013 - szczegółowe dane o kinie dnia wg kalibracji dr. Jose Argüellesa
/*Link do programu przesłała nam Kaśka /1 Oc, w 2011 r.


Od czasu odszyfrowania Tzolkin przez Argüellesa powstało wiele różnych przeliczników i „doktryn”, dziś ze sobą konkurujących, z których każda próbuje dowieść, że tylko ta, a nie żadna inna jest jedyną „prawdziwą”. Dr Argüelles nie wdawał się w polemiki, nie czuł takiej potrzeby, on Wiedział. Wiedza zakodowana w Tzolkin pochodzi z wymiaru duchowego, nie jest związana z czasem i przestrzenią. Świadomość ludzka, do której adresowana jest ta wiedza, też „porusza się” w wymiarze bezczasowości. Natomiast kalibracja (osadzenie wiedzy Uniwersum w czasie od - do) jest dziełem człowieka. Starożytni Majowie umiejscowili Tzolkin jako miarę czasu w codziennym biegu czasu, aby nie stracić orientacji w linearnym czasie i trójwymiarowej przestrzeni.

Człowiek jako istota stwórcza ma prawo wpływać na obszary duchowe i w nich współoddziaływać. Dlatego każda definicja kalendarza Majów, która umiejscawia Tzolkin w kalendarzu gregoriańskim, jest prawidłowa dla osoby, która ją stwarza lub z nią pracuje. Jest to subiektywna, ludzka decyzja i w pełni prawidłowa. Każda dyskusja czy spór o definicję jest wynikiem tego, że ktoś czegoś nie zrozumiał... Można pracować z dowolnym przelicznikiem (ale jednym!), a nawet swoim własnym. Nie wprowadzi to żadnego chaosu, bo to, co się naprawdę liczy, to rezonans z energią duchową...

Kwestia kalibracji była wielokrotnie omawiana w artykułach i nie będziemy już do niej wracać. Pełne wyjaśnienie przyczyn rozbieżności zainteresowani mogą znaleźć w książce H. Kotwickiej 2012. Początek końca czy radość początku?” (PULSAR).

Na gruncie polskim wiedzę o Tzolkin, kinach narodzin, Kalendarzu 13 Księżyców zaszczepiła Hanna Kotwicka w 2001 roku. Jeśli na stronach anglojęzycznych znajdujecie inne nazwy kinów niż na naszej, tzn. inną pieczęć i liczbę, to tam powinniście kierować swoje pytania. Przy okazji zwróćcie uwagę, co wam się tam proponuje oprócz zaspokojenia ciekawości nazwą znaku narodzin.

My opieramy się na dorobku naukowym dr. Jose Argüellesa, niekwestionowanego odkrywcy i geniusza wszechczasów. Został on uznany i uhonorowany także przez Starszyznę Majów. Stało się to niespodziewanie podczas ceremonii odprawianej na szczycie Piramidy Słońca w Teotihuacan, w 2005 roku. To tam nadano mu imię Valum Votan (Zamykający Cykl) i podziękowano uroczyście za udostępnienie światu kodów matematycznych do świętej wiedzy przodków.


Energia dn. 8.10.2013 - kalibracja wg dr. J. Argüellesa,
Law of the Time

Jeśli ktoś uważa, że studiowanie Tzolkin jest dla niego zbyt zawiłe albo zbyt czasochłonne - już teraz może rozpocząć pracę z kartami Wyroczni Majów, która w rzeczywistości nie jest żadną wyrocznią ani wróżbą, lecz osobistym drogowskazem, nauczycielem, przewodnikiem na drodze, przyjacielem człowieka. Efekty ujawnią się stosunkowo szybko, a być może natychmiast. Między innymi z myślą o tych osobach ukazało się jej wznowienie. Na listopad zaplanowaliśmy też spotkanie z Wyrocznią Majów i wspólne "surfowanie" na fali przypomnienia.

...................
*Link z kluczem do pobrania interaktywnego programu w języku angielskim udostępnimy wszystkim zainteresowanym.


[8.10.2013 /4 Etznab]



PRAWO KINU ● Apel Franciszka ● Referendum ● Spór o „W”


Trzeci księżyc symbolizuje siłę ODNOWY, która przekształca przestarzałe treści z korzyścią dla czegoś nowego. Energią nośną miesiąca jest 12 Ahau /Żółte Krystaliczne Słońce (20 IX–17 X). Archetyp Ahau reprezentuje Umysł Światła, świadomość solarną, Prawo Kinu, zdefiniowane w trzech kluczowych słowach: Samodzielność – Równość – Wierność. SAMODZIELNOŚĆ oznacza nienaruszalność wolnej woli – nie wolno dyktować innym własnych zasad i reguł, RÓWNOŚĆ – wszyscy ludzie są jednakowo ważni, godni, pełnowartościowi, WIERNOŚĆ – jednostka ludzka wypełnia zadania we współbrzmieniu z Uniwersalnym Kodeksem Etycznym.

