Listy
Listy od czytelników

Drodzy Czytelnicy!
Apeluję o cierpliwość i wyrozumiałość. Dziennie dostaję od kilkunastu do kilkudziesięciu listów, nie licząc telefonów.

UWAGA:
Z przykrością informuję, że nie interpretuję indywidualnych kinów narodzin, jak również osobistych wydarzeń. Udzielenie odpowiedzi na kilkaset listów miesięcznie jest po prostu niemożliwe. Wszystkich Zawiedzionych zachęcam do wymiany doświadczeń z osobami szukającymi kontaktu.

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
   następne 8 »

» wyświetl same pytania

NAGŁY POWRÓT GMO do SEJMU
● Skąd ten pośpiech?
● Czy szykuje się kolejna ustawa „na zamówienie”
– bez zapowiadanych wcześniej przez rząd konsultacji społecznych?



Od czerwca w Sejmie trwają przyspieszone i nagłe prace nad zatwierdzeniem projektu zmian do ustawy o GMO przedłożonego przez Rząd BEZ KONSULTACJI SPOŁECZNYCH (!).

Zmiany są drastyczne i dotyczą kluczowych definicji w ustawie. Dołączono również zapisy o pozornych metodach odszkodowania dla rolników ponoszących straty z powodu upraw GMO na sąsiednich polach. W praktyce oznacza to konieczność poniesienia kosztów sądowych i spór prawny, w którym poszkodowani rolnicy nie mają szans na wygranie w starciu z prawnikami korporacji.

”Nowelizacja ustawy o GMO to szczyt hipokryzji rządzącej oligarchii PO PSL, która pod pozorem dostosowania prawa do wymogów Unii Europejskiej realizuje program niszczenia polskiego rolnictwa przez ponadnarodowe korporacje biotechnologiczne” – mówi Paweł Połanecki z Komisji Sterującej Koalicji Polska Wolna od GMO.

Poniżej całe stanowisko w tej sprawie.
KONTAKT: Paweł Połanecki tel. 601 258 789
e-mail: mocart@mocart.home.pl


PROTEST PRZECIWKO NOWEJ USTAWIE
O ORGANIZMACH GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANYCH


● Wprowadzone zmiany podążają za intencjami korporacji biotechnologicznych i skorumpowanych naukowców, którzy za nic mają interes polskich rolników i konsumentów. Przedłożona nowelizacja ustawy o GMO otwiera Polskę na uprawy roślin GMO, jest sprzeczna z Konstytucją RP i Ramowym Stanowiskiem Polski w sprawie GMO z 2008 r., w którym rząd Donalda Tuska cynicznie oznajmił, że Polska dąży do tego, aby być krajem wolnym od GMO.

● Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak w ubiegłych latach, w przypadku przepychania fatalnych nowelizacji ustawy nasiennej i paszowej, Marszałek Sejmu Ewa Kopacz wyznaczy termin głosowania nad niekorzystnymi zmianami do prawa o GMO na najbliższe posiedzenie Sejmu w dniach 22–25 lipca, a więc w okresie kumulacji prac żniwnych. W ten sposób koalicja PO–PSL, zamierza uniknąć protestów rolników i konsumentów.

● W nowelizowanej ustawie zmieniono terminologię kluczowych pojęć określających podstawowe kryteria zagrożeń ze strony GMO. Definicje tzw. awarii, zamierzonego uwolnienia oraz wprowadzenia do obrotu organizmów genetycznie zmodyfikowanych zostały zmienione w taki sposób, aby naruszenie przepisów bezpieczeństwa przez użytkowników GMO było trudne do udowodnienia.

● Ponadto dołączono zapisy o pozornych metodach odszkodowania dla rolników ponoszących straty z powodu upraw GMO na sąsiednich polach. Według nowych przepisów użytkownik GMO jest zobowiązany do złożenia gwarancji bankowej lub polisy ubezpieczeniowej, którą Minister Środowiska przechowuje w trakcie dokonywanych upraw. Jednak wypłaty odszkodowań z tego depozytu mogą być dokonane dopiero po uzyskaniu prawomocnego wyroku sądu przyznającemu rolnikowi, który poniósł stratę, odpowiednie odszkodowanie. W praktyce oznacza to konieczność poniesienia kosztów sądowych i spór prawny, w którym poszkodowani rolnicy nie mają szans na wygranie w starciu z prawnikami korporacji.




Fala IK – PRZESTRZEŃ KOMUNIKACJI
Desperacki akt Ducha Zastraszenia
Konsolidacja dziennikarzy ● Triumf WOLNOŚCI SŁOWA



Data 18 czerwca 2014 r. przejdzie do historii jako dzień konsolidacji środowisk dziennikarskich w obronie wolności słowa i tajemnicy dziennikarskiej. Stało się to w dziesiątym dniu Fali Wiatru (Fala IK), w znaku 10 Chuen, Niebieskiej Planetarnej Małpy – dwa dni po publikacji przez tygodnik „Wprost” treści kompromitujących rozmów kilku prominentnych osób w państwie, w tym prezesa NBP i ministra spraw wewnętrznych. Tak rozmawia mafia na filmach sensacyjnych. Mimo to nie było żadnej dymisji. Służby bezpieczeństwa, działając na zlecenie prokuratury, weszły do siedziby redakcji tygodnika celem przejęcia nośników z nagraniami. Sytuacja wymknęła się jednak spod kontroli. Wezwani przez prokuratora policjanci odmówili użycia siły wobec redaktora naczelnego, argumentując, że obecne tam służby mają większe kompetencje niż policja. Całą akcję na żywo transmitowały wszystkie stacje telewizyjne. Obecni tam dziennikarze, niezależnie od opcji politycznych, stając murem za redaktorem naczelnym „Wprost”, zmusili prokuratorów i służby do przerwania akcji. Wcześniej „ofiary” podsłuchów dzwoniły do redakcji z pytaniem, co jeszcze zostało zarejestrowane. Mecenas Kondracki, pełnomocnik redakcji, stwierdził, że służbom nie chodziło o sprawdzenie autentyczności nagrań, lecz o zapoznanie się z treścią, co było prawnie niedozwolone. Zdaniem konstytucjonalistów i środowisk adwokackich naruszone zostały nie tylko obowiązujące procedury, ale przede wszystkim konstytucyjne prawa i konwencje międzynarodowe. Fundacja Helsińska zamieściła na swojej stronie zakaz wydania nagrań przez redaktora naczelnego. Naczelna Rada Adwokacka jednoznacznie potępiła działanie władz. Podobnie uczyniła OBWE i wspomniana Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Sprawa odbiła się głośnym echem na świecie, trafiła na czołówki gazet. „Washington Post” nazwał 18 czerwca 2014 roku „końcem wolności słowa w Polsce”.

Zadaniem dziennikarzy śledczych, nieprzypadkowo nazywanych czwartą władzą, jest kontrolowanie działań rządu, jak również ujawnianie informacji, które władza chciałaby ukryć przed opinią publiczną, nawet jeśli pochodzą one z nielegalnych źródeł. Inaczej nie weszliby w posiadanie takich materiałów. Dlatego musi ich chronić prawo prasowe, które daje im wolność słowa i zobowiązuje do bezwzględnej ochrony informanta, nawet za cenę pójścia do więzienia. Tajemnicę dziennikarską może uchylić sąd w nadzwyczajnych przypadkach jak: próba zamachu stanu, terroryzm, morderstwo, pedofilia. W przedmiotowej sprawie nie miało to zastosowania. Zamiast skupić uwagę na korupcyjnych wątkach nagrania, władze skoncentrowały się na dotarciu do informatora.


ENERGETYCZNE TŁO

Fala WIATRU to sfera duchowej inspiracji i komunikatywności, przestrzeń wolności słowa, dialogu, mediacji. Tu najmocniej akcentują się zaburzenia w komunikacji międzyludzkiej i nie chodzi jedynie o zwykłe potyczki słowne, pomówienia, rywalizację, szantaż, donosy czy podsłuchy. W przestrzeni komunikacji mieści się również ograniczanie swobód, cenzura, łamanie prawa prasowego, wywieranie presji na dziennikarzy.

W Fali Wiatru nie ma miejsca na stawianie na pierwszym planie roszczeń małego ego, ciche układy, zmowy milczenia, przemoc, demonstrowanie władzy. Tu tracą moc koneksje, status społeczny, stanowisko, pieniądze, a na plan pierwszy wysuwa się sprawiedliwość, prawda, lojalność. BIAŁA energia wnosi do życia niezwykle surowe jakości i najbardziej radykalne siły, dzięki którym może dokonać się postęp. Jest to przestrzeń inspiracji, porządkowania relacji, stabilizacji toczących się procesów.




13-dniowa przestrzeń IK wspiera siłę ducha, otwartość i odwagę do wyrażenia własnego zdania, motywuje do działań, podpowiada, aby nigdy nie tracić wiary – zwłaszcza w sytuacjach pozornie beznadziejnych. Pokazuje optymalne rozwiązania, odsłania panoramę tego, co ogranicza pole widzenia, przestrzega przed nieuczciwością, nadużywaniem władzy, pozycji, znajomości. Jest to ostatnia biała fala w Tzolkin odpowiedzialna za końcowe uszlachetnianie, dlatego na bieżąco wystawia na próbę wiarygodność – testuje współbrzmienie między tym, co się myśli i czuje, a tym, co się mówi i robi.

Dziesiąta pozycja fali to dzień manifestacji wyników na planie fizycznym. Na poziomie energetycznym w „10” otwierają się bramy do tajemnic spełnienia – tu bowiem jednoczą się dwa światy – fizyczny i duchowy, tu liczy się czystość zamiarów. Dlatego dziesiąty dzień odsłania najwięcej sprzeczności w przestrzeni komunikacji, konfrontuje z niesprawiedliwością, powszechnym zakłamaniem. Towarzysząca mu pieczęć Chuen, Niebieska Małpa, precyzuje zakres i wyostrza obraz, a jeśli konieczne – rozgrzewa nerwy do czerwoności i robi to z niebywałą lekkością.

Planetarny CHUEN symbolizuje inteligencję spirytualną, otwartość, elastyczność, siłę „białej i czarnej magii”. „Magia Chuen” nie ma nic wspólnego z okultyzmem, lecz jest jedną z technik telepatycznego przekazu informacji na określonej częstotliwości fal mózgowych. Sposób wykorzystania tej techniki zależy od woli i intencji człowieka. „Biała magia” to energia niezawisłości, równości, respektowania wolnej woli, „czarna magia” to energia dezintegracji, prowokacji, manipulacji, zastraszenia. W zależności od stopnia uświadomienia CHUEN może przemawiać do świadomości ludzkiej z pozycji mądrości światła jako "mędrzec-magik" albo mądrości cienia jako "kłamca-kuglarz”.

