Archiwum
KIN ŚMIERCI MICHAELA JACKSONA


Temat: ODEJŚCIE MICHAELA JACKSONA


Czy zwróciła Pani uwagę na dzień śmierci Michaela Jacksona? W Kalendarzu Majów 25 czerwca był Krystaliczny Wędrowiec, Pani kin narodzin. Jak Pani to interpretuje?


Oczywiście, że zwróciłam na to uwagę – nawet wspomniałam o tym na spotkaniu noworocznym. Wszystko, co wydarzyło się tego dnia, niosło ze sobą informacje adresowane bezpośrednio do mnie, jak również do osób urodzonych w znaku BEN 12. Nie zamierzałam o tym pisać, ale skoro padło takie pytanie, to znaczy, że zaistniała przestrzeń na odpowiedź.

Wiemy, jak przebiegała kariera Michaela Jacksona: okrzyknięto go „Królem Popu”; otrzymał 13 nagród Grammy (porównywalne rangą z Oscarem); 13 spośród jego singli uplasowało się na pierwszych miejscach list przebojów; sukcesowi towarzyszyła cicha zawiść w świecie show-biznesu; był niezwykle kontrowersyjną postacią. Pomówiony o molestowanie nieletnich został sam, odsunęli się tzw. „przyjaciele”. Dopiero po jego śmierci ci sami „przyjaciele”, chcąc dostać się na galę i tym samym pojawić się w mediach, nagle zmienili front, zaczęli mówić o jego wyjątkowej wrażliwości na ludzką krzywdę, o tym, jak wielkie kwoty przeznaczał na pomoc potrzebującym – na tym polu nie miał sobie równych i z pewnością przeszedłby do Księgi Guinnessa. Co najważniejsze, nie robił tego w świetle reflektorów.


Michael Jackson zmarł 25 czerwca 2009 o godz. 23:26 polskiego czasu.


Mimo iż nigdy nie był on moim idolem, dostrzegłam pewne analogie z moją pracą zawodową: sukces (oczywiście w innej skali), zawiść, oszczerstwa, wiele fałszu wokół, ale też ogromne grono wiernych czytelników, ich szczera sympatia i nieudawana miłość do „Majów”.

Śmierć Jacksona uświadomiła mi, że moja praca zostanie prawdziwie doceniona dopiero wtedy, kiedy zejdę ze sceny. Dlatego dla mnie najważniejsza jest wiarygodność, samokontrola, prawdziwe oblicze – czyli to, czego zabrakło Michaelowi i co zrujnowało mu zdrowie i spokój.

Moje spostrzeżenia potwierdziła godzina śmierci Michaela Jacksona: 23:26 czasu polskiego – na majańskim cyferblacie królowało Żółte Kosmiczne Słońce (kin 260, AHAU 13), symbol uniwersalnej miłości, mądrości najwyższego Źródła, oświecenia, zjednoczenia, rozkwitu, pełni szczęścia, jak również znak wiecznej cyrkulacji, początku i końca, końca i początku, nieustannego wdechu i wydechu.

W tej chwili pewnie zastanawiacie się, jaki to ma związek ze mną lub moją pracą. Jak zapewne pamiętacie, Wydawnictwo PULSAR i Centrum Wiedzy Majów powstało 12 lutego 2001 r. w znaku „Trzech Słońc” – w potrójnej energii Żółtego Magnetycznego Słońca (kin 40), tzn. AHAU jako kin dnia, kin przewodnika i fala. To tu wystartowała 13-letnia fala oświecenia.




13-letni żółty cykl AHAU domknie kin 260, AHAU 13, Żółte Kosmiczne Słońce, ostatni kin Tzolkin. To oznacza, że efekty naszej wspólnej pracy nad rozprzestrzenianiem Światła Nowej Epoki odsłonią swój prawdziwy blask dopiero około 2013/14 Dreamspell-roku. PULSAR to WY. Ja mogę Was inspirować, ale To WY przesądzacie o moim sukcesie.

Według kosmologii Majów PULSAR to międzywymiarowe łącze, poprzez które duchowość przenika się z materią – albo też Niebo schodzi na Ziemię. Ta właśnie wiedza sprawiła, że niezależnie od sugestii numerologów, którzy w 2001 r. radzili mi, abym zmieniła nazwę Wydawnictwa na numerologicznie korzystniejszą niż „PULSAR”, nie zrobiłam tego, ponieważ miałam świadomość, że słowo PULSAR ma inną, „szczególną” wibrację.

*

Być może, ten przykład zachęci Was do uważnej obserwacji wydarzeń w dniach z Waszym kinem narodzin.

Wszystko jest INFORMACJĄ.


Czwartek, dnia 13 sierpnia 2009 r.
Kin 22 – Biały Solarny Wiatr, portal
Siła ducha, inspiracji, pojednania
Fala Maga