Kin 220 – 12 Słońce – przemawia do świadomości ludzkiej językiem Światła, mówi o jedności, wspólnocie, wymianie, odwołuje się do świadomości Chrystusowej, ale nie tej – zapisanej w mądrych księgach, ale ucieleśnionej w codziennym życiu – w sercach, słowach, uczynkach ludzi. Na drugim biegunie 12 Ahau pod „szyldem dobra ogółu” czają się subtelne manipulacje, wichrzycielstwo, zawiść, bezwzględność, żądze (krzyż powiązań).

W tym miejscu warto przytoczyć słowa papieża Franciszka skierowane do piłkarzy drużyn Argentyny i Włoch podczas audiencji w dniu 13 Ik/Białego Kosmicznego Wiatru (13.08.2013). Papież zaapelował o wyeliminowanie ze stadionów wszelkich form dyskryminacji, przejęcia społecznej odpowiedzialności, bycia przykładem dla innych. Powiedział: Wy, drodzy piłkarze, jesteście bardzo popularni, więc ludzie śledzą wasze losy. Nie tylko wówczas, kiedy jesteście na placu gry, ale także poza nim. To wielka społeczna odpowiedzialność.

Zgodnie z matematycznym porządkiem Tzolkin i wewnętrzną logiką „13” – 13 Wiatr→1 Wiatr – impuls papieskiego przesłania powrócił do życia w Fali Białego Wiatru /w trzecim księżycu, ale nabrał już uniwersalnego znaczenia.

Obecnie, w naszej przestrzeni „stadionem” stała się Warszawa, „drużynami” – spolaryzowana klasa polityczna, „kibicami” – społeczeństwo, „komentatorami” – media. Za miesiąc „stadionem” będzie Włocławek.

Osoby publiczne – przede wszystkim prezydent, premier, jak również liderzy i przedstawiciele partii politycznych i wspólnot nie mają moralnego prawa do wywierania jakiejkolwiek presji na wolną wolę jednostki ani lekceważenia oponentów. Medialna agitacja, odwracanie uwagi gadżetami i wszystkie inne formy manipulacji, dyskryminacji przeciwników, uwłaczania godności człowieka nie mieszczą się w standardach 12 Ahau i energii Nowego Czasu.

Tło referendum

Referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy jest wynikiem inicjatywy obywatelskiej. Wyszło od zwykłych ludzi, jest legalne, zgodne z prawem i zasadami demokracji. Dlatego przedstawiciele klasy rządzącej, którzy nawołują do bojkotu referendum, mimo iż wcześniej sami korzystali z tego prawa, tracą wiarygodność – nie szanują ani Konstytucji RP, ani człowieka, ani siebie. To samo dotyczy opozycji, która tak niedawno zbojkotowała głosowanie w sejmie nad nowelizacją budżetu, a teraz, nawołując do udziału w referendum, chce zbić polityczny kapitał – i szkodzi inicjatywie społecznej.

Skoro termin został wyznaczony, każdy uprawniony do głosowania powinien wziąć w nim udział – niezależnie od tego, czy jest za odwołaniem, czy za pozostaniem prezydent H. Gronkiewicz-Waltz – i zagłosować zgodnie z własną WOLĄ. Przykład musi wyjść „od dołu” – Warszawiacy powinni dać lekcję politykom, że prawo trzeba respektować, a ludźmi nie wolno sterować. Warszawa jest tego winna Polsce.

Niezależnie od wyniku wyborów, referendum już odniosło sukces – pokazało, że w Warszawiaków wstąpił duch odnowy, nie chcą być kukłami, z którymi nikt się nie liczy. Obecność urzędów centralnych sprawiała, że stolica pogrążyła się w gęstym mentalnym smogu. Rozpoczęła się walka o przetrwanie, ludzie stali się nieufni, nerwowi, zawistni, zatracili zdolność empatii, wyłączyli myślenie. Ale znalazł się człowiek, który ryzykując karierę polityczną, powiedział dość - to Piotr Guzioł, burmistrz Ursynowa. Czas odrobić zaległości, wpuścić do życia słońce, oświecić umysły światłem.
Już widać pierwsze efekty. W obliczu zagrożenia prezydent stolicy zapowiedziała obniżkę cen biletów komunikacji miejskiej od nowego roku, zaapelowała do straży miejskiej o redukcję liczby mandatów do 30 procent (przynajmniej do 13-go), premier obiecał pieniądze na budowę warszawskiej obwodnicy wschodniej do 2019 roku.

Niewykluczone, że zbliżające się referendum będzie ostatnim w Warszawie. To nie przypadek, że 28 sierpnia br. (2 Ziemia, Fala Wojownika) minister z kancelarii prezydenta przedstawił w sejmie projekt ustawy prezydenckiej ws. drastycznego zaostrzenia prawa do referendum lokalnego (w kuluarach nazwany „konserwowaniem władz lokalnych”), dopuszczając jedynie referenda merytoryczne.