W świetle ostatnich wydarzeń Niebieska Planetarna Małpa, energia nośna dziesiątego dnia Fali Wiatru, to manifestacja dwóch duchów: postępu i stagnacji, oraz dwóch potencjałów na scenie życia – odwagi i determinacji dziennikarzy oraz lęku i desperacji skorumpowanych władz, upolitycznionych służ i prokuratury. Statystyki pokazują, że Polska stała się liderem w Unii Europejskiej pod względem ilości zakładanych podsłuchów i kontroli bilingów – 2 miliony osób w 2013 roku. Prawa Czasu mówią, że „każdy człowiek jako istota stwórcza przynajmniej raz musi posmakować wyhodowanych przez siebie owoców – doświadczyć na własnej skórze tego, co sam stworzył”. Ci, którzy zakładali podsłuchy i spiskowali przeciwko innym, teraz sami stali się ofiarami podsłuchów niezidentyfikowanego sprawcy. Co więcej, zrobili najlepszy prezent urodzinowy swojemu „wrogowi” – prezesowi opozycji, który 18 czerwca obchodził urodziny.


DZIEŃ po…

19.06., czwartek:
● Konferencja prasowa premiera - niedostrzeganie problemu, obrona skompromitowanego ministra spraw wewnętrznych i służb specjalnych.
● Krytyczne słowa znanej dziennikarki, M.Olejnik, do wyjaśnień premiera i oświadczenie: "Całe środowisko dziennikarskie jest teraz przeciw panu".
● Konferencja prasowa prokuratora generalnego - obrona działań prokuratury, totalne mylenie faktów.
● Oficjalne potępienie działań prokuratury i służb specjalnych przez Naczelną Radę Adwokacką, Helsińską Fundację Praw Człowieka i OBWE.
● Upublicznienie przez redakcję tygodnika „Wprost” całego nagrania na stronie internetowej redakcji.
● Decyzja kolegium redaktorskiego „Wprost” o przekazaniu w sobotę, 21.06. (kin 234, 13 Ix /Mag), nagrań do prokuratury pod warunkiem pisemnej gwarancji o rezygnacji z identyfikacji informatora na drodze informatycznej.
Energia dnia:
11 EB, Żółty Spektralny Człowiek – siła wolnej woli i rozładowywania napięć,
czyli przejęcie odpowiedzialności albo zaklinanie rzeczywistości. /Sam sobie odpowiedz.

DWA DNI po…

20.06., piątek:
● Pierwsze symptomy burzenia konsolidacji środowisk dziennikarskich – zawiść o medialny rozgłos wokół tygodnika „Wprost” i potencjalne profity finansowe redakcji ze sprzedaży całego nakładu.
● Druzgocąca opinia ministra sprawiedliwości ws. działań prokuratury i konkluzja: "Zabrakło zdroworozsądkowego myślenia. Tego, niestety, nie dektretuje się przepisami".
Energia dnia:
12 BEN, Czerwony Krystaliczny Wędrowiec – siła dojrzałości życiowej, kooperacji, bilansowania wydarzeń, czyli:
analizowanie „za i przeciw”, otwarcie się na nowe możliwości i współpracę, przejęcie odpowiedzialności za własne słowa i czyny, przeciwstawienie się naciskom z zewnątrz, poczucie wolności wewnętrznej, odwaga do bycia sobą na co dzień,
albo: zniewolenie, uleganie presji, lęk przed utratą pozycji, powielanie błędów przeszłości, chwiejność, podatność na manipulacje, zazdrość, dwulicowość.

OSTATNI DZIEŃ FALI

21.06., sobota:
● Przekazanie nagrań prokuraturze bez danych o informatorze przez pełnomocnika redakcji "Wprost".
● ………………………………
● ………………………………
Energia dnia:
13 IX, Biały Kosmiczny Mag – siła lojalności, uczciwości, mocy dokonań,
czyli przebudzenie mądrości serca, przyzwolenie na to, by się działo, niesienie światła w ciemność, patrzenie zmysłem jaźni,
albo: zimna kalkulacja, uleganie pokusom, karierowiczostwo, nepotyzm, żądza kontroli, nadużywanie władzy, poza, zawziętość, niesprawiedliwość, wzbranianie się przed usłyszeniem prawdy, przekupstwo, stronniczość.

* * *
UWAGA:

Osoby urodzone w Fali Wiatru powinny przeanalizować relacje ze swoim otoczeniem przez pryzmat podanej wyżej interpretacji 13-dniowej fali. To, co uporządkują we własnej przestrzeni, przełoży się na przestrzeń zbiorową (zob. rysunek). Kluczowym aspektem psychologicznym podopiecznych Fali IK jest odwaga i asertywność.


In lak’ech
Ben 12



[20.06.2014 /12 Ben]




SMAK WOLNOŚCI
Bilansowanie ROKU GALAKTYCZNEGO ZIARNA



Żółte Galaktyczne Ziarno, energia nośna roku 2013-2014, odpowiada za harmonizowanie procesów, scalanie wyników kolektywnych działań, wykrywanie luk, gaszenia ognisk zapalnych celem ustalenia mentalnego potencjału ludzi. Ostateczny stan pola świadomości zbiorowej ujawni dwunasty księżyc. Jest to o tyle ważne, że w roku 2014–2015 stawiamy pierwszy krok w fazę synchronizacji z wyższymi częstotliwościami nowej epoki.


4.04. –1.05.2014: DZIESIĄTY KSIĘŻYC – wstępne żniwo

Pierwsze wyniki, przesłonięte kurzem i oparami propagandy, wyłoniły się w dziesiątym księżycu (energia nośna miesiąca 13 Cib /Wojownik). Wydarzenia zdominowały przepychanki wyborcze, osądy i propaganda sukcesu z okazji 10-lecia członkostwa Polski w UE. Motywem przewodnim były otwarte granice i nowe autostrady i drogi, sfinansowane w znacznej części przez dotacje unijne, czyli to, co rejestrują trójwymiarowe zmysły. A czego nie rejestrują? – Tego że UE nie daje nic za darmo. Cena, jaką zapłaciły narody za „wszelkie dobrodziejstwa”, jest niewyobrażalna. Unia zdegradowała społeczności, uprzedmiotowiła człowieczeństwo, zainfekowała ludzką naturę konsumpcjonizmem, uczyniła Mamonę duchem Europy.
Jubileusz przypadł w znaku 1 Akbal, Niebieskiej Magnetycznej Nocy. Dlatego ten rok może być wyjątkowo trudny dla unijnego Estabilishmentu. Akbal odsłoni bowiem ekstrema: światy skarbów i światy braków, postawi na jednej szali wolność, suwerenność, człowieczeństwo, na drugiej dyrektywy, presje, restrykcje.


2.05.–29.05.2014: JEDENASTY KSIĘŻYC – porządkowanie pola po żniwach

„Maj wszystko odmienia” – i faktycznie: przyroda budzi się do życia, rozpoczyna się sprzątanie po zimie, wiosenne burze oczyszczają atmosferę, w ludzi wstępuje nowy duch. Taka też była rola jedenastego księżyca – dokonać czystki, usunąć ze sceny to, co zmurszałe, zerwać z twarzy maski, przeciąć nabrzmiałe wrzody, wyrwać ludzi z emocjonalno-mentalnego odrętwienia, odsłonić to, co skrywa się pod warstwą medialnego pudru (kin miesiąca 2 Kan P /Ziarno). I tak się stało. Przykładem są tegoroczne wybory do PE. Społeczności europejskie powiedziały „dość” dyktatowi i absurdom Brukseli. Ludzie przejrzeli na oczy. Rośnie bezrobocie, obniża się poziom życia, wzrastają koszty utrzymania, o problemach przeciętnego człowieka nikt w PE nie myśli, eurodeputowani zajmują się wyłącznie sobą. Wielka Brytania rozważa wystąpienie z UE w ciągu 3 lat, w kolejce ustawia się Francja, Niemcy, Węgry, Czechy i kilka innych krajów. Na 750 mandatów eurosceptycy zdobyli około 20 procent miejsc. Wśród nich znalazła się Marine Le Pen z Francji.

Z perspektywy funkcji jedenastego księżyca zjawiskiem, którego nie można pominąć, jest sukces Marine Le Pen. Nie chodzi tu stricte o jej poglądy, ale o przejaw buntu przeciw samowoli Brukseli. Na tej fali wypłynął również Janusz Korwin-Mikke. Młodzi ludzie, którzy na niego zagłosowali, wcale nie utożsamiają się z jego poglądami. Dla „straconego pokolenia", jak się ich nazywa, była to jedyna sposobność wyrażenia dezaprobaty dla odhumanitaryzowanych poczynań unijnych i braku perspektyw na przyszłość.

Wróćmy jednak do Le Pen. Urodziła się ona w „pępku Tzolkin”, w znaku 12 Muluc – Czerwonego Krystalicznego Księżyca na Fali Białego Zwierciadła. Osoby urodzone w „pępku Tzolkin”, szczególnie osoby publiczne, nie wypełniają zadań karmicznych, lecz misję ewolucyjną. Pozycja narodzin w górnych kinach „pępka” odpowiada za odbiór impulsów z wyższych poziomów świadomości. Ton 12, krystaliczny, wskazuje, że każdy jego nosiciel ma predyspozycje do działań na większym forum, mocno stoi na ziemi, myśli analitycznie, nie boi się wyzwań, jest otwarty na dialog i współpracę. Pieczęć Muluc, Czerwony Księżyc, to znak silnych osobowości, myślicieli, prekursorów, strategów, przywódców spirytualnych (coś więcej niż duchowych), potrafiących krok po kroku forsować strome zapory, burzyć mentalne twierdze, porwać za sobą tłumy (por. Wiosna Ludów w Europie). W dniu narodzin każdy człowiek dostaje w darze tyle samo wad co i zalet oraz wolną wolę. Ten potencjał towarzyszy mu do końca inkarnacji, np. odpowiedzialny przywódca albo fanatyczny wichrzyciel, nauczyciel albo guru. Od woli człowieka zależy, z którego bieguna będzie czerpał i który wzbogacał. Jeśli Marine Le Pen nie zmanierują pieniądze i układy, ma ona szansę zainicjować poważne zmiany w UE, a nawet doprowadzić do jej rozpadu. Globalne państwo, globalny rząd, globalne bazy danych, globalna szczęśliwość to znana orwellowska wizja albo plan biblijnej „Siedmiogłowej Bestii”. Ostatnim krokiem ku spełnieniu będzie wyeliminowanie z obiegu gotówki. Jesteśmy właśnie w tej fazie. Stąd tak agresywna reklama kart kredytowych, zbliżeniowych, płatności telefonem, wabienie rozmaitymi bonusami, uciążliwy mailing i smsy, przed którymi nie sposób się obronić. W tej chwili oba scenariusze są prawdopodobne. Oby ludzie w porę się ocknęli, w przeciwnym razie usidlą nas banki, pochłonie „Bestia”.


30.05. – 26.06.2014: DWUNASTY KSIĘŻYC – ostateczne plony

W spektrum „12” poznamy ostateczny bilans „wielkiego remanentu”, czyli wszystkie nurty i tendencje obecne w zbiorowym polu mentalnym – niezależnie od tego, czy się z nimi zgadzamy, czy nie (energia nośna miesiąca 4 Eb /Człowiek). Teraz nadarza się ostatnia już możliwość na rozważenie każdego za i przeciw, zrewidowanie poglądów, nadrobienie braków, otwarcie się na wymianę spostrzeżeń – bez emocji, wyzwisk, narzucania swoich racji. Uczmy się tolerancji, spokojnego dialogu, szanujmy godność przeciwników, ćwiczmy samokontrolę i dyscyplinę.

Posłuchajmy rad KRÓLIKA, animalistycznego satelity „12”:
Przypatrz się swoim oporom i niechęciom – tylko tak możesz je uzdrowić, a nie wtedy, gdy z nimi walczysz. Nie osądzaj siebie i innych. Odkryj zdrowe nasiona, które czekają na przebudzenie. Rozwiń zdolność kochania, uzdrów stare rany, pozwól odejść lękom, a zbierzesz bogate plony. Kochać znaczy pozbyć się lęku. (J.Ruland, Siła Zwierząt)


ENERGIA KINU MIESIĄCA

Wskazówki 4 Eb:

● Nie przeceniaj intelektu.
● Zrób użytek z wolnej woli.
● Poczuj się człowiekiem wolnym i niezależnym.
● Naucz się zarządzać swoją wolnością.
● Nie patrz, co powiedzą inni.
● Szanuj godność człowieka niezależnie kim jest.
● Patrz krytycznie, ale nie krytykuj.

4 Eb przestrzega przed:

● fałszywą bogobojnością
● obłudą, przekupstwem, manipulacjami
● lawirowaniem, zagubieniem się w sprzecznościach
● uchylaniem się od odpowiedzialności
● robieniem rzeczy na pokaz.


ZNAKI CZASU od dziesiątego do dwunastego w księżyca włącznie

Fakty dotyczące wolności, równości, demokracji, których nie da się niczym obalić:

● [19.04.2014] Do sejmu wpłynął projekt ustawy o rozszerzeniu PRZYWILEJÓW dla posłów, m.in. utajnienie dochodów, zwolnienie z obowiązku wykazywania gruntów w oświadczeniach majątkowych, gwarancja pracy po zakończeniu kadencji przez okres 2 lat – w tym czasie pracodawcy nie wolno zwolnić byłego posła. W przypadku nieznalezienia zatrudnienia przysługiwałby mu zasiłek dla bezrobotnych w wysokości 4 tysięcy złotych miesięcznie.

● UE: Plany zakwalifikowania e-papierosów do wyrobów tytoniowych i opodatkowania jak zwykłe papierosy oraz wydania zakazu ich używania w miejscach publicznych. Przyczyną są protesty koncernów tytoniowych, rejestrujących straty finansowe z powodu wyboru e-papierosów przez palaczy. Prawa unijne wciąż dyktują lobbyści.

● [8.05.2014] Sejm: Premier podczas swojego wystąpienia nazwał eurosceptyków „V kolumną Putina”. To znaczy, że w Polsce właściwe jest tylko to, co uważa premier. Ci zaś, którzy mają inne zdanie niż rządzący, nazywani są pisowcami, sektą Rydzyka, V kolumną... Brakuje przestrzeni dla osób potrafiących samodzielnie myśleć, wyciągać niezależne wnioski. Jak to się ma do wolności słowa, przekonań, poglądów gwarantowanych przez Konstytucję RP?

● [9.05.2014] Euronet planuje stopniową likwidację bankomatów.

● [20.05.2014] UE uznała cynamon za szkodliwy dla zdrowia.

● UE: Zgodnie z dyrektywą dot. nowych norm unijnych o dopuszczalnej zawartości rakotwórczych substancji smolistych w dymie wędzarniczym, od 1.09.2014 w UE nie będzie wolno sprzedawać wyrobów wędzonych tradycyjnymi metodami, czyli w komorach opalanych drewnem. Zastąpi go dym przemysłowy, tzn. ciekły preparat dymu wędzarniczego (nie daje tradycyjnego smaku i zapachu). Ministerstwo Rolnictwa przespało termin składania zastrzeżeń. Upadnie blisko 200 małych wędzarni, wielu ludzi straci zatrudnienie. Czy faktycznie chodzi o zdrowie, czy może o korupcję i lobbing na rzecz wielkich koncernów? Czy organy państwowe wspierane unijnymi regulacjami powinny decydować za ludzi co wolno im jeść, a czego nie dotykać? Czy zgodnie z tym, grillowanie na ogniu i w dymie z węgla drzewnego w przydomowych ogródkach będzie naruszeniem prawa? Od najdawniejszych czasów nasi prapraprzodkowie piekli mięso i ryby nad ogniskiem rozpalonym z suchych gałęzi, a mimo to ludzkość przetrwała.

● „Deklaracja wiary” dla lekarzy, farmaceutów i studentów medycyny. Szczyt absurdu czy symptom pomieszania zmysłów wśród przedstawicieli ortodoksyjnych środowisk katolickich i episkopatu. W polskim prawie jest przecież „klauzula sumienia”. „Deklaracja wiary” nie ma nic wspólnego z wiarą i dobrem pacjenta, lecz jest próbą narzucenia „zaściankowego” myślenia i fałszywej moralności, uznającej „penis za sacrum”. SORRY.

● [30.05.2014] UE zapowiedziała ściąganie podatków od szarej strefy w krajach członkowskich, czyli z prostytucji, hazardu, handlu narkotykami, papierosami, alkoholem, paliwem, złomem itd. Pieniądze wyłożą uczciwi podatnicy. GUS oszacował wartość szarej strefy w Polsce na około 8 bilionów złotych.

● [30.05.2014] Pogrzeb państwowy gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Msza żałobna odbyła się w katedrze polowej – nie było jednak urny z prochami, prezydent Komorowski wygłosił uroczyste przemówienie. Pochówek odbył się na cmentarzu powązkowskim obok kopców ofiar reżimu komunizmu i stanu wojennego, były salwy honorowe. Generał nigdy nie powiedział słowa "przepraszam". Winni tak wielu ludzkich tragedii nigdy nie zostali osądzeni, przeciwnie - nobilitowani. Aleksander Kwaśniewski nazwał gen. Jaruzelskiego „największym mężem stanu w powojennej historii Polski”. To wszystko wywołało protesty ofiar i falę oburzenia wśród społeczeństwa. Czy taka powinna być sprawiedliwość w praworządnym państwie?

● [31.05.2014] Początek likwidacji rodzinnych domów starości w myśl dyrektywy unijnej podwyższającej minimalny metraż z 6 do 8 m2 na osobę. Nikt nie zważa na rozpacz i przerażenie starszych osób. Nie dotyczy to państwowych domów starości. Dlaczego?

● Plan zaostrzenia przepisów drogowych dot. przekraczania dozwolonej prędkości, bez minimalnej tolerancji. Czy faktycznie chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa na drogach, czy może o zwiększenie wpływów do budżetu? Przestrzeganie przepisów drogowych nie dotyczy posłów, sędziów - chroni ich immunitet.


ZNAKI SPOŁECZNEGO PRZEBUDZENIA

● [13.04.2014] Moskwa: Antyputinowska manifestacja pod hasłem „Nie chcemy być putinowską biomasą!”

● [13.04.2014] Sygnał dla rodziców – coraz więcej nastolatków narkotyzuje się syropami na kaszel i tabletkami na katar zawierającymi codeinę; młodzież połyka całe opakowania; szacunkowo chodzi o około 150 tysięcy nastolatków.

● Brazylia, Sao Paulo: „NIE dla mundialu”. Zapowiedź protestów społecznych. Miasto wybudowało stadion za pół miliona dolarów i od razu podwyższyło czynsze w najbiedniejszych dzielnicach.

● Gorzów Wlkp.: Na spotkaniu z młodzieżą 17-letnia licealistka, Marysia, zaskoczyła premiera pytaniem: „Dlaczego podaje się pan za patriotę, a jest zdrajcą Polski?” Premier zlekceważył dziewczynę. Po kilku dniach wrócił do Gorzowa. Tym razem dziennikarze nie zostali wpuszczeni na salę. Uczniowie zadawali mu pytania, zweryfikowane poprzedniego dnia przez nauczycieli. Na koniec wręczali mu kwiaty. Premier chciał je podarować Marysi, jednak dziewczyna odmówiła, ceniąc swoją godność. - Premier nie kupił dla niej kwiatów, lecz dostał je od uczniów. Dobre maniery uczą, że prezentów się nie oddaje, a przynajmniej nie przekazuje dalej na oczach tych, którzy je podarowali. Zamiast poprawić swój wizerunek, jeszcze bardziej się on pogrążył. Młodzież dała mu „nauczkę”, że trzeba ją godnie traktować.

● Przestrzeń dwunastego księżyca wypełniła euforia z okazji „25-lecia WOLNOŚCI”. Do Warszawy przybyło 40 delegacji z całego świata, w tym prezydent Barack Obama. 4 czerwca na Placu Zamkowym w Warszawie wygłosił on przemówienie w duchu przyjaźni i braterstwa, podkreślając, że wolność Europy zaczęła się w Polsce.
Ciekawostka: Barack Obama urodził się 4.08.1961 r., w znaku 4 Ben, Czerwonego Wędrowca, na Fali Psa (kin 173 P). 1 maja 2004 roku, w znaku 4 Ben, Polska wraz z innymi krajami bloku wschodniego oficjalnie wstąpiła do UE.

Znaki dała również pogoda. Tego dnia było ciepło, choć pochmurnie, pokropił nawet deszcz, po południu zaświeciło słońce. Wolność ma swoje blaski i cienie, czasem wyciska łzy, innym razem promieniuje słonecznym blaskiem.

Tu przywołam artykuł z 2009 roku pt. Kahuni – Wieloryby – Barack Obama. 20.01.2009, w dniu zaprzysiężenia Baracka Obamy na prezydenta Stanów Zjednoczonych, hawajscy szamani i ludzie zebrali się na brzegu morza, obok starej świątyni, by modlić się w intencji nowego prezydenta. Barack Obama urodził się w Honolulu na Hawajach. Stary Kahuna, wydobywając dźwięk z muszli, uhonorował cztery kierunki świata, ludzie ujęli się za ręce na znak zjednoczenia. To, co się wydarzyło podczas ceremonii, zaskoczyło nawet szamanów: na morzu pojawiły się wieloryby, podpłynęły bardzo blisko brzegu i na swój sposób świętowały razem z zebranymi. Jak powiedzieli później szamani, czegoś podobnego nigdy nie widzieli w życiu. To oznacza, że istnieje jakaś niewidzialna nić, która łączy ze sobą całe boskie Stworzenie, J.Ruland, autorka Siły Zwierząt. Zob. youtube.com/watch?v=z9W0QNu6U-I


DWA OBLICZA WOLNOŚCI

Czy czujemy się wolni duchem, suwerenem naszego życia?