Aby wykluczyć spekulacje, warto przypomnieć, że w nowej epoce, w którą już weszliśmy, chodzi przede wszystkim o zmianę sposobu myślenia ludzi, a nie rewolucje czy odwoływanie prezydentów i rządów. Przedstawiciele władzy państwowej i lokalnej muszą pojąć, przyjąć do świadomości, że są zwykłymi, kadencyjnymi pracownikami w służbie, że ich PRACOWADCĄ są obywatele – naród i społeczność lokalna. Dziś wygląda to zupełnie odwrotnie.

6 lat prezydentury

W opinii Warszawiaków po sześciu latach prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz zmienił się wizerunek stolicy, ale stało się to kosztem obniżenia standardu życia przeciętnej stołecznej rodziny, oczywiście nie wszyscy tak sądzą. Lista zarzutów jest długa, poniżej te najczęściej stawiane:
● Podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej – ok. 100%.
● Drastyczne podwyżki opłat za wywóz śmieci /Ustawienie przetargu pod jednego oferenta /Wadliwa ekspertyza – koszt 2 mln zł.
● Likwidacja stołówek w szkołach.
● Likwidacja barów mlecznych /Studenci obronili tylko jeden /Dziś jest on wielką atrakcją dla turystów z zagranicy.
● Cięcia rozkładów jazdy /Likwidacja linii, dezorientacja pasażerów.
● Podwyżki opłat za opiekę w żłobkach i przedszkolach – ok. 100%.
● Podwyżka opłat za wodę i odprowadzanie ścieków – ponad 100%.
● Podwyżki czynszów komunalnych – nawet o 200%.
● Podwyżki opłat za użytkowanie wieczyste.
● Ograniczenie wydatków na szkolnictwo.
● Rozbudowa biurokracji o 200%, rażąca rozrzutność /300 mln zł na premie i nagrody w ciągu 6 lat.
● Komercjalizacja służby zdrowia – trudności z dostępem do lekarza pierwszego kontaktu.
● Sprzedaż SPEC, dochodowego Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, wbrew protestom mieszkańców /150 tys. podpisów trafiło do kosza /Straty dla budżetu miasta to kilkadziesiąt milionów złotych rocznie za utratę dywidendy – braki zostały zrekompensowane podwyżką opłat za energię elektryczną i świadczenia komunalne /Sprzedaż SPEC francuskiemu kontrahentowi to zlekceważenie bezpieczeństwa energetycznego miasta.
● Złe zarządzanie finansami miasta - największe w historii zadłużenie stolicy mimo ogromnych dotacji unijnych.
● Arogancja prezydent H.G-W.
● Ograniczenie dostępu do informacji publicznej, np. do informacji o wydatkach urzędu miasta.
● Likwidacja hali KDT.

Co na to Ratusz i media?

Cisza. Na ten temat nie było i nie ma żadnej dyskusji w mediach. Dziwi fakt, że media, zwłaszcza telewizja, która jest największym nośnikiem informacji, nie zaprasza do rozmów ludzi kompetentnych – fachowców i ekspertów z Ratusza, aby ustosunkowali się do zarzutów Warszawiaków, zaproponowali realne rozwiązania, jasno wyrazili, co są w stanie zmienić, a czego nie. Z ludźmi trzeba rozmawiać. Tylko tak można dojść do porozumienia. Natomiast zagłuszanie niezadowolenia społecznego listą dokonań, których przecież nikt nie neguje, pogarsza sytuację. Hanna Gronkiewicz-Waltz była prezesem NBP, nie lęka się wyzwań, jest kobietą przedsiębiorczą, ale jako najbogatszy samorządowiec w Polsce, zatraciła kontakt z rzeczywistością. Realizując swoje ambitne plany, nie dostrzega codziennych zmagań, potrzeb, postępującego zubożenia rodzin. Niestety, zamiast rozmawiać o sprawach istotnych dla Warszawiaków, media wciąż wynajdują tematy zastępcze, aby spłycić rangę referendum.

Gdyby głupota i pieniactwo miały skrzydła...

Rozum ludzki potrafi być twórczy, a ego bardzo zaborcze. Tym razem klasa polityczna wraz z kombatantami powstania warszawskiego chcą zawłaszczyć alfabet i historię Polski. Okazało się, że używanie niektórych liter jest „zakazane”. Chodzi o spór o plakat z literą „W” na tle muru – W od Warszawa, symbolizujący poparcie dla referendum (notabene: ponury, nijaki, pozbawiony energii). Niektórym skojarzył się z powstaniem warszawskim i od tygodnia huczą już o tym wszystkie media. Opamiętajmy się!
Litera „W” to nie to samo co „Godzina W”, nigdy nie była symbolem wybuchu powstania warszawskiego. Symbolem powstańców była kotwica „P” – „Polska Walcząca”. Prezydent H. Gronkiewicz-Waltz wykorzystuje oryginalny symbol „kotwicy „P” na swoim facebooku, mimo iż weterani zamierzali go zastrzec, jednak nikt nie podnosi alarmu.