Patrząc z perspektywy duchowej, otwarcie granic i swoboda poruszania się po Europie nie jest jeszcze wolnością. To tylko namiastka wolności, coś dla zadowolenia ludu, uśpienia czujności. Młode pokolenie tego nie zrozumie, natomiast starsze roczniki zapewne pamiętają, czym jest wolność ducha i radość życia. Kiedyś ludzie potrafili delektować się życiem, mieli poczucie bezpieczeństwa, pracę, opiekę zdrowotną, wolne weekendy, czas na spotkania rodzinne, stać ich było na urlop, dzieci miały normalne dzieciństwo, uczniowie czas na zabawę po lekcjach, młodzież okazywała szacunek rodzicom, nauczycielom i osobom starszym, żywność była nieskażona chemią, powietrze czyste itp. Te czasy minęły bezpowrotnie.

To, czego nie było wtedy i nie ma dzisiaj, to suwerenność narodowa. Wcześniej byliśmy podporządkowani Związkowi Radzieckiemu, dziś jesteśmy podporządkowani Zachodowi, a Zachód współzależny od Rosji. W 2011 r. w jednym z artykułów napisałam: „Duch Komunizmu i Duch Kapitalizmu to dzieci tego samego ojca – bożka Materializmu”. Dziś trzeba doprecyzować to twierdzenie: „Duch Komunizmu i Duch Kapitalizmu to dwa oblicza tego samego ducha – Materializmu. To jego dziełem jest unijna demokracja i ideologia gender, która ma dzielić społeczeństwa. Gdy ludzie kłócą się między sobą, nie patrzą rządzącym na ręce. Historia lubi się powtarzać i będzie się powtarzać, dopóki nie zostanie naprawiona.
Przykład:
Początkowo marksizm też był ideologią, następnie, dla podwyższenia rangi, zrobiono z niego naukę, uczynioną doktryną komunizmu i włączono do programów edukacji. Dziś jest podobnie – mechanizm prania mózgów pozostał ten sam, zmieniło się jedynie nazewnictwo i wiek ofiar. Oto fakty: Warunkiem przyznania dotacji unijnych dla przedszkoli było edukowanie przedszkolaków w ideologii gender, rodzicom nie pozostawiono praktycznie możliwości wyboru formy uświadamiania maluchów (brak miejsc w przedszkolach). Nie zadano sobie też trudu, by spolszczyć terminologię lub zaproponować rodzimy odpowiednik. Po co nam gender, skoro w naszej Konstytucji zawiera się wszystko. Wystarczy ją poznać i przestrzegać. Czy większym dobrodziejstwem nie byłoby nauczenie zasad etyki już od przedszkola?

Cieszmy się tym, co mamy,
ale zawalczmy o coś więcej - o siebie, przyszłe pokolenia i Ziemię.
In lak'ech
Hanna Kotwicka


[5.06.2014 /10 Etznab P]




PLANETARNE PUZZLE
● Problematyka Ukrainy
● Tajemnica potęgi Władimira Putina
● Trzeci Antychryst



Rok 2013–2014, ósmy rok w 13-letnim cyklu przebudzenia, to przełomowy okres w procesie ziemskiej ewolucji. Żółte Galaktyczne Ziarno – energia nośna roku, stawiając ludzi na progu nowej epoki, rozpoczęła wielki remanent w polu świadomości zbiorowej. Celem tego procesu jest scalanie minionych etapów, zharmonizowanie działań, wygaszenie ognisk niezgody, poznanie potencjałów. Symbolicznym odzwierciedleniem stanu dzisiejszego świata jest Ukraina.

Aby właściwie pojąć przesłanie artykułu, warto odświeżyć pamięć w zakresie 4 poziomów świadomości na Kole Awatara (z. M.Wimmer, Majowie. Tkacze Czasu, s. 68–70, lub H. Kotwicka, Przeszłość i Przyszłość w Teraźniejszości, s. 10)


Symbolika wydarzeń

Wydarzenia na Ukrainie mają podwójne znaczenie – lokalne i ogólnoświatowe. Należy na nie spojrzeć z perspektywy karmicznej i dharmicznej.

● Pierwszy aspekt
– dotyczy karmy narodu ukraińskiego, czyli wewnętrznych wyładowań karmicznych i skutków historycznych działań (np. UPA, banderowcy, skrajny nacjonalizm), jak również kwestii odpowiedzialności za dokonywane wybory w czasach współczesnych. W sprawy karmiczne Ukraińców żaden rząd nie powinien się angażować jednostkowo, wsparcie należało ograniczyć do pomocy humanitarnej. Stało się inaczej, Polska kolejny raz wyszła przed szereg Europy i świata, wmieszała się w cudze pola karmiczne i dziś mamy tego konsekwencje. Prezydent Putin szuka odwetu, a rząd ukraiński, nie mając żadnych podstaw – pod dyktando Rosji – w „akcie wdzięczności” nałożył embargo na polską wieprzowinę. UE milczy. Potrafimy walczyć o interesy innych, tylko nie o własne. Być może obraz dzisiejszej Europy Wschodniej wyglądałby nieco inaczej, gdybyśmy wykazali podobną determinację wobec śledztwa smoleńskiego. To mogło utwierdzać prezydenta Putina w przekonaniu o jego władzy i bezkarności. Motywy bierności naszego rządu do dziś nie są znane, stąd każdy domysł jest uprawniony. To jest właśnie to zło, które najbardziej dzieli polskie społeczeństwo i daje przewagę prezydentowi Putinowi nad nami.


● Drugi aspekt – dharmiczny
– niesie przestrogi i informacje o przyszłości. Jakże puste okazują się umowy, gwarancje, konwencje międzynarodowe wobec aktów agresji i łamania praw człowieka, kiedy w grę wchodzą interesy mocarstw i dwustronne układy finansowe z Rosją. I tak: Stany Zjednoczone, uważane za gwaranta bezpieczeństwa na świecie, nie zamierzają angażować się w sprawy Europy Wschodniej, Niemcy nabierają wody w usta w obawie o dostawy gazu ziemnego z Rosji (Gazociąg Północny), były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder świętuje swoje siedemdziesiąte urodziny w towarzystwie prezydenta Putina w Petersburgu, a Francja dalej wyposaża rosyjską marynarkę wojenną w nowoczesne okręty desantowe.

Ukraina (na szczęście!) zrzekła się prawa do posiadania broni atomowej w zamian za gwarancję bezpieczeństwa od Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Rosji. Teraz została wprawdzie sama na placu boju, jednak broń atomowa nie rozwiązałaby problemu. Gdyby były tam złoża ropy naftowej, świat miałby o co walczyć i znalazłby zapewne środki, by powstrzymać zapędy Putina. Nie chodzi o to, by wywołać kolejną wojnę światową, są inne, z pewnością skuteczniejsze sposoby, np. sankcje gospodarcze, zablokowanie kont bankowych Rosji, zakaz wydawania wiz wjazdowych obywatelom rosyjskim itp.

Problematyka Ukrainy kolejny raz potwierdziła wewnętrzne rozdarcie UE i NATO na grupy wzajemnych interesów. Dziś trudno mówić o suwerenności jakiegokolwiek państwa i z tym faktem trzeba się pogodzić. Dlatego z większą odpowiedzialnością należałoby podejmować i rozwijać współpracę międzynarodową, nie zapominając o swoich korzeniach i doświadczeniach z historii. Polacy walczyli o wolność narodów na wszystkich frontach świata, ale świat nigdy tego nie docenił. Przykładem może być Pakt Ribbentrop-Mołotow, konferencja jałtańska, albo (bardziej współcześnie) wyciek tajnych informacji o więzieniach CIA i próba odwrócenia uwagi Alkaidy od Stanów Zjednoczonych kosztem Polski czy poniżanie godności polskich żołnierzy na misjach przez prasę amerykańską itd. Dopóki nie zaczniemy szanować siebie sami, nikt nas nie uszanuje.

Wydarzenia na Ukrainie wyraźnie pokazują, że prezydent Putin zdolny jest do wszystkiego. Nie dziwi więc, że zaczyna być postrzegany jako trzeci Antychryst. – Ale ostrożnie! Sensacja to jeszcze nie wiedza, zbyt łatwo można zaszkodzić i komuś i sobie, ale odwrócić to jest bardzo trudno.


Trzeci Antychryst

Obszernych informacji na temat Antychrysta w trzech wcieleniach dostarczają wizje Nostradamusa. Każdy z nich miał być odpowiedzialny za kolejny etap stopniowego wyniszczania ludzkości. Pierwszy Antychryst miał urodzić się niedaleko Włoch, uchodzić za „rzeźnika”, jego imię Nostradamus zakodował w nazwach trzech miasteczek w południowo-zachodniej Francji: PAU, NAY, LORON – anagram NAPAULON ROY, czyli Napoleon Król. Pierwszy Antychryst to Napoleon Bonaparte – urodził się na Korsyce (niedaleko Włoch) i doprowadził Francję do zniszczenia.

Drugi Antychryst według Nostradamusa nazywał się Hiƒter (z gotyckim „s”), jego symbolem był złamany krzyż (swastyka), miał on polować na ludzi Irale (anagram słowa Izrael) i wrzucać ich do wielkich pieców. W czasach Nostradamusa rzeka Dunaj nazywała się Ister, zaś Dunaj to mityczna osoba, która urodziła się w naddunajskiej krainie Noricum, dzisiejszej Austrii. Adolf Hitler urodził się w Linz, nad Dunajem. Tak więc Hiƒter to Hitler.

Trzeci Antychryst według Nostradamusa to król zniszczenia, miał przyjść z daleka, zejść na Ziemię z chmur w 1999 roku. Po ataku z 11 września 2001 na WTC w Nowym Jorku wiązano go z Osamą bin Ladenem lub prezydentem Georgem Bushem. Opis sytuacji pasował do ówczesnych wydarzeń, nie zgadzał się tylko rok. Po tym miał pojawić się czwarty, ostatni już Antychryst. Być może była to tylko inteligentna pułapka mentalna, mająca odwrócić uwagę od faktycznego Antychrysta.


Do tej konkluzji skłania wizja amerykańskiego wizjonera, pochodząca z lat 70. ubiegłego stulecia, która mówiła, że: trzeci Antychryst żyje już pośród nas, urodził się w 1952 roku, nie jest Żydem. Jest to ostania inkarnacja najbardziej mrocznej mocy na Ziemi. Tyle przepowiednia. (Była o tym wzmianka na naszej stronie.)


Skoro każdy z trzech Antychrystów miał być odpowiedzialny za kolejny etap stopniowego wyniszczania ludzkości, to spójrzmy na ich inkarnacje pod kątem poziomów świadomości na Kole Awatara:
● kin narodzin Napoleona – to 5 Kan, Wiodące Ziarno na fali Słońca – poziom świadomości JA (cień: żądze, egocentryzm),
● kin narodzin Adolfa Hitlera – 8 Manik, Galaktyczna Ręka na Fali Słońca – poziom świadomości MY (cień: niskie morale, presje, przemoc, zagłada).
● kin narodzin trzeciego Antychrysta powinien zatem dotyczyć wypaczania następnego poziomu, czyli poziomu świadomości zbiorowej (cień: propaganda, układy, manipulacje, intrygi, zniewolenie).


Tajemnica władzy Władimira Putina

Tak się złożyło, że Władimir Putin urodził się 7 października 1952 roku (kin 72 P, 7 Eb P, Rezonansowy Człowiek na Fali Łącznika), a rok 1999 był przełomowy w jego błyskotliwej karierze politycznej. Tajemnice sukcesu Władimira Putina wyjaśnia książka Nikt nam nie odda przyszłości:

Kiedy Borys Jelcyn w noworoczną noc 2001 roku niespodziewanie ogłosił, że ustępuje ze stanowiska prezydenta Rosji, nadeszła godzina Władimira Putina. Ten wtedy prawie nieznany i uważany za bezbarwnego polityk, ledwie cztery miesiące wcześniej nominowany na urząd premiera, trzy miesiące później został wybrany, i to zdecydowaną większością głosów, na nowego prezydenta. Dopiero później wyszło na jaw, jak nieoceniony okazał się tu Igor Smirnow. Za pomocą programu komputerowego (ten sprzęt kosztował 15 mln dolarów!) wmontował w telewizyjny spot reklamowy Putina podprogowe fragmenty obrazów, wzywające nieświadomość widzów do głosowania na Władimira Putina. Całą tę operację sfinansował wtedy jeszcze sprzymierzony z Putinem miliarder i magnat medialny Borys Bieriezowski. (…) Igor Smirnow wielokrotnie wyznawał publicznie, że za pomocą bodźców podprogowych może skłonić każdego człowieka do uwielbiania dowolnego polityka, nawet jeśli byłby to osławiony prawicowy populista Władimir Żyrinowski (s. 14–15).

Putin zaistniał nagle – spadł na Ziemię z chmur:
● 8 sierpnia 1999 – został premierem Rosji
● 31 grudnia 1999 – po nagłej rezygnacji B.Jelcyna pełnił obowiązki prezydenta Rosji
● 26 marca 2000 – został wybrany na prezydenta Rosji
● 14 marca 2004 – został ponownie prezydentem
● 8 maja 2008 – objął urząd premiera
● 4 marca 2012 – został ponownie wybrany na prezydenta Federacji Rosyjskiej,
a zaprzysiężony 7 maja 2012 roku.

Na Kole Awatara archetyp EB – Żółty Człowiek, pieczęć narodzin W.Putina – reprezentuje świadomość zbiorową (inaczej planetarną). Na tym poziomie liczą się interakcje między indywidualnym myśleniem i myśleniem zbiorowym. To oznacza, że indywidualna świadomość Putina i sposób, w jaki rządzi, mają bezpośredni wpływ na kształtowanie pola świadomości zbiorowej, trendy w polityce, gospodarce, finansach, mediach, kulturze itp. I odwrotnie: jakość systemów i porządku świata wywiera wpływ na jego myślenie i działanie. Jest to obieg wzajemny, sprzężony. To tu mieści się przestrzeń neutralizacji niskich instynktów, jak również przestrzeń propagandy, manipulacji, socjotechniki, impulsów podprogowych, tzw. globalna wioska.

Władimir Putin może być postrzegany jako trzeci Antychryst, spadkobierca potencjałów swoich poprzedników. Podobnie jak Adolf Hitler żyje on w innej, własnej rzeczywistości. Ale UWAGA!

Nie zabrnijmy w ślepy zaułek. Antychryst to świadomość! Takich Antychrystów u władzy lub pociągających za sznurki z tylnej ławki może być więcej na świecie. Sam Antychryst nie byłby groźny, gdyby nie stali za nim ludzie. Inkarnacja Władimira Putina to karmiczna konieczność. Władimir Putin jest najprawdopodobniej katalizatorem przyspieszającym proces oczyszczania zbiorowego pola świadomości. Dlatego nie złorzeczmy mu i nie wołajmy o pomstę do nieba, bo to niebo zesłało go na Ziemię na koniec czasu czasów. Planu inkarnacji człowieka nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Na planie fizycznym zwykli ludzie nie mają bezpośredniego wpływu na wielką politykę i decyzje mocarzy, jednak w sferze spirytualnej – przestrzeni Ducha Św. – dysponują potężną mocą, której nie oprze się żadna mroczna siła. Nikt i nic nie zdoła zawładnąć Boską Mocą drzemiącą w każdym człowieku.

Dlatego jeśli chcesz faktycznie pomóc Polsce, Ukrainie, Europie i światu – zacznij przesyłać energię Światła i Miłości Ziemi, naszej Pramatce. Ona będzie wiedziała, gdzie skierować energię i które miejsca oświecić, by mógł powrócić pokój.

Natomiast ci, którzy oczyszczają Dziewięć Kręgów Pamięci w Bolontiku, to prawdziwi lekarze Ziemi. Tej Ziemi!


Bolontiku - oczyszczanie 9 Kręgów Pamięci,
zob. "2012. Początek końca czy radość...", s. 164-169

In lak’ech


[4.05.2014 /4 CIMI]



[23.02.2014] MAGIA – co to jest i czy w ogóle istnieje?
● Sposób uwalniania się od pecha...
● Świetlista Świadomość ● Moc Światła



„Magia” to nie średniowieczne czary, lecz telepatyczny przekaz informacji dokonujący się w polu elektromagnetycznym na określonej częstotliwości fal mózgowych. Dzieje się to zgodnie z prawami biofizyki i kosmologii. To, co kiedyś zaliczano do sfery parapsychologii, dziś bada m.in. medycyna pozagenowa, inaczej epigenetyka, która zajmuje się wpływem informacji na zdrowie, percepcję i zachowanie człowieka. W rzeczywistości nie ma "czarnej i białej magii". „Magia” jest jedynie techniką, a sposób jej wykorzystania zależy od woli człowieka. W tym sensie każdy człowiek – jako istota stwórcza potrafiąca samodzielnie myśleć – jest „magiem”. Myślą może budować lub niszczyć.

W Tzolkin są dwa archetypy pieczęci związane z „magią”, ale nie w sensie okultystycznych działań, lecz energii stwórczej. Są to CHUEN, Niebieska Małpa i IX, Biały Mag.
Niebieska Małpa Chuen dysponuje siłą czarnej i białej magii, czarna magia to siła strachu, energia lęku i zastraszenia, biała magia to siła światła, miłości, ufności, mocy Jam Jest.
Biały Mag Ix dysponuje siłą serca, energią mądrości serca i czystości zamiarów zharmonizowaną z wiedzą rozumu, „kapłańską esencją”, z której wypływa potęga i moc dokonań Ix. Dla Maga Ix nie spraw do nie załatwienia, on po prostu „wyczarowuje” rzeczywistość, jeśli kieruje się magią serca.


Kwestie ataków energetycznych

Dla lepszego zrozumienia problematyki naszych czasów pozostaniemy przy kolorach biały i czarny.

Wiele osób rejestruje ataki tzw. „czarnej magii” i nie potrafi sobie z tym poradzić. Za tymi działaniami zawsze stoją konkretni ludzie. Nawet jeśli zostaną rozpoznani, to z powodu braku namacalnych dowodów ich zdemaskowanie jest praktycznie niemożliwe. Dlatego czują się bezkarni, a temat ataków energetycznych wciąż pozostaje tabu.

Skuteczności praktyk „czarnej magii” sprzyja powszechna niewiedza i wynikający z niej podświadomy, średniowieczny lęk przed „czarami”. W tym aspekcie przyjrzymy się problematyce.

Zgodnie z prawami kosmologii przyciągamy do siebie to, w co wierzymy i czego się najbardziej boimy. Przykład: Na Grenlandii przeprowadzono eksperyment z „laleczką wudu”. Pod drzwi pewnej Eskimoski podrzucono „lalkę” nakłutą igłami, z negatywną intencją. Według rozpowszechnionego na Zachodzie mitu „lalka” sprowadza ból i chorobę temu, komu zostanie podłożona. Eskimoska spostrzegła „lalkę” i zabrała ją do domu. Przez dwa tygodnie obserwowano kobietę z ukrycia. W pogotowiu czekał też szaman, aby w razie potrzeby przyjść z natychmiastową pomocą. Nic się nie wydarzyło. Jak się okazało, Eskimoska nigdy nie słyszała o „wudu”, potraktowała „laleczkę” jak igielnik. Dziś „lalki wudu” można kupić w sklepach jako pamiątki dla turystów.

Do najstarszych, najbardziej znanych przejawów praktyk magicznych, od wieków kodowanych w podświadomości, należą klątwy, uroki, złorzeczenie, przekleństwa, „modlitwy śmierci” (wykorzystywanie duchów). KLĄTWA miała działać poprzez otoczenie, sprowadzać całe serie zdarzeń wpływających na życie człowieka; UROK – oddziaływać na sferę emocjonalną, zmieniać postrzeganie ludzi, świata, życia; PRZEKLEŃSTWA miały być wycelowane na przestrzeń miłosną, zdrowotną, psychiczną, finansową, zawodową i sprowadzać śmierć lub chorobę, załamanie nerwowe, fobie, niemoc, bankructwo itp. Działania klątw, uroków, przekleństw mogły utrzymywać niszczącą moc przez kilka a nawet kilkadziesiąt lat, dopóki wzorzec zapisu nie zostałby zmieniony.

Wraz ze wzrostem częstotliwości fal Schumanna, postępującym równoległe do procesu otwierania Siedmiu Pieczęci (kiny 194–200), czego efektem była eksplozja różnorodnych nurtów ezoterycznych w latach 90. ubiegłego stulecia, zaczęło rozszerzać się pole ludzkiego postrzegania, wzrastać uświadomienie. Dziś coraz mniej ludzi deklaruje wiarę w „czarną magię”, ale to tylko pozory. Problem istnieje nadal, zmieniło się tylko nazewnictwo na bardziej nowoczesne, zaś mechanizm pozostał ten sam – moc MYŚLI.

Obecnie nie mówi się o klątwach, urokach czy przekleństwach, ale o wampiryzmie, ataku energetycznym, złych życzeniach, a nawet implantach energetycznych. Choć mamy XXI wiek, wcale nie jest to bajką.

IMPLANTY ENERGETYCZNE to odpowiednik biblijnego „znaku Bestii”. Jest to najbardziej podstępny, skrajny przejaw „czarnej magii”, domena „fałszywych proroków” – współczesnych pseudomistrzów, psudonauczycieli, pseudotrenerów duchowych. Z uwagi na nieczynny już generator energii Starego Czasu i duże zużycie energetyczne posiłkują się oni energią niczego nieświadomych uczniów, np. w czasie grupowej medytacji czy grupowej sesji uzdrawiającej w rzekomo szlachetnej intencji. Ofiarą „naznaczenia” można się stać np. podczas transmisji „kul oświecenia”, o czym była mowa wiele lat temu, inicjacji u pseudomistrza czy, choć rzadko, sesji terapeutycznej u kogoś współpracującego z „duchami”. Egzekutorzy Starego Czasu dokonują subtelnej selekcji, upatrują jednostki na swój sposób szczególne, uwrażliwione medialnie, mogące posłużyć jako potencjalny „przekaźnik”. Ofiara może nagle zmienić poglądy, zacząć unikać osób emanujących światłem, zerwać stare przyjaźnie, stać się nietolerancyjna, niekiedy agresywna zwłaszcza w sytuacjach, gdy ktoś zwróci jej na to uwagę – poza tym zachowuje się zupełnie normalnie zarówno w domu, jak i w pracy.
Profesjonalne ataki nie dzieją się w skali masowej, ale sporadycznie – głównie w obliczu groźby zdemaskowania, utraty sfery wpływów i potencjalnych klientów, zagrożenia ze strony wyimaginowanej „konkurencji” albo na skutek urażonej dumy „mistrza-nauczyciela-egzekutora". Na mapie Polski są dwa takie zacienione punkty, skrywające się pod szyldem duchowej edukacji i reiki. Na szczęście zdecydowana większość mistrzów, nauczycieli, uzdrowicieli postępuje uczciwie, zgodnie z kodeksem etycznym i uniwersalnymi prawami.