Kombatanci zamiast cieszyć się, że zyskali godne miejsce w historii, że doczekali się Muzeum Powstania Warszawskiego – swoim nieuzasadnionym protestem podburzają niepotrzebnie nastroje. Po co prowokować los? Wiele lat trwały spory o to, czy powstanie warszawskie było aktem heroizmu, czy nieodpowiedzialności; bilans powstania był tragiczny: 200 tysięcy ofiar wśród mieszkańców, miasto zrównane z ziemią.

Energia nośna

Referendum odbędzie się 13 października w dniu Niebieskiej Solarnej Nocy /9 Akbal na Fali Niebieskiego Orła.
● Kolor niebieski symbolizuje przejściowy zamęt, z którego wypłynie impuls transformacji i przemian. W niebieskiej energii nie liczy się sukces lub porażka, lecz odwaga do podjęcia ryzyka w sposób przemyślany.
● 13-dniowa Fala Orła to przestrzeń wizji, myślenia społecznego i żądzy ego.
● Z kolei liczba 9, ton solarny, proponuje naprowadzenie na drogę do urzeczywistnienia celu albo ślepy zaułek. „Dziewiątka” zawsze obliguje do podjęcia decyzji, która zaważy na przyszłości (sfera duchowa /sfera przeznaczenia).
● Natomiast Niebieska Noc jest mistrzem konfrontacji – pokazuje bieguny przeciwieństw i światy braków, stawia naprzeciw siebie dobro ogółu i egocentryzm, prawdę i obłudę, lojalność i nielojalność, pokorę i butę, odwagę i lęk, bogactwo i biedę itd.
Idealny KIN na referendum.

Jest to pierwszy test mieszkańców stolicy z indywidualnej i kolektywnej odpowiedzialności na starcie nowej epoki. Referendum stworzyło energetyczne podwaliny dla wejścia ducha przemian, zrobiło wyrwę w technosferze, wpuściło do Warszawy Światło – którego blask jednych będzie oświecać, innych porażać lub razić.


[30.09.2013 / 9 Oc]



SYNESTEZJA - JEDNOŚĆ UMYSLU i NATURY
Ekologia a świat peryferyjny

W podziękowaniu Steni Dac, Robertowi i całemu Zespołowi Kwiaciarni „Stokrotka” w Terespolu



Kwiaciarnia „Stokrotka” to miejsce, gdzie kwiaty traktowane są z szacunkiem i wdzięcznością za energię, jaką emanują na ludzi i miejsca, w których się pojawią. Bukiety ze „Stokrotki” zachowują świeżość wyjątkowo długo. To zasługa Steni Dac – osoby, która we wszystkim i każdym dostrzega wewnętrzne piękno, kocha ludzi, kwiaty, przyrodę. Stenia prowadzi NIE kwiaciarnię, ale „dom kwiatów” – na wschodnich krańcach Polski, w Terespolu. Wschód to Miejsce Światła i Nowego Początku. Terespol może być dumny, że właśnie taka osoba tam mieszka.

Ze Wschodniego Domu Światła niech mądrość nam zaświta,
by wszystko przejrzyste dla nas było...

(J.Kössner, Kompendium, „Modlitwa do 7 Galaktycznych Kierunków”)

Pojęcie „dom kwiatów” odnajdujemy w kulturze Meksyku: Xochicalco, nazwa prekolumbijskiego miasta z okresu VII–VIII wieku, w języku Nahuatl znaczy Dom Kwiatów.

Kwiaty są ważnym czynnikiem w procesie naszego rozwoju. Uwrażliwiają nas na piękno, pobudzają zmysły, łagodzą emocje, uzdrawiają wonią, barwą, energią, otulają aurą, oczyszczają przestrzeń, chronią, wysyłają sygnały. Dlatego jeśli ktoś podaruje nam bukiet świeżych kwiatów, przyjmijmy go z radością, podziękujmy kwiatom za energię i piękno, jakie wniosły do naszego domu, rozmawiajmy z nimi jak z żywą istotą, a kiedy przekwitną podziękujmy im za poświęcenie i pożegnajmy jak bliskiego przyjaciela. One żyją dalej, tylko w innym świecie.

Wszystko, co robimy, róbmy świadomie, czy to kupując kwiaty do wazonu lub w doniczce, czy zamawiając wiązankę ślubną lub wieniec na cmentarz, czy zapalając świecę, czy też wlewając olejek zapachowy do kominka. A kiedy przebywamy na łonie przyrody, zachowujmy się jak w świątyni, od najmłodszych lat uczmy nasze dzieci i wnuki szacunku do Matki Natury, nie pozwalajmy im zrywać kwiatów rosnących przy drodze, liścia z drzewa ani najmniejszego źdźbła trawy na łące.

STOKROTKA – to energetyczny symbol wewnętrznej siły, wzrastającego przebudzenia, twórczości.


__


Stenia od lat wnosi wyjątkowe akcenty kwiatowe na nasze spotkania noworoczne – bezinteresownie, w darze dla wszystkich ludzi. W tym roku zatroszczyła się nie tylko o kwiaty, ale cały wystrój sali z uwzględnieniem szczególnej symboliki roku 8 Kan, Żółtego Galaktycznego Ziarna. Klimat odzwierciedliły zdjęcia zamieszczone w poprzednim artykule "27.07.2013, Ziemia jest naszą Matką".