Tak czy inaczej warto się dokształcać, być na czasie, wiedza eliminuje strach, tonuje wyobraźnię, wzmacnia odporność, jest jednym z elementów ochrony umysłu. Wbrew pozorom nauka dogłębnie przetestowała parapsychologię na poziomie fal mózgowych i reakcji mózgu na pozytywne i negatywne myśli. W Rosji badania prowadzono od drugiej połowy XIX wieku, w latach 20. nabrały one wielkiego tempa, w Stanach Zjednoczonych od lat 50. Obecnie poziom wiedzy o mózgu ludzkim jest naprawdę imponujący. Wiele światła w nasze umysły wniosła książka Nikt nam nie odda przyszłości, w opinii czytelników jedna z ciekawszych pozycji wydawniczych.

Dlatego do wszystkiego, co brzmi nieprawdopodobnie, należy podchodzić z wyważonym dystansem, bo nie wszystko musi być złe. To, co dziś może wydawać się projekcją mentalną lub wytworem wyobraźni, jutro może okazać się faktem. Gdy na ekrany wszedł film „Gwiezdne Wojny”, hologram księżniczki Lei uznano za fantastyczny efekt filmowy. Dziś mówiące hologramy mamy na lotniskach, są dla nas czymś normalnym.

W trosce o własne bezpieczeństwo w każdej nowej sytuacji należy zachować ostrożność, wsłuchiwać się w głos intuicji, wciąż inwestować w wiedzę. Mówi się, że „umysł nie ma firewalla” (zapora ochronna). – Ma, jest nim formuła „cztery–w–jednym”, czyli „samoświadomość + wiedza + krytyczne spojrzenie (postrzeganie zmysłem jaźni/duszy) + rozwaga”.


Potencjalne objawy ataków energetycznych i profesjonalnych praktyk „czarnej magi” są początkowo podobne. Zaczyna się od złego samopoczucia, niepokoju, podświadomego lęku, opadania z sił, rozdrażnienia, bezsenności, braku koncentracji, problemów z nauką, potem symptomy się różnicują – pojawiają się konflikty rodzinne, problemy partnerskie, zawodowe, pogarsza się sytuacja finansowa, nagle zaczyna psuć się sprzęt elektroniczny, mają miejsce trudno wytłumaczalne wypadki itp. Ofiara pogrąża się w depresji, potęgują się bóle głowy, pleców, stawów, podbrzusza, pojawiają się psychozy, ucisk w klatce piersiowej, nudności, biegunki, uderzenia gorąca, mokre noce, czyli nagłe zlewanie się potem, utrata wagi itp. Wszystko to bez jakiejkolwiek przyczyny z punktu widzenia medycyny klasycznej.

Drugim, niemniej ważnym problemem ofiar jest fakt, że z reguły nie mają w pobliżu nikogo, komu mogłyby się zwierzyć. A jeśli komuś zaufają, zazwyczaj słyszą: „poniosła cię fantazja, naczytałeś się...” itp. Wtedy zamykają się w sobie.

W przypadku profesjonalnych działań, za którymi z reguły stoi kilka osób lub określone środowisko, trudno samemu sobie pomóc, choć jest to oczywiście możliwe. Jednak potrzebna jest wiedza, głęboka samoświadomość, wiara we własną moc, ufność w potęgę Światła (boskiego Źródła). Po uporaniu się z problemem warto zwrócić się do doświadczonego bioterapeuty, któremu w pełni ufamy, aby sprawdził nasze biopole i ewentualnie je wzmocnił.

Najlepiej byłoby od razu udać się do biegłego w tej sztuce „specjalisty”, wykazującego się wysoką etyką zawodową, niekwestionowaną odpowiedzialnością i przede wszystkim pokorą. Rutyna i zbytnia pewność siebie mogą okazać się zgubne. Każdy przypadek profesjonalnego ataku energetycznego jest indywidualny, wymaga jednostkowego podejścia, pochłania więcej czasu, co z reguły przekłada się na stronę finansową, stąd nie każdy dotknięty atakiem może sobie na to pozwolić. Dlatego warto się chronić zawczasu.


Aby uchronić się przed atakami energetycznymi należy zadbać o higienę duchową, regularnie harmonizować aurę, możliwie często porządkować pamięć komórkową. Najprostszym, sprawdzonym sposobem jest oczyszczanie dziewięciu warstw pamięci według metody Bolontiku, która została opisana w książce 2012. Początek końca czy radość początku? (Pozycja wyczerpana, dostępna tylko w wersji elektronicznej). Oczyszczanie zajmuje około 7–10 minut dziennie, na bieżąco niweluje emocje, przynosi natychmiastową ulgę, a regularnie powtarzane – dociera do jądra problemu i zmieniając jego wzorzec, ostatecznie uwalnia od złych życzeń, klątw, uroków – czyni cuda.

Stosowanie prostych rytuałów jest jak najbardziej wskazane z uwagi na aspekt psychologiczny. Kiedy zmysły rejestrują, że coś zaczęło się dziać, budzi się nadzieja, opadają emocje, wzrasta wiara, powraca poczucie bezpieczeństwa, fundament życiowy staje się bardziej stabilny.


ŚWIETLISTA ŚWIADOMOŚĆ

Jako długoletnia sympatyczka Wydawnictwa Pulsar, wobec ostatnich ciekawych zbiegów okoliczności chciałabym podzielić się zdjęciem, jakie wykonałam w dniu 02.01.2014 roku podczas medytacji z ogniem. Było to tuż po oczyszczeniu mojego domu agnihotrą i białą szałwią. Ogień przedstawia tajemniczą kobietę, która wyciąga ręce do świetlistego obiektu unoszącego się ponad jej głową. Ten gest jest bardzo wymowny, pełen pojednania i miłości. Do dziś jestem pod ogromnym wrażeniem tego zdarzenia, które nie tylko widziałam, ale doskonale czułam. Ten moment, w którym świetlisty obiekt odłącza się od światła, był mistyczną chwilą. Chwilą, w której czuje się świadomość światła, jego moc i ogromną siłę kreacji... In lak'ech, Renata





Higiena duchowa - POTĘGA i MOC ŚWIATŁA

Każdego dnia, zapalając białą świecę, warto odświeżać węzły energetyczne słowami „Boskie Światło oświeca mój umysł i mnie uzdrawia” albo w określonej intencji „Boskie Światło oświeca umysł .... i go/ją uzdrawia”, a co 13 dni, w dniach z tonem czwartym, zapalać świecę w kolorze energii dnia w intencji rozwiązywania Sześciu Węzłów, czyli uwalniania Matki Ziemi od mentalnego smogu wywołanego przez negatywne myśli oraz od emocjonalnego zatrucia, spowodowanego ludzką nienawiścią, złością, pieniactwem, zbiorowym stresem. To wszystko pozostawiło swoje ślady w roślinach, zwierzętach, skałach i całej biosferze.

Te, tak proste zabiegi wynoszą nas ponad częstotliwości negatywnych myśli, czyniąć nieosiągalnym dla złych życzeń. Każda myśl ma swoją częstotliwość.


Dwa sposoby na przywrócenie równowagi.

UWALNIANIE od PECHA

1 ● Aby przeciąć widmową nić i uwolnić się od tego, co nazywasz pechem, pokrusz w dłoniach pięć listków białej szałwii, wizualizując przy tym intencję lub wypowiadając prośbę, życzenie, modlitwę itp.
2 ● Przygotuj białą świecę, rozprowadź po powierzchni neutralny olejek roślinny, następnie obtocz świecę w drobniutko pokruszonej szałwii.
3 ● Tak przygotowaną świecę zapalaj każdego dnia na 15 minut w tej jednej konkretnej intencji, wizualizując pozytywny efekt albo powtarzając swoją prośbę, życzenie, modlitwę.
4 ● Po 15 minutach należy przygasić świecę gasidełkiem lub przykryć naczyniem, aby zamknąć dopływ powietrza, poczekać aż płomień zgaśnie sam. NIe zdmuchiwać!
5 ● W dniu, w którym świeca wypali się do końca, prześladujący cię pech straci swoją moc. W stosunkowo niedługim czasie (a być może od razu) spłynie na ciebie olśnienie, na co chciał ci zwrócić uwagę „przyjaciel-pech”.
PECH to przekaz informacji poprzez określone zdarzenia, pochodzący z poziomu Niższego Ciała Mentalnego. W krzyżu powiązań reprezentuje je partner analogiczny (pech jako bufor bezpieczeństwa, pomarańczowe światło na drodze) i partner antypodalny (pech – jako znak stop, czerwone światło na drodze) – Wyciągnij z tego naukę i o ile możliwe, podziel się wiedzą z innymi.


UWALNIANIE od ZŁYCH ŻYCZEŃ, ZAWIŚCI
lub inaczej klątw, uroków itp.


● Wykonujemy wszystkie czynności jak przy uwalnianiu od pecha i każdego dnia, dopóki świeca nie wypali się do końca, oczyszczamy dziewięć warstw pamięci według Bolontiku.


In lak’ech


[23.01.2014 /7 Chicchan P]



BIAŁA SZAŁWIA - święta roślina Indian
Oczyszczanie aury



Przyporządkowanie białej szałwii:
energia żeńska, planeta Wenus, żywioł Ziemia, moc działania: ochrona, zdrowie, długowieczność, mądrość, klarowność widzenia.

Biała szałwia uwalnia od złych mocy i uczuć, niekorzystnych wpływów z zewnątrz, chroni aurę, wprowadza przyjemną atmosferę, poprawia nastrój, niesie modlitwy do Boga i pomocników duchowych, działa błyskawicznie. Doświadczyliśmy tego nie raz także na naszych spotkaniach. Kiedy atmosfera na sali robiła się „gęsta”, wystarczyło podpalić zaledwie 1–3 listki, aby powróciła koncentracja i lekkość. Zauważali to wszyscy, bez wyjątku.

Jak powiadają starzy Indianie, wraz ze wznoszącym się dymem unoszą się nasze prośby i modlitwy do świata ducha i Stwórcy. Kiedy wzrasta wibracja miejsca, negatywne energie, uczucia, emocje zaczynają się kurczyć, rozpływać. Szamani przestrzegają, że białą szałwię wolno używać wyłącznie w dobrych zamiarach.

Z uwagi na bardzo silny aromatyczny zapach jest ona uznawana przez rdzennych mieszkańców Ameryki za jedną z nielicznych roślin, która wnosi czystą, pozytywną energię. Tam, gdzie unosi się dym białej szałwii, złe duchy zaczynają chorować. Dlatego używana jest do ochrony przez złymi mocami i utrzymania bardzo klarownej, pozytywnej świadomości. Biała szałwia symbolizuje płodną energię żeńską, przypisana jest medycynie kobiet, obdarza siłą, zsyła mądrość, jasność widzenia, czystość zamiarów, klarowność celów.


Białą szałwię można stosować do uzdrawiania ducha, ciała i świata myśli, równoważenia energii, okadzania domu, garażu, miejsca pracy, przepędzania insektów, oczyszczania nowego mieszkania zanim się do niego wprowadzimy, pomieszczenia, w którym przebywał ktoś chory, przedmiotów, np. amuletów, biżuterii, odzieży, sterylizacji i ładowania kamieni szlachetnych, także tych używanych w terapii. Po okadzeniu są one w pełni naładowane energią, gotowe do ponownego użycia. Działanie białej szałwii jest porównywalne do sterylizacji instrumentów medycznych. Ma ona właściwości bakteriobójcze, dlatego kiedy pojawiają się pierwsze symptomy przeziębienia można wziąć trzy listki i spalając je po kolei, z każdego wziąć jeden wdech dymu nosem. Łącznie trzy wdechy! Można to powtórzyć w ciągu dnia. Co ważne, biała szałwia nie drażni alergików.


SPALANIE BIAŁEJ SZAŁWII

Do spalania szałwii potrzebna jest kadzielniczka lub muszla oraz zapałki (nie używać zapalniczek). Kadzielniczki są wytworem człowieka, muszle morskie – dziełem Natury. Różnica jest znacząca.

Muszla symbolizuje żywioł Wody, dlatego ma szczególną, oczyszczającą energią. Podczas spalania szałwii w muszli dokonuje się połączenie pięciu żywiołów – Ziemi (szałwia), Powietrza (dym), Ognia (żar), Wody (muszla) i Eteru (modlitwa, inwokacja Ducha).

Osobiście preferuję muszle, choć nie jest to wymóg. Od lat do rytuału oczyszczania używam tylko jednej, szczególnej dla mnie muszli. Trafiła do mnie w specyficznych okolicznościach. Pojechałam do sklepu po białą szałwię. Ku mojemu zdziwieniu przy kasie sprzedawczyni przypominającą wyglądem wróżkę lub szamankę powiedziała mi, że ma dla mnie coś jeszcze. Pokazała mi piękną muszlę ozdobioną alfabetem runicznym. Spojrzałam na nią nieufnie, potem na muszlę – cena była dosyć wysoka jak na owe czasy. Ona jednak nie ustępowała: „To ostatnia muszla. Niech pani ją kupi, jest niezwykła, sama się pani przekona i na pewno nie będzie żałować”.

W grudniu ubiegłego roku znów pojawiła się muszla – tym razem w subtelnej przestrzeni. Leżała na dnie morza, na jasnym piasku, promieniowała nieziemską energią. Zaczęłam szukać w Internecie głębszego znaczenia i dodatkowych informacji. Niedługo po tym piękne, okazałe muszle znalazły się w naszym sklepie.

SYMBOLIKA MUSZLI

Muszle od zarania dziejów były wykorzystywane w różnych religiach, kultach magicznych, jako instrument, a nawet jako remedium na niektóre dolegliwości. Uważano je za przedmioty obdarzone nieziemską mocą. Stanowiły one obiekt wymiany i handlu i w ten sposób docierały do regionów, których mieszkańcy nigdy nie widzieli morza. Tam obdarzano je wyjątkową czcią.
Dla ludów pierwotnych muszle były atrybutem bóstw morskich, zapewniały nieśmiertelność, wiązano je także z Księżycem i energią żeńską. W mitologii greckiej Afrodyta, bogini piękności, miłości i płodności, jest niejednokrotnie przedstawiana jako wyłaniająca się z morza, stojąca na muszli. W chrześcijaństwie muszla stała się symbolem Maryjnym, ponieważ Maria nosiła w łonie Jezusa jako cenną perłę. We śnie widok pełnej muszli zawsze ma wydźwięk pozytywny, symbolizuje płodność myśli, świadomość celu, pragnień i dążeń, pokonanie trudności z trudem, wyjawienie tajemnic.




DYM BIAŁEJ SZAŁWII

Sposób palenia się białej szałwii i rozchodzenia się dymu jest znakiem-informacją o stopniu zanieczyszczenia. W pomieszczeniach czystych energetycznie szałwia spala się równomiernie, dając dużo dymu. Natomiast w pomieszczeniach mocno zanieczyszczonych, o dużej kumulacji negatywnych energii, szałwia przygasa, ustawicznie trzeba ją rozdmuchiwać. Gdy pomieszczenie nawiedzone jest dodatkowo przez silne byty astralne, szałwia często gaśnie i trzeba ją na nowo podpalać. Należy uzbroić się w cierpliwość. Jeśli taka huśtawka trwa zbyt długo, warto przywołać na pomoc archanioła albo moc Jam Jest.


OCZYSZCZANIE AURY BIAŁĄ SZAŁWIĄ

Aurę należy oczyszczać systematycznie, co kilka lub kilkanaście dni. Natomiast codziennie warto ją „czesać”, przesuwając dłonie w odległości 5–8 cm od ciała, od góry w dół. Na koniec, w tej samej odległości od ciała, można mentalnie „podnieść” energię na plecach, zaczynając od kości ogonowej ku głowie.

Krok po kroku:

 Do rytuału oczyszczania trzeba się przygotować: warto wziąć kąpiel z dodatkiem soli morskiej, następnie spłukać ciało pod prysznicem. Jeżeli ktoś nie lubi kąpać się w soli, może symbolicznie posypać się solą.

 Należy zdjąć metalowe dodatki jak pierścionki, obrączki, naszyjniki, zegarki, okulary, paski z metalową klamrą itp. Wyroby z metalu produkowane są przez człowieka, mogą zatem skupiać i wchłaniać negatywne energie z zewnątrz. Takie przedmioty warto oczyszczać co kilka dni, „kąpiąc” je w dymie.

 Podpalić białą szałwię, rozluźnić ciało, zrobić cztery głębokie wdechy i wydechy, pozdrowić ducha rośliny, wypowiedzieć prośbę, intencję, modlitwę do boskiego Źródła – najlepiej własnymi słowami.
Po tym przystępujemy do oczyszczania. Rozprowadzamy dym rękoma lub z pomocą pióra – na oczy, uszy, usta, serce, następnie całe ciało aż do stóp. Jeśli chcemy zdjąć z barków ciężar lub złagodzić problemy, trzeba skierować dym na plecy, najlepiej z pomocą pióra.

Symbolika:

● Oczyszczamy OCZY,
aby dostrzegały wokół nas prawdę, piękno naszej Matki – Ziemi, dary zesłane nam przez Stwórcę, miłość jednoczącą nas z rodziną, przyjaciółmi, środowiskiem.
● Oczyszczamy USTA,
aby wypowiadały prawdę, dziękowały za wszelkie dobro, wielbiły głośno Stwórcę.
● Oczyszczamy USZY,
aby usłyszały spirytualną prawdę – prawdę, którą przekazuje nam Stwórca i cztery Kierunki, abyśmy wykorzystali ją do uzdrawiania; dzięki spirytualnej prawdzie stajemy się otwarci, możemy usłyszeć ludzi wołających o pomoc; jedno nasze dobre słowo pomaga uzdrowić dziesięć złych.
● Oczyszczamy SERCE,
aby czuło prawdę, dzięki której wzrastamy w harmonii, zachowujemy równowagę, stajemy się wolni, łagodni, czyści, wrażliwi na innych.
● Oczyszczamy STOPY,
aby prowadziły nas ścieżką prawdy i przybliżały do ludzi i do Stwórcy, i aby pomagały nam ujść przed wrogami.

In lak'ech



WAMPIRYZM ENERGETYCZNY ● OCHRONA PRZED ATAKIEM


Wampiryzm energetyczny przybiera najróżniejsze formy, może działać na poziomie emocjonalnym, duchowym i fizycznym. Stoją za nim energie astralne lub spotykani ludzie.

Na ataki astralu narażone są głównie osoby o niskiej odporności psychicznej, narkomani, alkoholicy (deliria), schizofrenicy, uczestnicy seansów spirytystycznych, jak również osoby eksplorujące wymiary duchowe lub eksperymentujące z rytuałami szamańskimi czy wahadłem. Należy być bardzo ostrożnym, bo „zabawy” z astralem mogą skończyć się katastrofalnie, doprowadzając do całkowitego rozpadu osobowości, psychoz, a nawet samobójstwa. To samo dotyczy zażywania środków psychotropowych i narkotyków, które osłabiają naturalne bariery odpornościowe psychiki przed kontaktem z „duchami”.

Na negatywną energię można natknąć się wszędzie, także we własnym domu. Nieświadomie sami możemy ją sprowadzić, np. przeklinając, złorzecząc lub oczerniając jakąś osobę. Nasz dom może też zostać nawiedzony przez energię astralną, np. kiedy ktoś z bliskich jest alkoholikiem lub narkomanem. W takich sytuacjach będziemy czuć się nieswojo, zaczniemy opadać z sił, kwiaty niewiadomo czemu będą żółknąć, pies stanie się niespokojny, kot zacznie się jeżyć itp. Zwierzęta mają kontakt ze światem astralnym i próbują nas ostrzec. Kiedy się zreflektujemy, że coś jest nie tak, natychmiast powinniśmy usunąć nieproszone energie z domu. Sposobów jest wiele.

Może się również zdarzyć, że wyjdziemy z domu w dobrym nastroju, aż nagle, nie wiadomo skąd i dlaczego, spadnie na nas zmęczenie, osłabienie czy złość. Ofiarą wampiryzmu energetycznego ze strony spotykanych ludzi możemy stać się w każdym miejscu – w sklepie, autobusie czy na ulicy. To zjawisko jest dziś powszechne, jednak większość osób czerpiących z innych energię jest tego zupełnie nieświadoma. Uważajmy jednak, aby nie stało się to naszą obsesją. Kradzież energii jest uwarunkowana, osoby świadome są bardziej odporne na wampiryzm.

Nie każdy dyskomfort świadczy o ataku energetycznym. Żyjemy w niespokojnych czasach, wciąż musimy borykać się z różnymi problemami, nie raz spada na nas smutek, w głowie kłębią się natrętne myśli, powracają niemiłe wspomnienia, żal do kogoś, poczucie krzywdy. Wtedy powinniśmy natychmiast przejść do działania i wprowadzić światło w przestrzeń. Można to zrobić mentalnie z pomocą Uniwersalnej Energii albo zapalić świecę, wezwać anioła, albo zapalić białą szałwię.


JAK SIĘ CHRONIĆ przed wampiryzmem w najbliższym otoczeniu?