__

Z tego właśnie źródła pochodzą figurki aniołów, na które zwrócili uwagę uczestnicy spotkania w dniu 27 lipca br. Kontakt telefoniczny dla zainteresowanych: 83–375 33 34.


__


Kwiaciarnia „Stokrotka”

21-550 Terespol, ul. Topolowa 1
tel.: +48 83 375 33 34
godziny otwarcia: 7.30-19.30
www.jubilerperfumeria.pl

__


SYNESTEZJA - Jedność Umysłu i Natury

Pojawiło się ważne pytanie z jednoznacznym podtekstem: jeżeli kochacie Ziemię, to dlaczego ścinacie kwiaty? Czy grzyby w lesie też niszczycie?... – W biosferze wszystko jest ze sobą połączone, przesycone świadomością Stwórcy – jedno ma służyć drugiemu, dlatego każdemu i wszystkiemu należy okazywać szacunek. Świat minerałów, roślin i zwierząt został stworzony dla potrzeb ziemskiej ewolucji, przygotował grunt dla świata ludzi. Od zarania dziejów ludzie korzystali z dóbr przyrody, ale zanim zerwali roślinę czy upolowali zwierzę, modlili się do duchów, prosili o pozwolenie. Ta zasada obowiązuje do dzisiaj, tylko że niewielu już o niej pamięta.

Postęp technologiczny dokonał wielkiego spustoszenia w polu świadomości, zmysłów i uczuć człowieka. Dziś świat jest taki, jaki jest, musimy go zaakceptować we wszystkich jego wariantach, nauczyć się w nim żyć, utrzymać, pracować, odnaleźć, a dopiero potem stopniowo go zmieniać. Nie można żyć idyllicznymi obrazami i utopią – trzeba realnie patrzeć na życie (lekcja Caban). Dlatego na pytanie: jeżeli kochacie Ziemię, to dlaczego ścinacie kwiaty? - można odpowiedzieć pytającym podobnym pytaniem: jeżeli kochacie Ziemię, to dlaczego wykopujecie bulwy ziemniaków z ziemi, zbieracie w lesie grzyby, zrywacie z drzew owoce, z krzewów jagody albo suszycie zioła...?

Upłyną setki lat, przeminie wiele, wiele pokoleń, zanim ludzkość zacznie odżywiać się praną i powróci do prawdziwej harmonii ze wszystkim, co jest. W polu świadomości nie istnieje pojęcie rewolucja, zmiana świadomości to długotrwały ewolucyjny proces. W tym roku stawiamy pierwszy krok w kierunku jedności Umysłu i Natury, w przestrzeń synestezji. Lasy, parki, ogrody, jak również miejskie kwiaciarnie pełnią istotną rolę w tym procesie. Zwróćcie uwagę na swoje odczucia, kiedy wchodzicie do kwiaciarni albo tylko przechodzicie obok.

SYNESTEZJA to wewnętrzne doświadczenie jedności, rozumiane jako nierozłączność umysłu i natury. Moc generowana tego doświadczenia przez nierozerwalną jedność zburzy gmach współczesnej cywilizacji. Przejście rozpocznie się w chwili, gdy szczyt i zarazem niewydolność technologii starego domu mentalnego zaczną stawać się coraz bardziej powszechne. Nie obędzie się to bez przejściowych trudności i wyzwań. Ten proces będzie musiał dokonać się na tle chaotycznie walących się starych systemów gospodarczych i politycznych. W tym samym czasie, gdy nowy dom mentalny będzie stawiał swoje fundamenty, będą rozbierane uciążliwe, bezwładne, mechaniczno-chemiczne konstrukcje starego domu... Formułowanie "Nowego" oraz oczyszczanie i utylizacja "Starego" – staną się główną siłą napędową Kampanii na rzecz Ziemi. Pod tą nazwą kryje się proces stopniowego formowania duchowo zjednoczonej, lokalnie działającej, społeczności ziemskiej..." (dr J.Argüelles, Faktor Majów).

Celem obecnej, polskiej „Kampanii na rzecz Ziemi” jest wspieranie prawdziwej ekologii przez nieustanne uświadamianie społeczeństwa i przeciwstawianie się narzuconym globalnie trendom, fałszywym priorytetom, związanym z tzw. „światem peryferyjnym”, czyli z naturą, gospodarką światową, rolnictwem, hodowlą, farmacją, energetyką, polityką itd. Każdy powinien to przemyśleć, na nowo określić swoje miejsce, zastanowić się, jak lokalnie mógłby wesprzeć ten proces, a jeśli nie - to przynajmniej nie przeszkadzać innym działać.