1 ● Przede wszystkim nie wolno poczuć się ofiarą, bo w rzeczywistości każdemu może się to zdarzyć.
2 ● Trzeba jasno określić swoje zasady, wyznaczyć granice i nie pozwolić nikomu ich przekraczać.
3 ● Należy bezwzględnie trzymać się zasad, np. jeśli ktoś ustawicznie zasypuje cię swoimi problemami, a nie chce ciebie wysłuchać, powinieneś szybko zakończyć rozmowę.
4 ● Nie dać się wykorzystywać – należy pomagać innym, ale nie wolno się do tego przymuszać, trzeba umieć powiedzieć „nie”, w przeciwnym razie możesz zostać obrabowany z energii.
5 ● Warto wypracować w sobie ochronny nawyk, np. odcinanie nici widmowych z pomocą „mentalnych nożyczek” albo złoto-białego lub fioletowego światła, którym otulamy siebie lub osobnika. Można to stosować także wobec domowników, kiedy są w złym humorze, szukają zaczepki.
6 ● Schodzenie z drogi „natrętom” w rodzinie czy kręgu znajomych nie rozwiązuje problemu, bo energia nie zna granic. Lepiej się odciąć niż leczyć. Wtedy staniesz się nieatrakcyjny i sami zaczną cię unikać.

[7.01.2014 /4 Muluc P]



CZŁOWIEK i ŻYWIOŁY
● Halny na Podhalu

● Geotermia Podhalańska ● Czy Natura powiedziała NIE...
● "Warszawa" powinna się wstydzić!


W tym roku w Małopolsce spokój świąt zburzył halny wiejący z huraganową prędkością dochodzącą do 188 km/h. Zamiast radości ze spotkań rodzinnych miały miejsce dramatyczne wydarzenia. Wichura szalała przez dwa dni. Powalone drzewa, zerwane dachy i linie wysokiego napięcia, uszkodzone budynki, zniszczone samochody, tor biathlonowy, życie bez ogrzewania i prądu to skutki dwudniowej wichury, która uderzyła w nocy z 24/25 grudnia około godziny 3.30 nad ranem. Przestały działać terminale do płatności kartami, niektóre stacje benzynowe, przejściowo internet, nie można było naładować telefonów komórkowych. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych, byli za to ranni.
Halny dotkliwie spustoszył lasy w Tatrzańskim Parku Narodowym, gdzie zostało powalonych co najmniej kilkadziesiąt tysięcy metrów sześciennych drzew, głównie świerków.

Takiego halnego pod Giewontem nie było od ponad 45 lat! 6 maja 1968 r. [kin 38, 12 Etznab/Zwierciadło] prędkość wiatru dochodziła do 288 km/h, czyli 86 m/s . Wilgotność powietrza spadła wówczas do poziomu 23%, czyli takiego, którego nie notuje się nawet na Saharze.


To, co powinno dać wszystkim do myślenia, to postawa górali i ich pokora wobec SIŁ NATURY. Nie było narzekania i łez, jak to zwykle bywa przy tego rozmiaru zniszczeniach, lecz radość, że nikt nie stracił życia. Mieszkańcy Podtatrza podkreślali, że w trudnych chwilach nie zawiodła rodzina i sąsiedzi - to się najbardziej liczy. Ludzie odchodzili od świątecznych stołów, pomagali sobie nawzajem, przygarniali do domów tych, którzy stracili dach nad głową. Nie zapomnieli też o podziękowaniu dla strażaków i pracowników służb energetycznych, którzy pracowali non stop, by jak najszybciej przywrócić prąd i drożność dróg. Niebawem w Zakopanem przy oczku wodnym w miejsce połamanej przez wichurę choinki stanie nowe drzewko.

Turyści zaczęli masowo wyjeżdżać z pensjonatów twierdząc, że w takich warunkach nie da się odpoczywać. – Wystarczyło zaledwie kilka godzin bez prądu i ciepłej wody... W środę, 25 grudnia, z powodu wichury przejściowe problemy miała bowiem ogrzewająca m.in. Zakopane Geotermia Podhalańska – pierwsza i największa w Polsce firma wykorzystująca wody geotermalne do ogrzewania domów, ale jeszcze tego samego dnia udało się przywrócić ciepło.




Enegia dnia założenia spółki wskazywała, że podjęte ryzyko może przynieść sukces, jeśli firma będzie trzymać się planu. Oprócz przyjaznej dla środowiska technologii gwarantowało to bezpieczeństwo energetyczne dla regionu. Ton 2 symbolizuje wyzwanie, Imix/Smok - region, macierz, przewodnik Ben - wolność, bezpieczeństwo, Fala Słońca/Ahau - świadomość celu, przyjazną dla środowiska technologię.


MISJA GEOTERMII PODHALAŃSKIEJ –
Warszawa powinna się wstydzić!


Geotermia Podhalańska powstała 30 grudnia 1993 roku [kin 41, 2 Imix / Smok, Fala Słońca] z inicjatywy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Misją Spółki jest wykorzystanie odnawialnych źródeł energii zawartych w wodach geotermalnych do celów centralnego ogrzewania, przygotowywania ciepłej wody użytkowej, klimatyzacji, turystyki, rekreacji, balneologii.

Według danych Geotermii Podhalańskiej, dzięki dotychczasowej działalności i ekologicznej energii spółka osiągnęła znaczący efekt ekologiczny. Pomiędzy latami 1999 a 2011 znacząco zmniejszyła się emisja CO2 do atmosfery. Została również zredukowana emisja tlenku siarki oraz zmniejszył się, widoczny zwłaszcza w zimie nad Zakopanem, pył zawieszony – tzw. smog.

Tymczasem decyzją warszawskiej centrali MFOŚiGW firma ma zostać sprywatyzowana. NFOŚiGW posiada 88 procent akcji w Geotermii, pozostałe 12 mają samorządy i inni akcjonariusze. Drugim największym akcjonariuszem jest miasto Zakopane (7%), pozostali to: gmina Szaflary (dwa odwierty geotermalne i trzeci w budowie) Biały Dunajec, Poronin, Nowy Targ, Kościelisko i Bukowina Tatrzańska.

Informacja o planach sprzedaży akcji Geotermii spadła na gminy jak grom z jasnego nieba. Decyzja sprzedaży jest tym bardziej niezrozumiała, że firma rozwija się i wciąż inwestuje. W listopadzie br. Geotermia rozpoczęła budowę nowego, trzeciego odwiertu geotermalnego w miejscowości Bańska Niżna (pow. nowotarski). Na realizację inwestycji przedsiębiorstwo uzyskało pożyczkę w wysokości 20 mln zł. Z nowego odwiertu o głębokości 3,5 km ma popłynąć woda o temperaturze 89 st. C, dzięki czemu zwiększy się moc produkcyjna o około 60 procent. Rocznie do sieci geotermalnej na Podhalu podłączanych jest około 100 budynków. Obecnie energia geotermalna pokrywa około 35 proc. zapotrzebowania na ciepło w samym Zakopanem. Co więcej, Geotermia Podhalańska to nowoczesne laboratorium, na którym wzorują się inne tego typu firmy w Polsce.

Rzecznik prasowy NFOŚiGW oświadczył, że decyzja Funduszu podyktowana jest faktem, że Geotermia jest już firmą rentowną i do jej funkcjonowania NFOŚiGW nie musi dopłacać, dlatego to dobry moment na prywatyzację przedsiębiorstwa. Podkreślił, że „zakładany przy powoływaniu spółki efekt ekologiczny został przez Geotermię osiągnięty, stąd decyzja, że spółkę można sprzedać”.

Burmistrz Zakopanego nie krył zaskoczenia planami NFOŚiGW. „Przez wiele lat byliśmy podtrzymywani w przekonaniu, że dojdzie do komunalizacji Geotermii Podhalańskiej i że gminy, proporcjonalnie do swoich udziałów, przejmą przedsiębiorstwo" – powiedział.


Dlaczego wszystko, co dobrze funkcjonuje i ma perspektywy rozwoju, trzeba w Polsce sprzedać? – pytają gminy. Prywatni odbiorcy energii geotermalnej obawiają się, że jeżeli dojdzie do prywatyzacji, znacznie mogą wzrosnąć ceny za dostarczane do domów ciepło. Każdy prywatny inwestor chce szybko odzyskać zainwestowane środki, a najłatwiej jest podnieść ceny. (Tak stało się w Warszawie po prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej - SPEC, rentownego przedsiębiorstwa spółki skarbu państwa. Nie pomogły protesty mieszkańców – petycję z podpisami Ratusz wrzucił do niszczarki.)

Jeśli dojdzie do prywatyzacji Geotermii Podhalańskiej, będzie to kolejna kontrowersyjna sprzedaż dochodowego przedsiębiorstwa na Podhalu. Mimo protestów samorządów prywatyzowany jest Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica; planowana jest także sprzedaż Polskich Kolei Linowych.


EKOLOGIA

Sukcesywne przyłączanie nowych odbiorców ciepła do sieci ciepłowniczej Geotermii Podhalańskiej skutkuje znacznym ograniczeniem emisji gazów, pochodzących ze spalania węgla, koksu, ropy naftowej i gazu ziemnego w przydomowych kotłowniach. Ograniczenie emisji pyłów i gazów towarzyszących spalaniu paliw kopalnych, takich jak dwutlenek węgla, dwutlenek siarki, pył zawieszony, ma szczególne znaczenie na Podhalu, jednym z najbardziej uczęszczanych regionów turystycznych w Polsce, na terenie, którego znajdują się cztery parki narodowe.

Dwutlenek siarki (SO2) jest gazem, który łączy się z parą wodną znajdującą się w atmosferze, co prowadzi do powstania kwaśnych deszczów powodujących niszczenie szaty roślinnej oraz degradację gleby. Zbyt duże stężenia SO2 w powietrzu zagrażają zdrowiu człowieka, zwłaszcza w przypadku tych, którzy cierpią na astmę i chroniczne choroby płuc.

Obecnie główne problemy z dwutlenkiem siarki (SO2) występują tam, gdzie ciągle powszechnie wykorzystuje się węgiel do celów grzewczych w gospodarstwach domowych, w przemyśle i w elektrowniach. Średnioroczne stężenie SO2 w latach 1994-1998 (przed rozpoczęciem projektu geotermalnego) wynosiło 32,6 g/m3. W kolejnych latach dzięki podłączaniu nowych odbiorców do sieci ciepłowniczej stan powietrza ulegał poprawie. W latach 2004-2010 średnioroczne stężenie SO2 wahało się w granicach 8-13 g/m3, co oznaczało poprawę w stosunku do okresu przed rozpoczęciem projektu geotermalnego o około 68%.

Źródło:krakow.gazeta.pl i geotermia.pl


Czy wiesz, że:

25 lat temu, tj. 28.12.1988 r., temperatury w Polsce były analogiczne jak dzisiaj. Jak to się ma do teorii o ocieplaniu klimatu...



[28.12.2013 /7 Cauac]


» wyświetl same pytania

Twoje pytanie...
Imię i nazwisko:
E-mail:
Temat: *
Treść pytania: *
 

« poprzednie 8   
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7
   następne 8 »