EKOLOGIA jest nauką o wzajemnym powiązaniu wszystkich form życia z całym środowiskiem, tzn. z całym światem ożywionym i nieożywionym. Nie powinno nas dziwić, jeśli ludzkość będzie odwoływana do domu przez ciężkie, nieznane choroby, ponieważ nasze środowisko zupełnie wypadło z równowagi. Nie zapominajmy, że dzięki tego rodzaju kolektywnym, przykrym z poziomu człowieka doświadczeniom uzdrawiamy zarówno świadomość zbiorową, jak też swój indywidualny byt. Jeżeli uzdrowimy siebie samych, uleczymy także cząstkę Ziemi, a kiedy Ziemia zdrowieje, zdrowiejemy i my... (H.Kotwicka, Co przyniesie rok 8 Ziarna?, wątki zaczerpnięte z Wyroczni Majów, A.Spilsbury & M.Bryner).

Nie ma ani jednej dziedziny, która nie wymagałaby mentalnej renowacji. Do każdej z nich możemy wnieść Światło poprzez swoją obecność w danym miejscu, np. miejsce pracy – niezależnie czy jest nim bank, urząd, sklep czy gabinet. Wszędzie możemy stworzyć mentalne domy wizji, zmysłów, woni, smaku, o których pisał Francis Bacon w Nowej Atlantydzie, a w czasach nam współczesnych – dr Jose Argüelles w Faktorze Majów. Argüelles, kreśląc wizję Złotej Ery, wspominał o Domach Zmysłów, Dźwięku, Woni, Smaku, Energii i Światła, otoczonych ogrodami pełnymi kwiatów. Nazwał je solarnymi (radiosonicznymi) świątyniami, służącymi do regeneracji energii i uszlachetnienia zmysłów człowieka.

W każdej społeczności powinna się znaleźć przynajmniej jedna taka świątynia, aby organizmy ludzkie, nieprzyzwyczajone do korzystania z przynależnych im od urodzenia naturalnych pól zmysłowych, mogły je pobudzać w sposób naturalny... Ich budową zajmą nowi naukowcy – „inżynierowie synestezji”...

In lak’ech

[08.08.2013 /kin 177 – 8 Caban]



KOD UZDRAWIANIA

Technika odkryta przez Alexandra Loyda jest wyjątkowo prosta do nauczenia, wystarczy ćwiczyć 6 minut dziennie, by odzyskać zdrowie w krótkim czasie. Opiera się ona na czterech centrach uzdrawiania na twarzy i szyi, na które bezpośrednio kierujemy energię z palców rąk. W ten sposób możemy uzdrowić nie tylko choroby, ale i różne aspekty i problemy, powstałe na skutek stresu, np. złe relacje z ludźmi, kłótnie, niechęć do zmian, problemy finansowe itp. To naprawdę działa.

Pracę rozpoczyna się od poznania Siedmiu Sekretów życia, zdrowia, powodzenia i Dwunastu Kategorii problemów. Następnie należy zrobić test celem rozpoznania źródła problemu. Sekret nr 1 mówi, że istnieje tylko jedna przyczyna, która blokując komórki naszego ciała, uniemożliwia im prawidłowe funkcjonowanie, osłabia układ odpornościowy i w konsekwencji prowadzi do wszystkich chorób, nieporozumień i niepowodzeń. Jest nią stres fizjologiczny.

Dwanaście Kategorii do wykrywania problemów to:

● 1 – Brak Wybaczenia:
Wybaczenie to oświecone działanie dla własnego dobra. Ono uwalnia mnie od tego, kto mnie skrzywdził. Dopóki nie chcę mu wybaczyć, jestem z nim związany, a im dłużej to trwa, tym bliżej jestem tego, że pociągnie mnie on ze sobą w przepaść.
● 2 – Szkodliwe Działania
Zaliczają się do nich: problemy z wagą, dietą, aktywnością fizyczną, uzależnienia.
● 3 – Fałszywe Przekonania
Przekonania są jak stacje radiowe, które nieustannie nadają propagandę o nas samych.
● 4 – Miłość a Egoizm
Kategorii miłości odpowiada w organizmie układ hormonalny /endokrynologiczny.
● 5 – Radość a Smutek /Depresja
Układem w organizmie, który łączy się z kategoria radości, jest skóra.
● 6 – Spokój a Niepokój /Lęk
Z kategorią spokoju związany jest układ żołądkowo-jelitowy.
● 7 – Cierpliwość a Gniew /Frustracje/ Niecierpliwość
Z tą kategorią powiązany jest układ odpornościowy
● 8 – Życzliwość a Odrzucenie
Odrzucenie najbardziej wpływa na centralny układ nerwowy.
● 9 – Dobroć a Bycie Niewystarczająco Dobrym
Kategorii Dobroci odpowiada układ oddechowy.
● 10 – Zaufanie a Kontrola
Tej kategorii odpowiada układ rozrodczy.
● 11 – Pokora a Duma /Arogancja /Kontrola nad Wizerunkiem
Problem pojawia się, kiedy poświęcamy energię na coś, co nie jest prawdziwe – tzn. na podtrzymanie wizerunku. Układem, na który te konflikty mają bezpośredni wpływ, jest układ krążenia.
●12 – Samokontrola a Utrata Kontroli nad Sobą
Problemy z samokontrolą najbardziej wpływają na układ mięśniowo-szkieletowy.

Kod Uzdrowienia i wykrywacz problemów pozwalają poradzić sobie ze źródłem stresu na poziomie komórkowym. Natomiast do radzenia sobie ze stresem sytuacyjnym służy inna technika zajmująca zaledwie 10 sekund.




● Rekoneksja ● Jan od Boga ● Uzdrawianie przez dotyk


UZDRAWIANIE REKONEKTYWNE

Tę metodę zaproponował Eric Perl w książce „Połączenie ze Źródłem”. Każdy może się jej nauczyć, wykonując krok po kroku podane w książce ćwiczenia, zaczynając od aktywacji dłoni. Tego nie nauczą żadne kursy, tu niezbędne jest osobiste zaangażowanie, wygospodarowanie dla siebie kilkunastu minut dziennie.

Uzdrawianie przez Ponowne Połączenie nie jest, zdaniem autora, metodą, lecz naturalnym procesem ewolucji, osiągania przez człowieka wyższych poziomów świadomości i samoświadomości. (...) Jak ten proces dokładnie zachodzi? – Nikt tego nie wie. (...) Prawdopodobnie dochodzi tu do interakcji trzech częstotliwości – pacjenta, terapeuty i Wszechświata.

W książce autor wyjaśnia: proces rekoneksji nie jest grą wyobraźni, lecz możliwością kontaktowania się z nowymi poziomami światła i informacji, a samo uzdrawianie rekonektywne znajduje teoretyczne uzasadnienie we współczesnej fizyce nuklearnej i kwantowej. Jest to proces łączenia się z uzdrawiającą energią Wszechświata. (...) Z czasem uświadomiłem sobie, że jest to odmienny rodzaj uzdrowienia. Jest on związany z procesem ewolucji. (...) Jest to wibracyjna wymiana energii z Wszechświatem. (...) Prowadzi ona do przebudowy struktury DNA.

Podstawą koncepcji Perla jest założenie, że uzdrawiająca energia może przyjmować różne częstotliwości. To właśnie częstotliwość różni jego metodę od innych, tych tradycyjnych jak Reiki czy Metoda Energii Uniwersalnej.

Zanim jednak ktoś zdecyduje się na kurs czy sesję rekonektywnego uzdrawiania u przeszkolonego w tym zakresie terapeuty, najpierw powinien zapoznać się z treścią książki. Czyta się ją jednym tchem. Po fali uniesienia przychodzi jednak czas na refleksję. Niektóre wątki mogą budzić kontrowersje, np. okoliczności otrzymania instrukcji z tamtego świata, nietypowe ruchy ciała czy sam „akt” ponownego połączenia ze Źródłem.

Należy jednak pamiętać, że autor jest Amerykaninem, lekarzem chiropraktykiem. Doznał on czegoś tajemniczego - dostał dar, nie miał wcześniej doświadczeń w pracy z energią, wciąż szukał potwierdzeń, studiował literaturę. Z kolei naszą cechą jest dociekliwość, podążanie za nitką do kłębka. Dlatego, jak zawsze, także w tej materii należałoby zachować zdrowy dystans. Nie zmienia to faktu, że książka jest interesująca, godna polecenia, zalecana do przestudiowania. Metoda najlepiej sprawdza się u osób ze schorzeniami narządów ruchu – na tym polu Eric Perl jest najbardziej skuteczny. Perl wystąpił m.in. w filmie "Nauka uzdrawiania", prezentowanym w programie Ewy Ewart.
Zobacz: Uzdrowienie małego Dimitrija: youtube.com/watch?v=ZIGBuvQn-sk&feature=youtube_gdata_player

Zaangażowanie astralu na koniec czasu czasów

Wszechświat ma różne poziomy i częstotliwości, a teraz, w aurze ziemskiej obecne są różne duchy, byty, świadomości. Nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy... Może byłoby lepiej samemu określić Źródło, któremu się bezgranicznie ufa, bo termin „uzdrawiająca energia Wszechświata” niewiele nam mówi. Ostrożność i duchowe bezpieczeństwo są podstawą testowania każdej nowej metody, także E. Pearl'a.

W tym miejscu warto się również zastanowić nad fenomenem brazylijskiego medium – Jana od Boga. Imię działa na wyobraźnię, ale jednocześnie usypia czujność. Rodzi się pytanie: dlaczego „Bóg” - i energia boska nie działa bezpośrednio przez Jana? Dlaczego prosty rolnik musi użyczać swego ciała duchom, prawdopodobnie zmarłych lekarzy, chirurgów, uzdrowicieli, a nawet króla Salomona (???), aby "energia" zaczęła działać? Zakładając, że jest to z jakichś względów niezbędne, to jednak spektakularne operacje z nożyczkami wkładanymi do nosa pacjentów skłaniają do myślenia. Po co duchom nożyczki?

Sesje u Jana od Boga, podobnie jak u Erica Perla, nie są skuteczne wobec wszystkich. Nie dowiemy się jednak, jakimi kryteriami kieruje się „Źródło” i jego pomocnicy. Być może ma to związek z historią naszego upadku, zbuntowanymi Aniołami, potomkami mitycznej Sadhany albo po prostu z szansą dla tzw. Opóźnionych Energii, inaczej Śpiących.

Niezależnie od tego, jakie mamy o sobie mniemanie, każdy z nas jest mniej lub więcej „Spóźniony” – w ciągu ostatnich dwóch tysiącleci lat nie uporaliśmy się bowiem z naszymi ewolucyjnymi zadaniami.

Ale i tak otwartym pozostaje pytanie: skąd to nagłe zaangażowanie tamtego świata w uzdrawianie ziemskiego człowieka na koniec czasu czasów? Czy jest to rzeczywiście bezinteresowna pomoc astralu, czy może ewolucyjna szansa zadośćuczynienia, czy też zwykła pułapka? A może to tylko ludzka wyobraźnia i efekt placebo?

W tym miejscu odsyłam do artykułu „Zmień świat... Wiadomość od Federacji Galaktycznej”, publikowanego w numerze 7/2012 „Nieznanego Świata”. Federacja Galaktyczne wspomina o ścieraniu się trzech sił na Ziemi. Ale także tu zalecany jest dystans. Warto zadać sobie pytanie, dlaczego inne cywilizacje oraz byty zaczęły tak żywo interesować się naszym losem? Czy rzeczywiście chcą nam pomóc, czy też potrzebują „kooperacji” z ludzką energią, by móc przetrwać? Nie można z góry zakładać, że jest to złe, ale ostrożność nie zawadzi. Tu jedynym wiarygodnym drogowskazem jest intuicja (z. Przeszłość i Przyszłość w Teraźniejszości, rozdz. „Kin przewodnika” /Wyższe Ja – wymiar szósty). Jedno jest pewne: wraz ze zmianą częstotliwości ziemskich, kurczy się przestrzeń astralna. Może to stąd takie ożywienie i potrzeba kooperacji?


DOTYK DLA ZDROWIA

Choć energetyka każdego człowieka jest niepowtarzalna, jak linie papilarne, to fizjologię mamy podobną... Niestety, współczesne życie co dzień atakuje nas sytuacjami, które pochłaniają energię i wytrącają nas z równowagi... Stale jesteśmy narażeni na promieniowanie i pola elektromagnetyczne... Leki dające chwilową ulgę mogą zaburzyć nasze energie i wywołać długotrwałe problemy. Pestycydy, które miały zabijać insekty groźne dla pożywienia, w końcu trafiają do niego i dezorganizują nasz system energetyczny. Czynniki te, w połączeniu z sytuacjami stresowymi, które stale napotykamy, oraz pędem życia, jakiemu ulegamy, kumulują się i zrywają ciągłość pola energetycznego danej osoby.

Kto z nas nie marzy o życiu w pełnym zdrowiu, harmonii i szczęściu? Teraz staje się to bardziej realne niż kiedykolwiek wcześniej, bo skłaniają nas do tego zewnętrzne uwarunkowania.

Według statystyk na koniec 2012 roku, w Polsce 70 procent zatrudnionych żyje w ciągłym stresie przed utratą miejsca pracy. A to właśnie długotrwały stres prowadzi do wielu chorób. Może warto poznać kilka prostych sposobów na niwelowanie napięć na bieżąco, także u naszych dzieci w formie zabawy, np. czesanie aury, „pajacyki’ itp. Zajmuje to zaledwie kilka minut.

Tak proste i praktyczne sposoby proponuje nam Donna Eden w Podręczniku energetycznego uzdrawiania. Warto umieścić jej przewodnik obok domowej apteczki. A wtedy zamiast sięgać mechanicznie po środki farmakologiczne, można najpierw wypróbować opukiwanie okolic grasicy (jak filmowy Tarzan) i śledziony albo zastosować ucisk odpowiedniego punktu na ciele, albo „wygładzić” energię adekwatnego meridianu. Rysunki zamieszczone w książce są bardzo czytelne i przejrzyste.

Systematyczne opukiwanie punktów śledziony jest korzystne, jeśli łatwo ogarnia cię zmęczenie, ulegasz infekcjom albo chorobom – wzmacnia to meridian śledziony

Zaburzenia energii meridianów korelują z osłabieniem zdrowia i podatnością na choroby. Czy wiesz, że w Japonii niektórzy pracownicy rządowi są w ramach corocznych badań lekarskich rutynowo badani przez maszynę z dwudziestoma ośmioma elektrodami podłączonymi do punktów końcowych meridianów? W przypadku zarejestrowania nieprawidłowości na odczycie osoby te muszą poddać się dalszym specjalistycznym badaniom.



» wyświetl same pytania

Twoje pytanie...
Imię i nazwisko:
E-mail:
Temat: *
Treść pytania: *
 

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
   następne 8 »